
Bogaty ojciec, biedny ojciec autor Robert Kiyosaki, którego najnowsza książka, Druga szansa na Twoje pieniądze, Twoje życie i nasz świat (Plata Publishing) oferuje bardziej szczegółowe wskazówki, jak przemyśleć nasze podejście do spraw finansowych.
Powiedziałeś: „Oszczędzający to przegrani”, ale większość ekspertów finansowych zaleca utrzymywanie awaryjnego funduszu oszczędnościowego. Czy możesz o tym trochę wyjaśnić?
Być może lepszym sposobem na wyjaśnienie mojego stwierdzenia, że dzisiaj „oszczędzający są przegranymi”, jest rozróżnienie między „oszczędzaniem” a „inwestowaniem”. Posiadanie rezerwy gotówkowej – funduszu awaryjnego lub konta oszczędnościowego – jest odpowiedzialnym planowaniem i zarządzaniem gotówką i może nam zapewnić: pokój w razie nagłego lub nieplanowanego wydatku. To mądre gospodarowanie naszymi pieniędzmi. I to jest finansowe Edukacja to przede wszystkim: być mądrzejszym i podejmować mądrzejsze, bardziej świadome decyzje.
Czy więc powinieneś mieć fundusz awaryjny, który jest płynny? Absolutnie! Czy powinno to być „konto oszczędnościowe”, do którego możesz uzyskać natychmiastowy dostęp w razie potrzeby i wystarczająco duże, aby umożliwić tobie i twoim rodzina przetrwać finansowe progi zwalniające przez sześć (nawet dziewięć) miesięcy? Dla większości ludzi odpowiedź brzmi tak.
To powiedziawszy, widzę prawdziwą różnicę między oszczędzaniem a inwestowaniem. Płynność i elastyczność że „oszczędnościowe” oferty to jedno, ale plan pomnażania bogactwa to inna historia. To jest plan inwestowania. A dzisiaj, jak sądzę, potrzebujemy obu.
Lata temu (i jeszcze w latach 70.) ty mógłby rozwijaj swoje „aktywa” na koncie oszczędnościowym i wykorzystuj odsetki składane dzięki rachunkom oszczędnościowym z książeczką oszczędnościową, które uzyskały dwucyfrowe odsetki i były ubezpieczone przez rząd federalny. Dziś to inna historia… a konto oszczędnościowe (zarabiające odsetki, które w większości przypadków nie przekraczają nawet inflacji) może być propozycją na straty.
W dzisiejszym świecie — poza funduszem kryzysowym lub poduszką finansową — rada „oszczędzania pieniędzy” jest starą i przestarzałą z inwestycyjnego punktu widzenia.
Jakie inne rodzaje aktywów do zarabiania pieniędzy, oprócz nieruchomości, mogliby nabyć ludzie? Wspominasz książki (i zarobki z tantiem), ale nie każdy jest w stanie napisać książkę lub jest nią zainteresowany. Ponadto wiele książek sprzedaje się w niewielkich ilościach. Jakieś inne pomysły na „dochód pasywny”?
Technologia wyrównała szanse na tak wiele sposobów, zwłaszcza jeśli chodzi o zabranie zalążka (lub klejnotu!) pomysłu i przekształcenie go w strumień dochodów. Obecnie firmy internetowe należą do jednych z największych i odnoszących największe sukcesy na świecie, a przedsiębiorcy w każdym zakątku świata wykorzystują technologię do dzielenia się pomysłami, tworzenia przedsiębiorstw oraz wprowadzania na rynek i sprzedaży istniejących produktów i usług.
Podoba mi się przykład pisania i sprzedaży e-booka, nie dlatego, że piszę książki, ale ze względu na łatwość wejścia i wykonania na tym rynku i przestrzeni.
Jeden z naszych pracowników zrobił studium przypadku na temat „tworzenia zasobu e-booka” i nauczył się pisać, produkować i sprzedawać e-booka, a następnie napisał e-booka na ten temat. Obecnie wiele e-booków dotyczy w takim samym stopniu przekazywania pomysłów i nauczania, jak książek – i możesz stworzyć jeden na temat, o którym dużo wiesz lub coś nowego, czego się nauczyłeś. Możesz też rzucić sobie wyzwanie, aby znaleźć niedocenianą publiczność lub potrzebę z obiecującymi możliwościami.
