
Od lewej: Mia Farrow, Ronan Farrow, Woody Allen, Dylan Farrow
Dylan Farrow odpowiedziała jej zrażonemu ojcu Woody Allen 's op-ed w New York Times , w którym zaprzeczył oskarżeniom, że molestował ją, gdy miała 7 lat.
W oświadczeniu dostarczonym do Hollywoodzki reporter , Farrow gwałtownie odrzuciła sugestię Allena, aby jej matka Mia Farrow nauczyli młodą Dylan, by mówiła, że była maltretowana.
„Nigdy nie wahałem się opisać tego, co mi zrobił. Do końca życia będę nosił wspomnienia z przetrwania tych doświadczeń życie ,' Ona napisała.
Artykuł Allena, kontynuowała, „jest najnowszym powtórzeniem tego samego legalizmu, wypaczeń i jawnych kłamstw, które wymierzał mi przez ostatnie 20 lat”.
W jej własny niedawny artykuł w Czasy , Farrow opisała rzekome nadużycia w często drastycznych szczegółach, a także ujawniła, jak incydent nadal ją prześladuje.
„Woody Allen nigdy nie został skazany za żadne przestępstwo. To, że uszło mu na sucho to, co mi zrobił, prześladowało mnie, gdy dorosłam” – napisała. „Tę udrękę zaostrzył Hollywood. Wszyscy oprócz kilku cennych (moi bohaterowie) przymknęli oko. Większości łatwiej było zaakceptować dwuznaczność, powiedzieć „kto może powiedzieć, co się stało”, udawać, że nic się nie stało. Aktorzy chwalili go na rozdaniach nagród. Sieci umieściły go w telewizji. Krytycy umieścili go w czasopismach. Za każdym razem, gdy widziałem twarz mojego oprawcy – na plakacie, na koszulce, w telewizji – mogłem tylko ukryć panikę, dopóki nie znalazłem miejsca, w którym mógłbym pobyć sam i się rozpaść”.
Allen jednak kategorycznie zaprzeczył, jakoby wykorzystywał swoją córkę.
„Dwadzieścia jeden lat temu, kiedy po raz pierwszy usłyszałem Mia Farrow oskarżył mnie o molestowanie dziecka, uznałem ten pomysł za tak absurdalny, że nie zastanawiałem się nad nim” – zaczynał się jego opis. „Byliśmy zamieszani w strasznie bolesne rozstanie, z wielką wrogością między nami i walką o opiekę powoli nabierającą energii”.
Następnie przedstawił swoje powody, dla których twierdzi, że nie mógł i nie chciał molestować Dylana.
„Nagle, kiedy pewnego popołudnia przyjechałem do jej domu w Connecticut, aby odwiedzić dzieci na kilka godzin, kiedy byłem na ojczyźnie mojego szalejącego przeciwnika, z pół tuzinem osób obecnych, kiedy byłem w błogiej początkowej fazie szczęśliwego nowego relacja z kobietą, którą zamierzam poślubić – to, że wybrałbym ten moment na rozpoczęcie kariery jako molestujący dzieci, powinno wydawać się najbardziej sceptycznemu umysłowi wysoce nieprawdopodobne” – napisał.
Powiedział, że Mia Farrow pouczyła Dylana, by powiedziała, że była wykorzystywana, i wskazał, że Klinika Dziecięcego Wykorzystywania Seksualnego Szpitala Yale-New Haven, jednostka śledcza, której zadaniem jest ustalenie, czy Dylan rzeczywiście była maltretowana, doszła do wniosku, że nie była molestowany.
Allen przytoczył ich odkrycia:
„To jest nasza opinia eksperta, że Dylan nie był wykorzystywany seksualnie przez pana Allena”, powiedziała klinika, według Allena. „Uważamy, że wypowiedzi Dylan na taśmie wideo i jej wypowiedzi do nas podczas naszej oceny nie odnoszą się do rzeczywistych wydarzeń, które przydarzyły jej się podczas Sierpień 4, 1992”.
Allen powiedział, że Mia użyła Dylana jako „pionka zemsty” po tym, jak Allen zaczął relacja z adoptowaną córką Wkrótce Yi zapobiec . Filmowiec powiedział, że był „załamany” po tym, jak Mia przejęła pełną opiekę nad ich dziećmi, i że podczas gdy on i Soon-Yi podejmowali „niezliczone próby” odwiedzenia Dylana przez lata, Mia Farrow „zablokowała je wszystkie”.
W swoim oświadczeniu do Hollywoodzki reporter Dylan Farrow sprzeciwił się twierdzeniu Allena, że Mia Farrow użyła jej jako „pionka zemsty” lub że nauczyła córkę, by powiedziała, że była wykorzystywana. Według Dylana Farrow, Sąd Najwyższy Nowego Jorku orzekł w 1992 roku, że „nie ma wiarygodnych dowodów na poparcie twierdzenia pana Allena, że pani Farrow trenowała Dylana lub że pani Farrow działała z chęci zemsty na nim za uwiedzenie Soon-Yi . Uciekanie się pana Allena do stereotypowej obrony „wzgardzanej kobiety” jest nierozsądną próbą odwrócenia uwagi od jego niepowodzenia w działaniu jako odpowiedzialny rodzic i dorosły”.
Ostateczne orzeczenie sądu, napisał Dylan, stwierdza również, że dowody „…dowodzi, że zachowanie pana Allena wobec Dylan było rażąco nieodpowiednie i że należy podjąć środki, aby ją chronić”.
Powiedziała również, że dowody zawierały zeznania opiekunek, „które były świadkami niewłaściwych zachowań seksualnych” wobec niej.
W swoim artykule Allen powiedział, że nie wątpi w to, że Dylan wierzy, iż była molestowana, ale argumentował, że „jeśli od 7 roku życia dziecko jest tak wrażliwe, silna matka uczy nienawidzić ojca, ponieważ jest potworem, który ją wykorzystywał. Czy to takie nie do pomyślenia, że po wielu latach tej indoktrynacji zakorzenił się ten obraz mnie, który Mia chciała stworzyć?”
Allen zakończył jednym ostatecznym zaprzeczeniem twierdzeń o nadużyciu:
„Oczywiście nie molestowałem Dylana” – napisał. „Kochałem ją i mam nadzieję, że pewnego dnia zrozumie, jak została oszukana z powodu posiadania kochającego ojca i wykorzystana przez matkę bardziej zainteresowaną własnym ropiejącym gniewem niż dobrem córki”.
Ten artykuł, dodał, będzie jego „ostatnim słowem w całej tej sprawie i nikt nie będzie odpowiadał w moim imieniu na dalsze komentarze na ten temat ze strony jakiejkolwiek strony. Zraniono wystarczająco dużo ludzi”.
W swoim artykule Dylan wyraziła wdzięczność za swoich zwolenników.
„Jeśli mówienie o moim doświadczeniu może pomóc innym przeciwstawić się ich oprawcom, będzie to warte bólu i cierpienia, które mój ojciec nadal mi zadaje” – podsumowała. „Woody Allen ma arsenał prawników i publicystów, ale jedyne, czego nie ma po swojej stronie, to prawda. Mam nadzieję, że to koniec jego okrutnych ataków i kampanii medialnej prowadzonej przez jego prawników i publicystów, jak obiecał. Nie pozwolę pogrzebać prawdy i nie dam się uciszyć”.