Gottamentor.Com
Gottamentor.Com

Jaka jest ulubiona piosenka bożonarodzeniowa Harry'ego Connicka Jr.?



Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

  Dzięki uprzejmości Lionsgate

Harry Connick, Jr. i Chandler Canterbury, który gra swojego syna na ekranie, in Anioły śpiewają .

Harry Connick Jr. od dawna topi serca swoimi gładkimi, bluesowymi interpretacjami klasyki jazzu. Jego muzyka kariera nabrała rozpędu, gdy nagrał hitową ścieżkę dźwiękową dla Kiedy Harry spotkał Sally w 1989 roku i stał się jednym z najlepiej sprzedających się męskich artystów w Stanach Zjednoczonych, a także odnoszącym sukcesy aktorem filmowym i teatralnym.

Connick był zajęty przez ostatnie kilka miesięcy. Po pierwsze, niedawno podpisał kontrakt z sędzią na 13 sezon Amerykański idol (a jeśli jego spokojna, osobista postawa jest czymś, przez co można przejść, będzie jednym z najbardziej wyluzowanych sędziów, jakich kiedykolwiek widział program).


On też występuje w Anioły śpiewają (w wybranych kinach i na żądanie 1 listopada), rozgrzewające serce rodzina film o ojcu, który usiłuje odnaleźć radość w Boże Narodzenie po tragicznym wypadku sprzed trzydziestu lat, który zmiażdżył jego świątecznego ducha. Film zawiera kilka niesamowitych legend kraju, w tym Willie Nelson , Lyle Lovett , oraz Kris Kristofferson .

Jeśli Connick jest przytłoczony swoim napiętym harmonogramem tej jesieni, nie okazuje tego; gdy parada.pl zapytał go o jego ulubiony Tradycje bożonarodzeniowe z rodziną oparł się na sofie i odpowiedział niespiesznym, nowoorleańskim głosem: „Po prostu trochę się uspokoiliśmy, człowieku”.

Rozmawiał też z parada.pl o pracy z Williem Nelsonem, byciu mężem i ojcem oraz o jego ulubionej piosence świątecznej.

O pracy z legendami country, takimi jak Willie Nelson, Lyle Lovett i Kris Kristofferson.
'To było niesamowite. Znałem Krisa Kristoffersona, ponieważ kilka miesięcy wcześniej grał mojego tatę w filmie, więc kiedy dowiedziałem się, że to się powtórzy, byłem naprawdę podekscytowany. A Willie, którego poznałem, ale tak naprawdę nie wiedziałem, był niesamowity. Poza kamerą miałem okazję po prostu spędzać z nim czas i wybierać mu mózg, a potem przed kamerą oglądać, jak pracuje. Przywykłem do tego, że znam go jako piosenkarza i autora piosenek, ale oglądanie go jako aktora było naprawdę fajne. A potem Lyle Lovett był po prostu przezabawny. To było fajne, stary.

O tym, co go najpierw przyciągnęło… Anioły śpiewają .
„To, co naprawdę wykopałem, to historia. Przeczytałem scenariusz i przeczytałem książkę Turka [Pipkina] i pomyślałem: „Dlaczego o tym nie pomyślałem?” To po prostu świetna, prosta, przejmująca historia. A potem, kiedy przeczytałem scenariusz – książka i scenariusz są bardzo podobne, wydawało mi się, że to fajna historia do opowiedzenia. Nic fajnego; po prostu amerykańska historia bożonarodzeniowa o tej rodzinie, która próbuje przez to przejść.

O tym, czy naprawdę być ojcem? życie pomógł mu zagrać tatę na ekranie.
„Jedyną rzeczą, która pomogła, był mój poziom komfortu w okolicy Chandler [Canterbury] , bo wiem, jak to jest być mężem i tatą, więc ta część była łatwa. Ale część, która jest trochę trudna, polega na tym, że nie zrobiłbym większości rzeczy, które robiła moja postać. Był inny ode mnie… [ale dlatego] chciałem to zrobić. nie chcę grać ja . Więc za każdym razem, gdy miałem ochotę zrobić scenę w określony sposób, musiałem zdawać sobie sprawę: „Wiesz, to nie jestem ja”, więc musiałem zachowywać się inaczej”.


O graniu postaci, która nie jest piosenkarzem.
„Moja postać tak naprawdę nie śpiewała w filmie. Przez większość czasu był zrzędą. Musisz wykonać ten „nieśpiewający” śpiew i to jest w porządku – ale to sprawia, że ​​chcesz zrobić musical, w którym naprawdę możesz robić to, co robisz”.

O przejściu od muzyki do aktorstwa.
„Są zupełnie inne. To znaczy, są muzycy, którzy grają i są aktorzy, którzy śpiewają, i są ludzie, którzy robią jedno i drugie. Ale dla mnie są zupełnie inne. Myślę, że jest kilka rzeczy, które są podobne; sposób, w jaki patrzę na tekst piosenki, którą próbuję zinterpretować, jest podobny. Ale aktorstwo filmowe to po prostu coś innego ptak ”.

O różnych wyzwaniach aktorstwa filmowego i teatru na żywo.
„Chłopcze, mówię ci. Prawdopodobnie największym wyzwaniem jest to, że zwykle nie uczę się wszystkich moich kwestii do filmu. Studiuję scenariusz i znam go dokładnie, ale zwykle zajmujesz się nim scena po scenie i prawie zawsze jest on poza kolejnością – podczas gdy na scenie musisz zapamiętać całą książkę i zaczynasz przyswajać całą fabuła. I chociaż robi się to w filmie, to nie jest to robione w ten sam sposób. Poza tym nie dostaniesz kolejnej szansy na scenie. Gdy kurtyna podnosi się, nie zatrzymujesz się, dopóki nie opadnie, podczas gdy na filmie masz różne kąty. Stawiasz sobie tempo na mistrzowskim ujęciu, a nie na zbliżeniu. Podoba mi się, że w kręceniu filmów można robić różne ujęcia, mieć różne szanse na różne rzeczy”.

O jego świątecznych tradycjach z rodziną.
„Po prostu się ochłodziliśmy, człowieku. Stawiamy drzewo, wieszamy pończochy i podstawowe tradycyjne rzeczy. Moja żona lubi gotować, więc zwykle robi indyk . Ugotuję kilka rzeczy. Każdy może otworzyć prezent w Wigilię. Nic szalonego!”

O jego ulubionej piosence świątecznej.
– Inny niż mój własny? [śmiech]. Prawdopodobnie „przejażdżka saniami”. Lubię tą piosenkę.

Na najważniejsze przesłanie, które ma nadzieję, że ludzie odbiorą Anioły śpiewają.
„Jesteśmy odpowiedzialni za tworzenie własnych wspomnień. To znaczy, spójrz. Wszyscy mamy rzeczy, z którymi ciężko sobie poradzić, przez które wszyscy przeszliśmy. Ale od tego momentu w twoim życiu są inni ludzie i jeśli możesz zrobić coś, aby spróbować poprawić ich życie i odłożyć na bok własne problemy i może dać trochę więcej, to jest to miła rzecz.