Gottamentor.Com
Gottamentor.Com

Krajowy Doktor Roku Robert Bösl: „Nie motywowały mnie dolary”



Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

  Robi Bowman z Stevens Community Medical Center

dr Robert Boesl nie wykonuje tylu wizyt domowych, jak kiedyś. Mimo to, jeśli pogoda jest zła i „kogoś absolutnie trzeba zobaczyć”, mówi, „znajdę sposób, aby dostać się do ich domu i rzucić im okiem”.

  Robi Bowman z Stevens Community Medical Center

66-letni Bösl należy do ginącej rasy — małomiasteczkowego lekarza, który leczy dzieci, rodziców i dziadkowie z tego samego rodzina i zna wszystkich swoich pacjentów z imienia i nazwiska.

Każdego dnia roboczego rano , Bösl budzi się o 5 rano i jedzie 20 mil do najbliższego szpitala, aby zrobić poranne obchody. Potem jedzie w długą drogę do domu i leczy pacjentów przez cały dzień, czasem do godzin wieczornych. To wyczerpująca rutyna, ale Bösl, wielokrotnie nagradzany weteran wojny w Wietnamie, mówi, że czuje głębokie oddanie mieszkańcom Starbuck, małego miasteczka w Minnesocie (populacja: 1302) położonego nad jeziorem Minnewaska.


Bösl jest jedynym lekarzem w mieście od 1982 r., a w 2019 r., kiedy miejscowy szpital został zamknięty, zaciągnął pożyczkę na swój dom i zainwestował życie oszczędności na zbudowanie nowoczesnej kliniki, aby zapewnić mieszkańcom Starbucksa nadal lokalną opiekę.

Dzięki bezinteresownemu poświęceniu się swojej społeczności, Bösl został nazwany StaffCare 2013 Krajowy Doktor Roku , nagroda, która docenia „ducha, umiejętności i poświęcenie amerykańskich wiejskich lekarzy” w społecznościach liczących maksymalnie 30 000 osób.

Dr Bösl rozmawiał z Parada . z o najbardziej satysfakcjonujących aspektach jego pracy, o tym, jak to jest leczyć bliskich przyjaciół i rodzinę (urodził troje własnych wnuków) oraz o przyszłości lekarzy w Ameryce.

Zainwestowałeś oszczędności swojego życia w budowę swojej kliniki. Dlaczego tak ważne było dla ciebie posiadanie lokalnej kliniki w Starbuck?
„To jedna z tych emocjonalnych rzeczy. To była decyzja podjęta przez moje przeczucie… [Powiedziałem], jeśli nie mamy tu kliniki w mieście, jest tu wielu pacjentów Medicare i wielu z nich ma trudności z wydostaniem się, szczególnie w okresie zimowym. Nie chcą jechać do wielkiego miasta, w którym mieszka 3000 osób; jak tylko zajmą się lokalną opieką… Czy mógłbym przejść na emeryturę i zamiast tego pograć w golfa, czy coś? Czy mogłem po prostu udać się do dowolnej liczby społeczności? Jasne, że mogłem, ale to było po prostu emocjonalne zaangażowanie w społeczność, aby nadal mieć tutaj opiekę zdrowotną.

Liczba lekarzy rodzinnych w całym kraju spada, ponieważ coraz więcej lekarzy rozpoczyna bardziej dochodowe specjalizacje. Czy w jakimś momencie kusiło Cię, aby wybrać tę trasę, zamiast pozostać lokalną?
„Super specjalizacja wydaje się być bardziej dochodowa finansowo, ale zawodowo nie byłaby tak lukratywna. Nie motywowały mnie dolary tak bardzo, jak niektóre z tych wyższych moralnych rzeczy związanych z pomaganiem społeczeństwu. Poza tym… myślę, że mentalne wyzwania medycyny rodzinnej są o wiele większe niż w jakimkolwiek innym zawodzie… i myślę, że niektórzy lekarze są przez to trochę przerażeni. Znam jednego ortopedę w okolicy, który był lekarzem rodzinnym przez trzy lata i powiedział: „Nie mogę wiedzieć wszystkiego. Po prostu nie jestem wystarczająco mądry, żeby to wszystko wiedzieć”. Wrócił więc i odbył rezydenturę ortopedyczną. Nigdy tak naprawdę o tym nie myślałem… w końcu zdecydowałem, że muszę skupić się głównie na opiece nad pacjentami.”

Jaka jest najbardziej satysfakcjonująca część Twojej pracy?
„Najbardziej satysfakcjonującą częścią jest po prostu pomaganie pacjentom w osiągnięciu lepszego stanu zdrowia. Jeśli ktoś ma zapalenie płuc, podaję mu antybiotyki… Ale jeśli ma zapalenie płuc i wiem, że jest to związane z faktem, że pali lub ma nadwagę, spróbuję zająć się zmianami w stylu życia, które mogą się zmniejszyć ryzyko zachorowania w przyszłości. Czasami to tylko małe kroki.”


  dr-bosl-małe-miasteczko-doc-ctr

Czy to prawda, że ​​kiedyś miałeś pięć? pokolenia pacjentów przyjmowanych w tym samym czasie do szpitala?
„Miałam mamę, która urodziła dziecko, a potem babcia dziecka była w szpitalu z problemami z sercem. Prababcia dziecka miała problemy z oddychaniem, a potem praprababcia miała problemy z sercem. Miała ponad 90 lat”.

