Glen i Kim Campbell w Abe's Garden w Nashville(Marty Stuart)
Uruchom Galeria 6 ZdjęciaTo był gorący sierpniowy dzień w ośrodku opieki nad pamięcią Abe’s Garden i wspólnocie mieszkaniowej w Nashville. Słoneczny poranek przeszedł w pochmurny wieczór, kiedy personel przygotowywał kolację dla mieszkańców i niektórych gości. Późne popołudnia były zazwyczaj ciche, ale tego dnia dwóch muzyków - skrzypek i wiolonczelista z Nashville Symphony - ustawiło się we wspólnym pomieszczeniu i tuż przed pokojem jednego z mieszkańców, gwiazdy muzyki country, zaczęło grać łagodna muzyka. Glen Campbell .
Otworzyliśmy drzwi, żeby muzyka wpadała do jego pokoju, mówi Kim Campbell , 60 lat, 34-letnia żona Glena. Miał swoje rodzina trzymając go za rękę, muzyka wypełniła pokój. Było pięknie, spokojnie i pogodnie.
Następnego dnia, 8 sierpnia 2019 roku, Glen, u którego w 2019 roku zdiagnozowano chorobę Alzheimera, zmarł w wieku 81 lat.
Glen Travis Campbell, siódmy syn dwunastu dzieci, dorastał na farmie - jego ojciec był dzierżawcą - niedaleko Delight w stanie Arkansas, około 90 mil na południowy zachód od Little Rock. Kiedy miał 4 lata, gitara firmy Sears, Roebuck and Co. za trzy czwarte dolara została wysłana pocztą od jego wuja, a jego ręce, zrogowaciałe od zbierania bawełny, natychmiast chwyciły struny. W wieku 6 lat Glen występował w lokalnym radiu, a jako nastolatek grał w barach w mieście. W 10 klasie rzucił szkołę i przeniósł się do Albuquerque, gdzie grał w zespole swojego wuja.
Na początku lat sześćdziesiątych Glen Campbell w Los Angeles pracował z grupą muzyków sesyjnych zwaną Wrecking Crew. Grał na płytach dla Elvis , Frank Sinatra i Beach Boys (w tym Pet Sounds w 1966), a nawet wypełnili Brian Wilson na trasie Beach Boys w 1964 i 65 roku.
W późnych latach 60-tych Glen zaczął tworzyć listy swoich własnych hitów, w tym By the Time I Get to Phoenix i Wichita Lineman. Chwytliwe piosenki i jego chłopięcy wygląd doprowadziły do występów w telewizji i filmach - w roli głównej John wayne w filmie z 1969 roku Prawdziwe męstwo i jego własny program, Godzina dobrej zabawy dla Glen Campbella na CBS od 1969 do 1972.
Glen urodził się z muzyką w sobie, mówi jego długoletni banjo, piosenkarz i autor tekstów Carl Jackson . Był najbardziej utalentowanym wokalistą, jakiego w życiu słyszałem życie . Miał doskonały dźwięk i największą kontrolę ze wszystkich, jakich kiedykolwiek widziałem. I był taki spokojny. Dla niego występowanie, granie i śpiewanie było jak spadanie z kłody.
Przez lata hity (Rhinestone Cowboy, Southern Nights) i pochwały - sześć Grammy , 1968 CMA Entertainer of the Year, trzy American Music Awards, a później wprowadzenie do Country Music Hall of Fame i Grammy za całokształt twórczości oraz nagrodę za osiągnięcia w karierze od Academy of Country Music.
Podobnie jak małżeństwa.
Glen był żonaty Diane Kirk od 1955 do 1959 (mieli córkę Debby), do Billie Jean Nunley od 1959 do 1976 (mieli troje dzieci, córkę Kelli i synów Travisa i Kane'a) i do Sarah Davis od 1976 do 1980 (mieli syna Dillona). Po trzecim rozwodzie Glen krótko i burzliwie spotykał się z inną gwiazdą country Tanya Tucker .
