
Dziesięć lat po tym, jak przeżyła swoje straszliwe porwanie, Elżbieta Smart mówi, że „nie może być szczęśliwsza” z jej powodu życie .
Sprytny, który ożenił się w zeszłym roku, otworzył się na Anderson Cooper o niej Nowa książka Moja historia , o którym mówi, opowiada historię wszystkiego, co przydarzyło jej się podczas jej koszmarnych dziewięciu miesięcy w niewoli.
„Nie chciałam po prostu iść 10 procent i pokryć cukrem resztę” – powiedziała. „Chciałem, żeby to było naprawdę to, co się wydarzyło i jak to było każdego dnia, kiedy tam byłem, ponieważ nie sądzę, żebym robił nikomu przysługę, powlekając to cukrem”.
W wieku 14 lat, Smart, teraz 25, została porwana w jej nożem rodzina domu w Salt Lake City i przetrzymywany w niewoli w góry autorstwa Briana Davida Mitchella i jego żony Wandy Barzee.
„Następne dziewięć miesięcy moje dni składały się z głodu, nudy na śmierć, ponieważ bez przerwy mówił o sobie” – powiedziała Cooperowi. „To znaczy, mówię o zaabsorbowaniu sobą. A potem moje dni składały się z bycia gwałconym. To znaczy, nie tylko raz, wiele razy dziennie”.
„Za każdym razem, gdy myślałam„ OK, to jest dno ”- dodała. powiedzieć: „Teraz będziemy kazać ci iść nago' albo byłem zmuszony do picia alkoholu, czego nigdy wcześniej nie robiłem. Wymiotowałem i zemdlałem, a kiedy się obudziłem, okazało się, że moja twarz i włosy były zlepione do ziemi w wymiocinach. To znaczy, za każdym razem, gdy myślałem, że nie może być gorzej, zawsze coś się dzieje.
Po dziewięciu miesiącach tej niewyobrażalnej gehenny policjanci zauważyli ją i jej porywaczy na parkingu Wal-Martu i rozpoznali w niej zaginioną nastolatkę Elizabeth Smart.
Dziesięć lat później Smart powiedziała, że ma nadzieję, że opowiadając całą swoją historię, wyśle wiadomość innym ofiarom porwań i napaści na tle seksualnym, że może dojść do szczęście nawet po najbardziej przerażających doświadczeniach.
„Chcę dotrzeć do tych ocalałych i tych ofiar” – powiedziała Cooperowi. „Chcę, aby wiedzieli, że takie rzeczy się zdarzają, ale to nie znaczy, że musimy być przez to definiowani przez resztę twojego życia. Możesz iść naprzód i być szczęśliwym.”
Dodała, że ma nadzieję, że jej historia zachęci ludzi, aby nie wypowiadali pochopnych osądów na temat osób, które zostały porwane lub napastowane seksualnie.
„Mieć, że tak wielu ludzi spekuluje na temat tego, co się stało i przez co muszę przechodzić, i tak wiele kłamstw… To było trudne. Nie podobało mi się to” – powiedziała. „Nie sądzę, aby ktokolwiek lubił, gdy ludzie zgadują, przez co przechodzą. Prywatność jest tak święta i za każdym razem, gdy ofiara wraca, ocalały zostaje odnaleziony i uratowany, prywatność jest jednym z największych prezenty możemy im dać, ponieważ jeśli zdecydują się podzielić, to zależy od nich, a oni się zgłoszą”.
Obejrzyj jej wywiad we wtorek z Andersonem Cooperem: