
Miller Mobley
Od ponad 20 lat Kelly Ripa zachował wczesne lata Ameryki ptaki zabawny, uroczy Relacja na żywo gości obok późnych Regis Philbin , Michał Strahan i teraz Ryan Seacrest . Jej energia, bystry dowcip i autoironiczny humor (zawsze przedstawiaj siebie jako złego faceta, jak uczył ją Philbin) zabierają ją Nowa książka , Drut na żywo: opowiadania o długim wietrze (Dey Street Books) na przezabawne wyżyny, zastanawiając się nad swoją karierą, macierzyństwem i czasem, w którym ona i Ryszard Gere uratował życie ćpuna (lekka przesada) w jednym z Jimmy Buffett przyjęć obiadowych. Przeczytaj więcej od gospodarza telewizyjnego tutaj:
Świat telewizji poznał cię dobrze w ciągu ostatnich 20-30 lat. Dlaczego chciałeś zagłębić się w różne rozdziały swojego życia w książce?
Zaczęło się niewinnie. Ludzie prosili mnie o napisanie książki przez co najmniej 22 lata, kiedy byłem w talk show. A pierwsza osoba, która zaoferowała mi umowę na książkę, okazała się ostatnią osobą, która zaoferowała mi umowę na książkę. Powiedziała do mnie: „Wiesz, nie musisz się martwić. Przydzielimy pisarza. A ja powiedziałem: „Nie, nie mogę tego zrobić. Jeśli mam to napisać, muszę napisać każde słowo.” Nie wiedziałem jednak, czy mam taką zdolność. Wiem, że lubię czytać książki. Ale to, że lubisz czytać, nie oznacza, że rozumiesz, jak pisać. Moja redaktorka powiedziała mi, żebym jej coś wysłał, a ona dałaby mi znać uczciwie i zgodnie z prawdą, gdybym mogła pisać. Jeśli nie, po prostu odejdziemy. Wysłałem jej historię Richarda Gere, a ona kazała mi iść dalej.
Związane z: Obejrzyj to, przeczytaj tamto: Co czytać na podstawie jesiennych programów telewizyjnych, które kochasz
Wiem, że niektórzy z najlepszych pisarzy czasami używają współautorów lub ghostwriterów, ale to jest książka ode mnie, która nie jest pisarzem. I tylko ja mówię w taki sposób, w jaki mówię – w ten rozgorączkowany senny sposób. Więc chciałem przez to przejść – wstręt do samego siebie pisania tej książki.
W każdym z tych momentów i historii, które opowiadasz, jest dużo refleksji, a także trochę autoironicznego humoru. Czy są jakieś etapy twojego życia, o których pisałeś, z których nauczyłeś się najwięcej?
Tak. Mam na myśli to wszystko, naprawdę. To jest takie dziwne. Miałem 30 lat, kiedy zacząłem hosting Relacja na żywo . I myślałem, że wiem, kim jestem. Ale teraz zdaję sobie sprawę, jako prawie 52-letnia kobieta, że nie miałam wtedy pojęcia, kim jestem. I często żałuję, że nie mogę wrócić i zrobić to wszystko jeszcze raz z perspektywą, którą mam teraz, ponieważ nie wiedziałam o self-adwokacji. Nauczenie się tego zajęło mi około 20 lat. Zajęło mi naprawdę dużo czasu, aby stać się mistrzem. Jestem bardzo dobrym mistrzem dla innych ludzi. Wiem, jak sprawić, by coś się wydarzyło innym ludziom. Ale jeśli chodzi o siebie, byłem zbyt zwolennikiem tak, żeby zrobić coś dla siebie, i musiałem nauczyć się, jak odzyskać tę kontrolę.
Co powiedziałbyś swojemu młodszemu ja, co mogłoby ci pomóc?
Weź urlop macierzyński. Nie ma znaczenia, że ci nie zapłacą. Powiedziałbym jej, że innym razem może dorobić. Poświęć tyle czasu, ile chcesz i potrzebujesz. I nie pozwól, aby grupa znacznie starszych mężczyzn powiedziała ci, że masz cztery lub trzy tygodnie. „Cóż, nie jesteśmy pewni, czy będziemy w stanie to pomieścić”. To tylko hałas, który ma sprawić, że młoda osoba poczuje się niepewnie. Za każdym razem, gdy jest tak dużo hałasu, dzieje się tak dlatego, że ludzie muszą ostatecznie obawiać się, że jesteś potężny. Wtedy nie zdawałem sobie z tego sprawy. Zajęło to lata i warstwy zaufanie rozebrany, ponieważ we wszystko wchodziłem z największą pewnością siebie. Zajęło mi lata, zanim go rozebrałem, aby powiedzieć: „Poczekaj chwilę, poczekaj chwilę. To jest niedorzeczne. To leczenie nie spełnia standardów i nie jest wystarczająco dobre”. Musiałam stać się znacznie starszą kobietą, żeby to rozgryźć.
Związane z: Seth Meyers ujawnia swoje ulubione książki dla dzieci, inspirację dla Nie boję się, boisz się! i więcej
Myślę, że czytelnicy uznają twój humor za bardzo bliski, zwłaszcza rozdziały o twoim mężu [aktor Mark Consuelos]. Wyśmiewasz się z niego, jednocześnie uznając jego najlepsze cechy jako męża. Co najbardziej podobało Ci się pisanie o swoim związku?
