
Shirley MacLaine jako Martha Levinson w „Downton Abbey”.
Shirley MacLaine może być najbardziej znana ze swoich nagradzanych występów w Apartament , Magnolie stalowe, oraz Warunki czułości , ale dla młodszego pokolenia widzów jest Marthą Levinson, ostrą amerykańską milionerką, która w trzecim sezonie stawia tradycję na głowie. Opactwo Downton.
„Och tak, tu jesteś, jesteś starszą panią w Opactwo Downton !’” MacLaine mówi ze śmiechem, naśladując niektórych z jej bardziej entuzjastycznych fanów. – To moja nowa tożsamość – Marta.
To tożsamość, którą MacLaine, 79 lat, przyjął całym sercem. Aktorka mówi, że poczuła natychmiastową więź i „szacunek” dla zamku Highclere, gdzie większość serialu jest sfilmowany, a ona ma dla niej tylko żarliwe pochwały Downton zwłaszcza kostiumy Maggie Smith — która, choć gra swojego ekranowego wroga, od 40 lat jest dobrą przyjaciółką.
Kiedy nie jest zajęta filmowaniem Opactwo Downton MacLaine ma inną pasję: pisanie. W ciągu ostatnich kilku dekad opublikowała kilkanaście książek dotyczących jej hollywoodzkiej kariery, przekonań duchowych oraz jej poglądów na współczesną politykę i kwestie praw obywatelskich. W swoim najnowszym tomie Co jeśli… Całe życie pytań, spekulacji, rozsądnych domysłów i kilku rzeczy, które wiem na pewno (12 listopada, Atria Books), legendarna artystka stawia serię prowokujących pytań typu „co by było, gdyby” i filozofowała na temat wszystkiego, od przebiegu jej kariery po definicję miłości.
MacLaine rozmawiał z parada.pl o jej ulubionym miejscu do pisania, nadchodzącej „strzelnicy w O.K. corral” z Maggie Smith w sezonie 4 Opactwo Downton i dlaczego nie uważa się za legendę.
Co zainspirowało cię do napisania swojej książki w formie pytań „a co jeśli”?
„Po prostu uwielbiam spekulować. Pamiętałem mojego ojca i prowadziłem te rozmowy oparte na koncepcji „co jeśli”. Jego ulubionym wyrażeniem było: „A gdyby żaba miała skrzydła? Nie waliłby się tak mocno w tyłek!” Myślę, że powinieneś [zadawać pytania], gdy jesteś młody, a na pewno, gdy dorośniemy życie . Pytania są wszystkim. Jak możesz rozwinąć swoją ciekawość, jeśli nie zadajesz pytań?”
Jak lubisz pisać?
„Zazwyczaj lubię siedzieć przy bardzo wysokich drzewach. Trudno byłoby mi pisać bez moich drzew. kocham Natura , uwielbiam to, jak do mnie mówią, uwielbiam to, co to znaczy być z nimi. Są opiekuńcze i otulające, są słodkie, [i] mają swój własny język… Używam długopisu i notatnika, tak jak w szóstej klasie”.
Wszyscy kochaliśmy dynamikę między tobą a Maggie Smith w Opactwo Downton ostatni sezon. Czy możemy spodziewać się więcej tego samego w sezonie 4?
'O tak! Mamy kolejną małą strzelaninę w OK. Corral w tym nowym. Właściwie myślę, że to trochę bardziej intensywne… Wiesz, Maggie i ja znamy się od 40 lat, więc siedzimy i rozmawiamy o naszym życiu, naszej przeszłości, naszych kochankach, naszym stosunku do sławy, kto jest dobry, kto nie jest, co jest śmieszne, dlaczego to hit. Wiesz, wszystkie te rzeczy. A tak przy okazji, pomiędzy ustawieniami zobaczysz Maggie i resztę grających w Scrabble.
Jak to było kręcić w zamku Highclere?
„Mój Boże, ma w sobie 250-letnią historię. Niektórzy z obsady mówili mi, że niektóre stare obrazy – mam na myśli oryginały, obrazy Turnera – spadną ze ściany, jeśli będzie zbyt wiele kłótni lub coś się dzieje, lub jeśli ktoś nie zrobił czegoś dobrze. Wszyscy powiedzieli, że jest nawiedzony, podobnie jak ochrona. Więc słucham tych rzeczy nie nieufnie. Słucham tego tak, jakby to rozszerzona rzeczywistość, którą muszę szanować”.
Wspomniałeś, że kiedy wszedłeś na plan Opactwo Downton , czułeś się tak, jakbyś był w ten świat?
'Prawidłowy. Chodzi mi o to, że rockandrollowy idiota wchodzący na ten zestaw musiałby się cofnąć i szanować go.
Gdybyś mógł cofnąć się do jakiejkolwiek epoki historycznej, co by to było?
'Interesujące. Zdecydowanie chciałbym wrócić przed Egiptem. Chciałbym wrócić, kiedy pierwsi gwiezdni ludzie przybyli na tę planetę i postanowili genetycznie modyfikować życie. Nie chciałbym wracać do średniowiecza. Myślę, że chciałbym wrócić na Atlantydę. A niektóre z wczesnych dni Hollywood, gdzie nie żyłem – chciałbym do tego wrócić. Myślę, że były niezwykłe”.