Co najlepsze, zbadanie takiego pomysłu (nawet jeśli nigdy nie produkujesz ani nie sprzedajesz e-booka) otwiera twój umysł na możliwości zarabiania pieniędzy, możliwości, których nasze oczy często nie dostrzegają. Trening umysłu, aby dostrzegać możliwości, to pierwszy krok do tworzenia lub nabywania zasobów.
Inną opcją dla dochodu pasywnego są akcje, które wypłacają dywidendy. Zbadaj kilka akcji, które wypłacają dywidendę i kup jedną lub dwie akcje. Oprócz dochodów z dywidend dowiesz się, jak działa inwestowanie w aktywa papierowe, a najlepiej o warunkach rynkowych, które mogą wpływać na ceny akcji i dywidendy. Prawdopodobnie natkniesz się na kilka słów, które są dla Ciebie nowe, a to da Ci szansę nauczenia się języka pieniądza związanego z aktywami papierowymi – oraz poszerzenia słownictwa i sposobu myślenia.
QUIZ: Czy jesteś kompatybilny finansowo ze swoim partnerem?
Jakieś inne domowe firmy do zasugerowania? Konkretnie, czy masz jakieś sugestie dla osób, które początkowo nie mają dużo gotówki do wydania?
Od wielu lat jestem fanem branży marketingu sieciowego i sprzedaży bezpośredniej. Koszt wejścia jest zazwyczaj bardzo niski, a możliwości rozwoju osobistego, a także sprzedaży i przywództwo szkolenia są często wyjątkowe. A jako właściciel firmy korzyści podatkowe mogą być znaczne. Budowanie solidnej bazy klientów i wspieranie zespołu może zapewnić znaczący i trwały zwrot.
Firmy internetowe to także sposób na poznanie opcji biznesowych w domu. Pytania mogą być twoją odpowiedzią, jeśli zadasz sobie pytanie: „Jaka potrzeba jest niedoceniana (lub niezaspokojona!) w serwisie eBay lub Amazon? Czym się pasjonujesz i jak możesz przekształcić tę pasję w biznes?”
Nazwałem marketing sieciowy biznesem „dla ludzi, którzy lubią pomagać ludziom”. Praca zespołowa i przywództwo są ważne dla każdej firmy, a w marketingu sieciowym często jesteś nagradzany za nauczanie i szkolenie członków swojego zespołu oraz wspieranie ich na drodze do powodzenie .
Twoje przesłanie „Twój dom nie jest atutem” było głośno i wyraźnie. Mówisz, że ludzie, szczególnie ci po 50. roku życia, nie powinni kupować domów do zamieszkania? Czy lepiej wynająć?
Jeśli chodzi o nasze domy (nasze osobiste rezydencje), to przyjmuję definicje bogatego ojca zaleta oraz obciążenie całkiem dosłownie. Mówię „Twój dom nie jest majątkiem”, aby przypomnieć sobie, że dom, w którym mieszkam (nawet jeśli posiadam go wolny i czysty) nadal kosztuje mnie co miesiąc pieniądze na media, podatki , ubezpieczenie, konserwacja itp.
Każda osoba musi zdecydować, czy kupno lub wypożyczenie – w każdym wieku – jest właściwym wyborem. Zwłaszcza, że gdy dom zostanie sprzedany (najlepiej) za więcej niż to, co mu zawdzięczasz, może stać się zasób. Ale to gra z zyskiem kapitałowym i, dla mnie, wpada w spekulację lub hazard zamiast inwestowania. Kiedy patrzę na mój dom, widzę go jako dach nad głową, którego wszyscy potrzebujemy, i miejsce, które moja żona Kim i ja lubimy i nazywamy domem. Nie postrzegam tego jako „inwestycji”, chociaż, gdy wszystko jest powiedziane i zrobione, może to być inwestycja.