Następnie Carl Jackson umówił go na randkę w ciemno z tym pierwszym Kimberly Woolen , tancerz, którego ożenił się w 1982 roku i często przypisywał mu prostowanie swojego życia.
Glen nie przeszedłby przez te czasy bez niej, mówi Jackson. Czasami posunę się nawet do stwierdzenia, że Kim uratował mu życie.
Glen i Kim byli razem przez ponad trzy dekady. Nadal wydawał album prawie co roku i mieli troje dzieci (synów Cal, 35, i Shannon, 33, i córkę Ashley, 31). Chociaż prowadzili stosunkowo spokojne życie, para przeżyła trudne chwile, ponieważ Glen, który w przeszłości borykał się z problemami z narkotykami i alkoholem, miał kilka dobrze nagłośnionych nawrotów.
Powiązane: Ashley Campbell opowiada o swoim ojcu, Glen Campbell i jej nowym albumie
Jednak największe wyzwanie w ich życiu przyszło, gdy piosenkarz po raz pierwszy zdiagnozowano łagodne upośledzenie funkcji poznawczych w 2019 roku, a następnie na początku 2019 roku z chorobą Alzheimera. Chociaż oficjalna diagnoza była szokująca, pojawiły się wskazówki, że coś jest nie tak.
Wczesne oznaki to zapomnienie, powtarzanie się, mówi Kim, dodając, że bardzo starała się je wytłumaczyć. Ale potem stał się bardzo wymagający. Gdyby wrócił do domu, a mnie tam nie było, zadzwoniłby do mnie. Odpowiadałem i mówiłem: „Jestem w sklepie spożywczym”. Dwie minuty później dzwonił ponownie. Gdybym nie odpowiedział, dostałbym te naprawdę złe wiadomości.
Potem, kiedy wracałem do domu, chodził za mną wszędzie. Gdybym poszedł do sypialni, on też by poszedł. Gdybym poszedł do łazienki, spróbowałby pójść ze mną do łazienki. A gdybym zdjął ubranie i wziął prysznic, on zdjąłby ubranie i też wziął prysznic. Przerywa i mówi ze śmiechem, więc był plus.
Początkowo Kim dostosowała się do zachowania Glena, tak dziwacznego, jak to było. Kiedyś przeprowadziła eksperyment i spacerowała po basenie basen 15 razy. Glen poszedł za nim.
Mówi, że był naprawdę słodki i nigdy nie pytał, dlaczego to robimy. Po prostu podążał za mną, jak mój cień.
Rozsądne pytania, takie jak: Gdzie są moje kije golfowe? (W garażu, kochanie) zamieniło się w pytania typu: Co to jest garaż?
Pewnego dnia zgubił się wracając do domu. A potem to się powtórzyło. Wtedy wiedziałam, że musimy wrócić do lekarza, powiedziała.
Przy wszystkich zmianach w ich życiu jedno pozostało niezmienne: muzyka.
Muzyka pomogła mojemu tacie zachować aktywność psychiczną i fizyczną, mówi córka Ashley. Czuję, że pomogło mu to zostać z nami na dłużej.
Chociaż w późniejszych latach wydawało się, że muzyka Glena Campbella nie była już wszędzie, jak to było w latach 70., nigdy nie przestał występować i nagrywać. W roku diagnozy wydał album Duch na płótnie i ogłosił, że będzie kontynuował zaplanowane koncerty. Niesamowite jest to, że trasa, w której składali się dzieci Cal, Shannon i Ashley w zespole, ostatecznie rozszerzyła się z pierwotnego pięciotygodniowego biegu do 151 koncertów w 15 miesięcy. Co jeszcze bardziej niezwykłe, rodzina zgodziła się zostać sfilmowana w drodze do filmu dokumentalnego z 2019 roku Glen Campbell: Będę sobą, w reżyserii aktora-reżysera James Keach .