Mark jest uosobieniem wszystkiego, co dobre w męskości. I nie ma żadnej toksyczności, która się z tym wiąże. On ma wszystkie dobre strony, a nie bzdury. Pozwolił mi więc pisać, co chciałem. I był naprawdę moim największym mistrzem podczas całego procesu. Śmiał się głośno, kiedy wysyłałam mu strony. A ponieważ przez cały proces byliśmy razem tylko sporadycznie, miałem na to wystarczająco dużo czasu (Mark kręcił w Vancouver Riverdale , jedno dziecko wyszło z domu, jedno mieszkało w swoim mieszkaniu w college'u, a mój drugi syn był w ostatniej klasie liceum i ukończył szkołę.)
Mark był po prostu niesamowicie entuzjastyczny. Mówił do mnie: „Jak pamiętasz te wszystkie szczegóły?” A ja na to: „Wiesz, te dzienniki, które prowadzę. Nie siedzę tam tylko z długopisem, zapisuję rzeczy, które uważam za zabawne lub irytujące w ciągu dnia”. Kiedy masz partnera, który jest mistrzem tak, jak Mark mistrzem mnie, było to całkiem proste.
Dołączyłeś do Regis w dniu Relacja na żywo w 2019 roku. Czy brakuje ci czegoś w tych wczesnych dniach?
Wiesz, to takie zabawne. Większość z nich zablokowałem, bo myślę, że byłem tak przerażony. To przerażenie niepodobne do niczego, co kiedykolwiek czułem w życiu. Zazwyczaj nie jestem przerażony, ale to było przerażające uczucie. Wtedy zdałem sobie sprawę, że obawiam się wystąpień publicznych. Kiedy jesteś aktorem, tak naprawdę nie ma znaczenia, czy publiczność kocha twoją postać, czy nienawidzi twojej postaci, to jest postać. To są pisane słowa i pisane działania – wszystko jest zapisane w scenariuszu. Ale kiedy jesteś tam bez scenariusza, pamiętam, że najbardziej nienawidziłem patrzeć w kamerę. Rozbicie czwartej ściany było dla mnie tak obce. I pamiętam, jak myślałem, że to sprawiło, że moje oczy się skrzyżowały. Ale to, czego mi brakuje w tych wczesnych dniach, to Regis, który był najlepszym gawędziarzem na świecie. Kiedy opowiadał historię, było tak, jakby trzymał cię w niewoli. Był po prostu geniuszem i wiele się od niego nauczyłem o byciu przed kamerą, w tym o tym, by zawsze przedstawiać siebie jako złego faceta – większość ludzi patrzy na historię z własnej perspektywy, ale powinieneś patrzeć na historię z perspektywa wszystkich innych.
Wyjmował karty wskazówek i magiczny marker i próbował napisać, co się wydarzyło, jak najgorsza na świecie gra w Pictionary. Jest niesamowitym gawędziarzem, ale okropnym artystą, więc podążaliśmy za tymi chaotycznymi, krętymi liniami, cały czas słuchając historii. Ale grafika, która towarzyszyła opowieściom, była zawsze bardzo zabawna.
Mając 22 lata Live na swoim koncie, czy jest jakiś gość, którego nie miałeś w programie, którego chciałbyś mieć?
W tym momencie prawdopodobnie jest ich niewiele! Mieliśmy wszystkich gości z listy wiader, o których mogłem pomyśleć. Nie mieliśmy Lizzo na chociaż. Chciałbym ją mieć.
Jakie książki obecnie czytasz?
Nowa Lisa Taddeo książka, Miłośnik duchów . Jej książka 2019 Trzy kobiety Tak bardzo mi się podobało, że podarowałam go wszystkim moim znajomym na Boże Narodzenie i urodziny.
Czy masz jakieś ulubione wspomnienia?
Podczas pisania nic nie czytałem, więc pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem, jak tylko skończyliśmy redagowanie, było pójście do księgarni. czytam Iść Penn pamiętnik, Nie możesz być poważny , co było genialne. I jestem tak wdzięczny, że nie przeczytałem jego wspomnień, zanim napisałem swoje, bo inaczej oddałbym moim wydawcom zaliczkę.
Czy masz książki, które najbardziej polecasz ludziom?
kocham Gary Janetti . Jego najnowsza książka, Czy masz coś przeciwko, jeśli anuluję? , rozśmieszył mnie od początku do końca. (Czuję, że on i ja prawie dzielimy mózg, a nie, że jestem tak dobry jak on, ale dzielimy spostrzegawczy styl, ujmijmy to w ten sposób).
kocham nowe Dawid Sedaris książka, Happy-Go-Lucky . To genialne.
Związane z: W Happy-Go-Lucky , David Sedaris śmieje się ze śmierci, Ostrożnie
Jest książka pod tytułem Nieudokumentowani Amerykanie za pomocą Karla Cornejo Villavicencio to prawdopodobnie najbardziej porywająca książka, jaką kiedykolwiek czytałem, o Amerykanach bez dokumentów mieszkających w Stanach Zjednoczonych io ich doświadczeniach.
Wejdę też na pokład ze wszystkim, co Andy Cohen pisze – nawiasem mówiąc, on był tym, który wiele lat temu powiedział mi, że muszę codziennie pisać dziennik, „ponieważ pewnego dnia będziesz chciał napisać książkę”.