To powiedziawszy: Wszyscy chcemy wspaniałego miejsca do życia i będzie to kosztować, niezależnie od tego, czy jesteśmy właścicielami, czy wynajmujemy. Jeśli jesteś właścicielem domu, jesteś zarówno właścicielem, jak i najemcą tej nieruchomości. Mam nadzieję, że kupiłeś go „właściwie” (tj. nie w szczytowym momencie boomu na rynku nieruchomości i przy oprocentowaniu kredytu hipotecznego, które sprawdza się w Twojej sytuacji) i dobrze dbasz o swoje (i banku) aktywa. Kiedy nadejdzie czas na sprzedaż, może się okazać, że twój dom stał się aktywem. Z drugiej strony, jeśli wynajmujesz, wspierasz rozwój cudzego majątku. Proszę wiedz, że nie opowiadam się za jednym nad drugim, ponieważ ta decyzja zależy od wielu czynników. Ważne jest, aby móc spojrzeć na dom z obu stron monety (i z obiektywnego punktu widzenia „krawędzi” monety, co daje widok na Zarówno strony) i zadaj sobie pytanie: „Co jest dla mnie odpowiednie?”
W dzisiejszych czasach trudno jest uzyskać pożyczki. Jakieś wskazówki, w jaki sposób ktoś z ograniczonymi środkami może nabyć niedrogie, wysokiej jakości nieruchomość za potencjalny dochód z wynajmu?
Jeśli chodzi o nieruchomości, uważam, że 1) „zarabiasz pieniądze”, kiedy kupujesz nieruchomość (która może być niedoszacowana, wyprzedaż w trudnej sytuacji lub stanowi okazję do rozwiązania problemów sprzedającego – na przykład złego zarządzania – w swój potencjał zysku), a nie wtedy, gdy go sprzedajesz; oraz 2) nabywasz aktywa, wykorzystując posiadaną gotówkę i wykorzystując pieniądze banku, aby złagodzić ryzyko związane z inwestycją w nieruchomości, która jest namacalna, możliwa do ubezpieczenia, a w wielu przypadkach dostrzegalna.
Inwestycja w nieruchomości może — a w moim poradniku inwestycyjnym iść t — zapewnij stały strumień dochodów z przepływów pieniężnych, dzięki czemu możesz powiększać swoje bogactwo za pomocą Zarówno przepływy pieniężne i potencjalne zyski kapitałowe.
Skąd więc bierze się zaliczka i jak uzyskać pożyczkę?
Mógłbyś basen środki pieniężne z przyjaciółmi lub rodziną, którzy stoją przed takimi samymi wyzwaniami jak Ty, jeśli chodzi o zebranie zaliczki lub uzyskanie zgody na pożyczkę. (Proponuję mieć proste umowy prawne i jasną strategię wyjścia z inwestycji). A jeśli możesz pokazać bankierowi swój plan dotyczący nieruchomości — dlaczego jest ona niedoszacowana lub niewłaściwie zarządzana — lub że masz już najemców na nieruchomość, która zapewni ci niewielki, ale dodatni przepływ środków pieniężnych — możesz wykorzystać swoją siłę umysłu jako aktywa, które może dosłownie „zabrać do banku”.
Być może uda Ci się znaleźć niedrogi dupleks na swoim rynku i zostać zarówno najemcą, jak i wynajmującym. Jeśli masz przyjaciela (lub starzejącego się krewnego, który chciałby mieszkać blisko ciebie), możesz udać się do banku uzbrojony w umowę najmu nowego najemcy w ręku i plan, który zademonstruje Twoje przepływy pieniężne i spryt zarówno jako inwestora, jak i przedsiębiorca. To samo dotyczy małego biurowca lub powierzchni handlowej.
Radzę zaczynać od małych rzeczy, uczyć się na bieżąco i stosować to, czego się uczysz, aby stać się mądrzejszym. Wszyscy popełniamy błędy i jest całkiem prawdopodobne, że Ty też to zrobisz. Zaczynanie od małych oznacza małe błędy. Błędy polegają na tym, jak się uczymy, a jedyne prawdziwe błędy to nie uczenie się na tych, które popełniamy.
Nowe sposoby na wzbogacenie się