Czy oddzielenie osobistych relacji z pacjentami od ich leczenia jest kiedykolwiek wyzwaniem?
„Nie czułem tego w ten sposób… To zawsze była jedna z trosk medycyny, że jeśli jesteś z kimś zbyt blisko, może to wpłynąć na twoje myślenie. Osobiście wyjąłem migdałki dwójce moich dzieci, a właściwie urodziłem troje moich wnuków. Mam tak bliską relację z tak wieloma moimi pacjentami. To znaczy, to ludzie, których codziennie widuję na ulicy, gram z nimi w koszykówkę lub gram z nimi w golfa. Myślę, że jeśli już, [z powodu] tej bliskiej osobistej relacji, dowiaduję się, kim są jako jednostka, jakie są ich wartości i staram się dostosować sposób, w jaki ich traktuję, do tego, kim są jako jednostka.

Czy odkąd zacząłeś praktykować w Starbuck, zmieniła się demografia miasta?
„Kiedy po raz pierwszy zacząłem praktykować, rodziłem 20 lub więcej dzieci rocznie, nawet w małej społeczności. Teraz to bardziej jak cztery lub pięć. Właśnie stała się społecznością bardziej zaludnioną przez Medicare, a wiele z tego ma związek ze zmianami w rolnictwie. Trzydzieści lat temu wszyscy mieli farmę o powierzchni 160 akrów i doili krowy. Teraz mogę jechać 20 mil do szpitala i nie widzieć krowy holsztyńskiej. Gospodarstwa stały się bardziej soi i kukurydza farmy, a zamiast 160 akrów jest to bardziej jak 5000 lub 10 000 akrów. Tak więc na obszarach wiejskich lub tuż za miastem populacja naprawdę się przerzedziła”.

  dr-bosl-małe-miasteczko-doc-ctr-2

Patrząc w dół drogi za kilkadziesiąt lat, gdzie widzisz przyszłość wiejskiego lekarza w USA?
„Myślę, że nadal istnieje duże zapotrzebowanie. Populacja tutaj się starzeje. Często jest wiele przewlekłych problemów i trzeba je częściej odwiedzać. Wprowadzenie studentów medycyny do medycyny rodzinnej jest bardzo trudne, a niektórzy ludzie nie są w stanie tego zrobić wyzwanie. Ostateczny dochód lekarza jest prawdopodobnie mniejszy. Ale myślę, że poza tym wszystkim frustrujące aspekty medycyny są gorsze w medycynie rodzinnej. Firmy ubezpieczeniowe zaglądają ci przez ramię, aby sprawdzić, czy lekarz robi wszystko dobrze. Czy traktujesz cukrzycę tak, jak powinieneś, czy mówisz im, żeby rzucili palenie? W medycynie rodzinnej, typowy lekarz może przyjmować 20 pacjentów dziennie i niestety, nawet połowa z nich, usłyszysz od firm ubezpieczeniowych o, wiesz: „Dlaczego wybrałeś tę pigułkę, dlaczego nie wybrać tańszą pigułkę?”

Mówiąc o ubezpieczeniach, czy ustawa o przystępnej cenie była ostatnio gorącym tematem w twojej społeczności?
„Ma… Pod wieloma względami prawdopodobnie nie ma to dużego wpływu na moją praktykę, ponieważ wiele osób korzysta już z Medicare lub pomocy medycznej, Medicaid. [Ale] jest jedna rodzina, o której myślę w szczególności w którego oboje rodzice są samozatrudnieni i złożyli wniosek o Obamacare. Będą płacić mniej niż 200 dolarów miesięcznie dla pięcioosobowej rodziny za całkiem dobre ubezpieczenie. Więc dla nich to zadziała naprawdę dobrze.

Masz coś do dodania w związku z tytułem Country Doctor of the Year?
„Myślę, że wykonałem dobrą robotę, ale tak naprawdę nie mógłbym tego zrobić bez mojej żony — moja żona jest również pielęgniarką — i bez wsparcia personelu kliniki i szpitala oraz bez wsparcia społeczności. Społeczność jest bardzo troskliwą społecznością. Jest dużo służenia, ujmijmy to w ten sposób, gdzie członkowie społeczności naprawdę robią wszystko, co w ich mocy, aby uczynić życie lepszym dla innych ludzi. I w takim środowisku miałem naprawdę szczęście. Naprawdę łatwo było poświęcić godziny, które robię, na opiekę zdrowotną wszystkich”.

Jeśli prezydent zaprosił cię do Białego Domu z powodu tej nagrody…
„…możemy porozmawiać o [Obamacare]. Ale… myślę, że byłbym bardziej zainteresowany po prostu graniem z nim jeden na jednego w koszykówkę. Bo chociaż jestem o 20 lat starszy, myślę, że wciąż mógłbym go pokonać!”

Zdjęcia: Dzień z życia wiejskiego lekarza