Filmowanie Downton Opactwo , czy wśród obsady było poczucie, że pracujesz przy jednym z najpopularniejszych programów telewizyjnych na świecie?
„Byłem bardzo zaskoczony… nie zachowywali się tak, jakby byli świadomi tego, jak bardzo świat docenia to, co robią. To znaczy, to podobno największy hit w Tajlandii. Czemu? O co w tym wszystkim chodzi? To bardzo interesujące. Jeszcze tego nie rozgryzłem. Ale pomysł bycia częścią czegoś, co jest w jakiś sposób powszechnie rozpoznawalny, był dla mnie bardzo interesujący i myślę, że to dlatego, że wszyscy ludzie są tacy dobrzy. Są tak dobrze zorientowani we wszystkim: w garderobie, w dialogu, we fryzurze. Załoga jest najlepsza. Poprawia to, kim jesteś, być tam.”
Czy zauważyłeś coś innego w pracy z aktorami angielskimi a amerykańskimi?
„Powiedziałbym, że angielska etyka pracy jest znacznie bardziej zwięzła. Są mniej zainteresowani – choć nie do końca – ale mniej interesują się pieniędzmi, sławą i czerwonymi dywanami”.
Czy oglądasz Opactwo Downton ?
'[TAk] . Byłem tak zszokowany w zeszłym roku – kiedy Matthew zginął w wypadku samochodowym, nie mogłem w to uwierzyć! Wyskoczyłem z łóżka i próbowałem zadzwonić Julian Fellowes . Wiesz, „Co tu się dzieje?” Byłem tak oszołomiony. Myślę, że miało to związek z harmonogramem – nikt o tym nie wiedział do samego końca!”
A co z innymi twoimi filmami?
„Och, czasami tęsknię za zdjęciem, które zrobiłem. Nie wiem dlaczego. Lubię je oglądać z publicznością; Nie lubię ich oglądać na pokazach. Chcę wiedzieć, co myśli i czuje publiczność, i w ten sposób wolę widzieć obraz, który właśnie zrobiłem… Celem występu jest odwołanie się do publiczności. Więc bez zobaczenia, jak się czują, to tylko połowa pracy.
Napisałeś, że kiedy osiągałeś sławę, „kultura celebrytów nie miała trafić przez kolejne pięćdziesiąt lat. Byliśmy odizolowani, chronieni, wolni od paparazzi i stosunkowo obojętni”. Co się zmieniło? Dlaczego mamy obecnie taką obsesję na punkcie celebrytów?
„Myślę, że przyszedł z Ludzie magazyn, kiedy Ludzie magazyn postanowił zostać tabloidem. Widzieli, że eksponowanie sławnego życia celebrytów z małymi drobiazgami ze sławnymi ludźmi zarabiało pieniądze. Wiesz, kiedy byłem młody i u szczytu mojej pracy, czerwony dywan był niczym w porównaniu z tym, co było na ekranie. Teraz to głównie czerwony dywan! I to się zmieniło, ponieważ sława została zinstytucjonalizowana w pieniądze. Nie doświadczyłem tego. Ale z drugiej strony zawsze bardzo ujawniałem, co robię, co myślę i tak dalej, więc nie ma pieniędzy na odkrywanie tajemnic mojego życia.
W książce powiedziałeś, że „nie masz technik, praktyk, przykazań”, jeśli chodzi o aktorstwo.
'Pewnie. Nie mam pojęcia, jak to robię. Naprawdę nie. Naprawdę nie chcę wiedzieć. Coś mi się dzieje, kiedy wkładam szafę, włosy, siedzę tam do makijażu, czytam scenę i przekraczam, czy coś. Staję się tak bardzo, jak chcę dla drugiej postaci. Nie jestem osobą, która może stracić serce dla postaci. Zawsze chcę mieć świadomość, że wciąż tam jestem. Nie powiedziałbym, że [jestem] transportowany; Powiedziałbym, że pozwoliłem sobie uwierzyć w garderobę, makijaż, włosy i scenariusz”.
Czy masz jakieś rady dla młodych gwiazd, takich jak Miley Cyrus lub Taylor Swift jak radzić sobie ze sławą?
– Tak, ostudź to. [Ich wybryki] wpływają na reakcję na ich rzeczywistą pracę. To dobrzy muzycy i są dobrzy w tłumaczeniu muzyka w teksty, w ekspresję. Ale wszystko, o czym myślimy, to to, co robią antyki… stały się produktem”.
Czy masz na horyzoncie jakieś inne projekty?
„Po prostu uwielbiam pracować. Prawdopodobnie zrobię w tym roku kilka zdjęć. Uwielbiam działać, kocham rodzina na planie. Dobrze jest mieć tego rodzaju rozrywkę w swoim życiu, podczas gdy świat robi to, co robi. Jestem bardzo szczęśliwa i zadowolona w moim życiu, dzięki Bogu.”
Czy zdarza Ci się nudzić, gdy ludzie nazywają Cię legendą przez duże „L”? Czy widzisz siebie w ten sposób?
'Absolutnie nie. Ikona, legenda – nie wiem, o czym mówią. Nadal żyję w rzeczywistości, na przykład, o której nadchodzi mój lunch? Nie, w ogóle nie odnoszę się do tego drugiego – naprawdę, nie. Nie rozumiem, kiedy ludzie kłaniają się mojej przeszłości lub mojemu życiorysowi. [śmiech] Nie rozumiem!”