Gottamentor.Com
Gottamentor.Com

Ocalony z lawiny błotnej w Waszyngtonie: „Nie pozwoliłem temu dziecku odejść ani na sekundę”



Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

 AP Zdjęcie

Kobieta, która przeżyła śmiertelną lawinę błotną w Waszyngtonie w zeszłym miesiącu, wraz ze swoim małym synkiem, podzieliła się szczegółami swojej wstrząsającej historii.

Przemawia ze swojego pokoju w szpitalu w Seattle, gdzie wciąż dochodzi do siebie po dwóch złamanych nogach, złamanej ręce i innych urazach, 25-latka Amanda Skorjanc ze łzami w oczach opowiedziała o swoim traumatycznym przeżyciu.

Siedziała w kuchni ze swoim 5-miesięcznym synem, księciem Suddarthem, kiedy usłyszała dźwięk „jak ciężarówka zjeżdżająca z rumowiska”.


„To było jak film” powiedział dziennikarzom . „Domy eksplodowały. A następną rzeczą, jaką widzę, jest komin sąsiada wchodzący do naszych drzwi wejściowych.

Skorjanc złapał Duke'a i odwrócił się od drzwi.

„Trzymałem się tego dziecka, jakby to był jedyny cel, jaki miałam” – powiedziała. „Nie pozwoliłem temu dziecku odejść ani na sekundę”.

Gdy żniwo śmierci w Waszyngtonie rośnie, bliscy pamiętają ofiary

Ona i jej dziecko zostały zepchnięte bezpośrednio w błotnistą lawinę, a następną rzeczą, o której się dowiedziała, była uwięziona wraz z Duke'iem mila błota i gruzu.

„Nie mogę się ruszyć i nie mogę wystarczająco głośno krzyczeć o pomoc” – powiedziała. „Zajęłoby trochę czasu, zanim ludzie przyszli… Cały czas byłem świadomy. Czułem, słyszałem i widziałem wszystko, co się dzieje”.


W pewnym momencie powiedziała, że ​​Duke zaczął sinieć i modliła się o jego przeżycie. Wreszcie usłyszała głosy ratowników, którzy zauważyli ją w gruzach i przecięli gruz piłą łańcuchową, aby do nich dotrzeć.

Cudem ocalała zarówno matka, jak i dziecko, a Duke jest teraz w Szpitalu Dziecięcym w Seattle w „stanie zadowalającym”.

Skorjanc doznała wielu złamań kości, urazów twarzy i prawdopodobnie będzie musiała nie ruszać się z nóg przez kolejne 10 tygodni, powiedzieli lekarze.

Jej partner Ty Suddarth, który był działanie zadanie, gdy uderzy lawina błotna, będzie u jej boku podczas długiego powrotu do zdrowia.

„Jestem tak przytłoczony ilością miłości i wsparcia, jakie otrzymujemy każdego dnia” – powiedział Skorjanc. „Spłacimy to do końca naszego życia”.

Obejrzyj relację z pierwszej ręki Skorjaca:

 GettyImages-1325786250