Jaycee Dugard ze swoim koniem Kowboj.(Liesa Cole)
Zainspirowana terapią wspomaganą przez konie ona i jej rodzina otrzymane po jej porwaniu, Jaycee Lee Dugard obiecał zapewnić innym rodzinom w kryzysie taki sam dostęp do uzdrowienia. Wynik: Fundacja JAYC ; JAYC to skrót od Po prostu zadaj sobie pytanie.
Powiązane: Uzdrawiająca moc koni dla weteranów, ofiar przemocy, osób o specjalnych potrzebach i nie tylko
Jak myślisz, dlaczego zwierzęta mają tak uzdrawiającą moc?
To, czego brakowało mi do ludzkiego towarzystwa w przydomowym więzieniu, które stworzył Garridos, nadrabiały koty. Od mojego pierwszego kotka Rusty do mojego wielkiego dobermana Sheenę, zwierzęta nauczyły mnie współczucia i empatii i zawsze sprawiały, że czułam się kochana, bez względu na wszystko. Osiem lat temu moi przyjaciele i rodzina zaskoczyli mnie palomino Haflinger, którego nazywam Kowbojem. Tak wiele się od niego nauczyłem w terenie: cierpliwości, humoru, bycia obecnym – wzajemnego dostrojenia. Jest klaunem i nauczyciel. Nie sądzę, że byłabym tak zdrowa jak jestem dzisiaj bez niego w moim życie .
Jakie jest Twoje przesłanie dla innych, którzy przeżywają niszczycielską traumę?
Trauma może Cię kształtować na wiele sposobów. Jedno wiem na pewno, musisz stawić czoła swoim lękom, aby wyjść z bólu. Znalezienie odpowiedniego programu terapeutycznego jest niezbędne, aby iść naprzód. Istnieje tak wiele form; dla mnie rezonowała terapia koni. Należy pamiętać, że możesz leczyć i nie musisz wiecznie żyć z koszmarami. Znajdź coś, co kochasz i znajdź terapeutę lub przyjaciela, który zrobi to z Tobą.
Dlaczego fundacja organizuje warsztaty dla organów ścigania?
Stworzyliśmy warsztaty dla funkcjonariuszy organów ścigania [LEO], aby pomóc funkcjonariuszom wyciągnąć wnioski z błędów popełnionych w mojej sprawie. Pracując z partnerami konnymi, uczą się nowych sposobów słuchania i współpracy. Kiedy spotykają się i pamiętają, dla kogo wykonują tę pracę, czują odnowione poczucie swojej pracy i są znacznie szczęśliwsi.
Dlaczego wybrałeś szyszkę sosnową do swojego logo?
Sosnowa szyszka była ostatnią rzeczą, której dotknąłem, zanim mój porywacz, Phillip Garrido, wrzucił mnie na tylne siedzenie swojego samochodu, gdzie czekała na mnie jego żona Nancy. Wtedy tego nie wiedziałem, ale moja podświadomość trzymała się tej sosnowej szyszki przez cały czas mojej niewoli. Teraz reprezentuje nowe początki.
Wizyta thejaycfoundation.org aby uzyskać więcej informacji i przekazać darowiznę.