Gottamentor.Com
Gottamentor.Com

Paul McCartney broni występu Miley Cyrus na VMA: „Nie sądzę, żeby to w ogóle było jednoznaczne”



Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

 Obrazy Getty
 paul-mccartney-miley-cyrus-wsparcie-ctr

Miley Cyrus ma po swojej stronie zaskakującego nowego przyjaciela: Paul McCartney !

Były Beatles wpłynął na ostatnie kontrowersyjne otoczenie jej sprośny występ na VMA i powiedział, że „to było tylko lekko szokujące… to wcale nie było wyraźne”.

McCartney powiedział Sky News , „Obserwowałem [jej występ] jako eksperyment do sprawdzenia, ale patrzysz na niego i mówisz: „O czym wszyscy krzyczą?”


Legendarny piosenkarz, którego ostatni solowy album Nowy został wydany w tym tygodniu i dodał, że nie ma problemu ze swoją 10-letnią córką oglądającą twerkujące wybryki Cyrusa.

„Jest młodą dziewczyną, ma tylko 20 lat lub coś” – powiedział o Cyrusie. – Ona po prostu próbuje. Ktoś mi powiedział, że świat, w którym żyje wielu takich ludzi jak Miley, to hałas – to wszystko jest hałasem – a oni muszą wznieść się ponad ten hałas, więc muszą coś zrobić.

Gloria Steinem opowiada o Miley Cyrus: „Żałuję, że nie musimy być nago, żeby nas zauważyć”

McCartney również wpłynął na stan popu muzyka dzisiaj i był zaskakująco pozytywnie nastawiony do artystów, którzy obecnie znajdują się na szczycie list przebojów.

„W dziedzinie popu jest teraz dużo dobrej muzyki” – powiedział, szczególnie zauważając Katy Perry , Justin Timberlake , oraz Bruno Mars . „Wielu dobrych ludzi robi dobre płyty”.

Odniósł się również do porównań, które ludzie czasami dokonują między Beatlesi i hit boy band Jeden kierunek .


„Kiedy nazywasz kogoś nowym Beatlesem, może to być pocałunek śmierci, ponieważ ludzie oczekują, że spełnisz to, co zrobiliśmy” – powiedział.

Powiedział jednak, że miał tylko miłe rzeczy do powiedzenia na temat boysbandu. – Podoba mi się One Direction – powiedział. „To młodzi, piękni chłopcy i to jest wielka atrakcja. Ale potrafią śpiewać, robią dobre płyty. To właśnie widzę wspólnego.

„Dziewczyny je uwielbiają” – dodał.