Dla Glen zrobienie tego filmu było bardzo ważne, mówi Kim. Naprawdę pasjonował go informowanie ludzi, jak wygląda życie z chorobą Alzheimera. Zrozumiał, że ma [chorobę] i wiedział, że ogłosił to publicznie. Postanowił dalej pracować.
Film podzielił radość i triumf występów Glena. Ujawniło, jak polegał na teleprompterze do tworzenia tekstów i czasami był zdezorientowany, wybierając odpowiednią tonację, ale także, co zadziwiające, jak grał melodie prawie do perfekcji. Podkreśliło również napięcie rodziny.
Przebywanie z nim w pokoju hotelowym przed występem było naprawdę trudne, ponieważ był we wczesnej lub środkowej fazie choroby Alzheimera, powiedział Kim, który jest widziany w filmie, wyjaśniając Glenowi w kółko, gdzie są i co robią. i walcząc z nim o to, by nie użyć noża ani żyletki do wyjęcia czegoś spomiędzy jego zębów. Ale kiedy wszedł na scenę, po prostu grał prosto do kamer. To było jak cud każdej nocy.
Pomimo tego, że nadal był w stanie grać i śpiewać, Glen miał coraz większe trudności w trakcie trasy. Wszyscy wiedzieli, że czas się ukłonić, a jego ostatni występ odbył się 30 listopada 2019 roku w Napa w Kalifornii. Wydał trzy kolejne albumy, Do zobaczenia tam (2013), Glen Campbell: Będę sobą (2015) i PA (2017).
Po trasie Glen próbował mieszkać w domu, ale chociaż Kim miała dużo pomocy, opieka nad nim okazała się zbyt trudna, mówi.
- Nasz syn Shannon, córka Ashley, jej przyjaciółka Amanda i mój siostrzeniec Matthew mieszkali z nami na zmianę w dwuosobowych zespołach, by opiekować się Glenem - mówi Kim. Ale to wciąż było super trudne.
Glen stał się wojowniczy - wpadał w szał, rzucał i tłukł naczynia na podłogę. Kim zainstalowała zamki zabezpieczające przed dziećmi na szafkach, ale Glen zdenerwował się i zerwał szafkę ze ściany.
To był wysoki na sześć stóp silny mężczyzna i mieszkaliśmy na ruchliwej ulicy. Tylną posesję ogrodziłem. Odciąłem schody, żeby nie spadł. Próbowałem go chronić w każdy możliwy sposób, ale byłem u kresu mojego dowcipu.
Kim przyznaje, że miała depresję. Widziała również, jak pogarszający się stan Glen ogarnia ich dzieci, które miały prawie 20 lat i, w dużej mierze, wstrzymały życie, aby pomóc rodzicom.
Żaden z nas nie miał jakości życia, mówi. Glen tego nie zrobił. Dzieci nie. Ja nie. Zostaliśmy uwięzieni przez chorobę Alzheimera.
Następnym krokiem Kima było odwiedzenie nowo otwartej wspólnoty mieszkaniowej przy ul Ogród Abe w Nashville, gdzie kilka miesięcy wcześniej omawiała możliwość opieki zastępczej lub opieki domowej dla męża. Ale ten czas minął.
Opieka domowa nie wchodziła w grę, ponieważ miałam już zespół, który nie działał dla nas, mówi. Glen potrzebował specjalistycznego środowiska z ludźmi wyszkolonymi do opieki nad nim.
Ogród Abe'a w Nashville był właśnie tym miejscem. Organizacja non-profit, założona w 2019 roku, jest modelem programów stacjonarnych, dziennych i środowiskowych dla osób z chorobą Alzheimera. To także witryna badawcza we współpracy z Centrum Starzenia Jakości Uniwersytetu Vanderbilt . Ale to, co najbardziej uderza, to istota tego miejsca - czuje się jak w domu, mówi Kim. W rzeczywistości trzy wyjątkowe gospodarstwa domowe, w których mieszkańcy są zakwaterowani w zależności od ich konkretnych potrzeb, obejmują ogrody, sale rekreacyjne i otwarte kuchnie - a wszystkie programy mają przywoływać wspomnienia.
