
Mastif tybetański, taki jak ten powyżej, został umieszczony w klatce lwa afrykańskiego.
Chińskie zoo jest pod ostrzałem za próbę udawania psa za lwa.
Według Pekin Młodzież Codzienny , kobieta i jej synek odwiedzali zoo w Louhe, kiedy zwierzę w klatce z napisem „lew afrykański” zrobił coś niezwykłego: zaszczekało.
Opiekunowie zoologiczny ujawnili następnie, że zwierzę nie było w rzeczywistości lwem, ale mastifem tybetańskim, dużym psem o grubej, kudłatej sierści. Powiedzieli, że wysłali prawdziwego lwa do ośrodka hodowlanego i najwyraźniej mieli nadzieję, że nikt nie zauważy różnicy między lwem a jego psim substytutem.
„Zoo absolutnie próbuje nas oszukać” – powiedziała kobieta o nazwisku Liu. „Próbują się zamaskować psy jak lwy”.
Według BBC błędnie oznaczono również inne gatunki w zoo; wybieg dla lampartów zawierał białego lisa, a inny pies był przedstawiany jako Wilk .
Przedstawiciel zoo, Liu Suya, powiedział, że tymczasowo zastąpili lwa psem ze względu na „względy bezpieczeństwa”.
Mastif tybetański może nigdy nie zostanie królem dżungli, ale rasa sama w sobie jest bardzo ceniona. W Chinach jeden mastif może sprzedać za ponad 1 milion dolarów, a starożytna rasa stała się symbolem statusu najbogatszych chińskich właścicieli psów.