Powiązane: Marty Stuart opowiada historię ostatniego zdjęcia Glena i Kim Campbell
Choć wydawało się to odpowiednie, Kim wciąż musiała stawić czoła kolejnej przeszkodzie: przezwyciężyć piętno, że umieszcza męża w domu. Ruth Drew , dyrektor ds. informacji i usług wsparcia w Stowarzyszeniu Alzheimera, mówi, że jest to powszechny problem. Przez lata rozmawiałem z wieloma ludźmi, którzy powiedzieli: „Obiecaliśmy sobie z mężem, że nigdy nie będziemy umieszczać się w domu opieki”. komuś dowiadujemy się, że nie zawsze można zapewnić dobrą całodobową opiekę w domu.
Kim wiedziała o tym z pierwszej ręki. Ale sława Glen oznaczała, że Kim i jej rodzina otrzymywali okropne komentarze - nawet groźby śmierci - głównie w internecie. Ale każdego wieczoru, kiedy szła na kolację ze swoim mężem lub - zanim stracił zdolność mówienia - słyszała, jak mówi, że jest wdzięczny, Kim przypominano, że postąpiła słusznie.
Nie po prostu umieściłem Glena gdziekolwiek , ona mówi. Nasza rodzina dołączyła do tej społeczności. Znam tych ludzi, znam ich rodziny. To było dla nas takie błogosławieństwo, mieć ten spokój ducha, że bez względu na porę dnia Glen był kontrolowany, opiekował się nim i kochał go.
Kiedy Glen wprowadził się do Abe’s Garden, Kim miał szansę na krótki wydech. Mówi, że w tym czasie, bardziej niż w jakimkolwiek innym okresie swojego życia, czerpała z wiary, by iść naprzód.
Nie wiem, jak mogłabym przez to przejść bez mojej więzi z Panem, mówi. Mój mąż stracił przytomność; pochłonęło moje życie. Musiałem więc dokonać wyboru, aby być szczęśliwym i produktywnym.
Kim utworzyła grupę wsparcia dla osób mających małżonków z chorobą Alzheimera, założyła swojego bloga, CareLiving i, gdy tylko było to możliwe, uczęszczała na zajęcia baletowe i jej ulubiony Dancefix, aby zadbać o siebie i złagodzić stres.
Nikt nie powinien próbować przejść przez to sam, mówi Drew. Nikt nie może pełnić dyżurów 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Jesteśmy istotami ludzkimi i nie możemy tego wytrzymać. Opieka nad rodziną zbiera żniwo i są sposoby, aby dobrze sobie z tym poradzić, uzyskując informacje i wsparcie. Minął prawie rok od śmierci Glen Campbella. Dziś Kim Campbell postawiła sobie za cel upowszechnienie informacji o opcjach dostępnych dla rodzin borykających się z chorobą Alzheimera. Mówi na ten temat i tworzy fundację.
Wiem, jak bardzo ta choroba wpływa na rodziny, mówi. Ludzie byli tam dla mnie, więc chcę być tam dla nich. Razem przez to przechodzimy.
Obecnie z chorobą Alzheimera żyje ponad 5,7 miliona Amerykanów. Według Stowarzyszenia Alzheimera liczba ta ma wzrosnąć do prawie 14 milionów do 2019 roku. Wpływ na osoby cierpiące na chorobę, na którą nie ma lekarstwa, jest ogromny. Ale wpływ na osoby opiekujące się pacjentami z chorobą Alzheimera jest prawie niezmierzony. Około 16,1 miliona Amerykanów zapewnia bezpłatną opiekę osobom cierpiącym na chorobę Alzheimera lub inne demencje. Tylko w tym roku opiekunowie ci zapewnili około 18,4 miliardów godzin opieki o wartości ponad 232 miliardów dolarów.