Gottamentor.Com
Gottamentor.Com

„W mojej podróży z wirusowym zapaleniem wątroby typu C, od dnia, w którym zostałam zdiagnozowana, do wreszcie otrzymania lekarstwa”



Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

  zapalenie wątroby typu c-pacjent-podróż

„W mojej podróży z wirusowym zapaleniem wątroby typu C, od dnia, w którym zostałam zdiagnozowana, do wreszcie otrzymania lekarstwa”

I jak się teraz rozwijam.
  • Autor: Emily Shiffer
  • Zaktualizowana data:

Nazywam się Emily Feikls i mam 22 lata. Mieszkam w Austin w Teksasie. Jestem Supervisorem w Two Hands i niezależnym twórcą treści. To moja historia o życiu z Wirusowe zapalenie wątroby typu C .

Na długo zanim otrzymałem diagnozę zapalenia wątroby typu C, zdałem sobie sprawę z tego stanu. Mniej więcej w 2019 roku moja mama walczyła z rakiem i niestety zachorowała na zapalenie wątroby typu C podczas jednego z wielu jej pobytów w szpitalu. Podczas leczenia chorób nowotworowych lekarz z jej oddziału również używał igieł dla pacjentów, co skończyło się tym, że zaraził ją tym poważnym stanem.

Chociaż była w stanie otrzymać leczenie w ciągu sześciu miesięcy i usunąć je ze swojego systemu, później dowiedzieliśmy się o jego trwałym wpływie na nasz rodzina .


Jakieś siedem lat później, jako student drugiego roku liceum, próbowałem oddać krew tylko po to, by zostać odrzuconym. Powiedzieli mi, że moja krew zawiera przeciwciała przeciwko wirusowi zapalenia wątroby typu C, co wskazuje, że moje ciało zostało wystawione na działanie wirusa, ale zwalczyło to. Więc chociaż było mi smutno, że nie mogłem przekazać darowizny, przynajmniej mogłem być spokojny, że mam przeciwciała i jestem czysty.

A przynajmniej tak myślałem.

Przez trzy lata, które nastąpiły po tym czasie, rozwijały się coraz poważniejsze komplikacje zdrowotne, które zaczęły mieć drastyczny wpływ na moją jakość życie . Szedłem od lekarza do lekarza, badanie krwi po badaniu krwi, tylko po to, by na samym początku wylądować, sfrustrowany i zdezorientowany, nie mając żadnej odpowiedzi.

W tym czasie postanowiłem wziąć moje zdrowie w swoje ręce i zrobić wszystko, co możliwe, aby poczuć się lepiej. Dostałem się na media społecznościowe, słuchałem podcastów i czytałem wszystko, co mogłem, o tym, jak zoptymalizować swoje zdrowie i zwalczać te tajemnicze objawy. I chociaż to trochę pomogło, ostatecznie czułem się bardzo źle zarówno w moim ciele fizycznym, jak i mentalnym.

Znajdowanie odpowiedzi

Około czterech lat po tej tajemniczej bitwie o zdrowie zaczęłam omawiać sytuację z mężem mojej nowo odnalezionej przyjaciółki. Był dermatologiem, więc nie sądziłem, że może naprawdę pomóc mi w tym zinternalizowanym problemie. Ale niestety to on to wszystko odkrył.

Po wysłuchaniu moich symptomów, mojej historii i przejrzeniu wartości wieloletniej pracy z krwią, skłonił mnie do ponownego przebadania się pod kątem wirusowego zapalenia wątroby typu C. Jego zmartwieniem było to, że moje ciało tak naprawdę nie miało przeciwciał i że faktycznie byłem zarażony wirusem od tak dawna.


Objawy, których doświadczyłem przed postawieniem diagnozy, obejmowały skrajne zmęczenie (jak zasypianie w południe, a nawet podczas jazdy), bezsenność , szybka utrata wagi, alergie pokarmowe, utrata pamięci, mgła mózgowa, sztywność stawów, torbiele trądzik , żółknąca skóra, ciągłe cienie, łamliwe włosy i paznokcie i nie tylko.

Kilka tygodni później siedziałem w tym samym gabinecie, z tym samym lekarzem, który leczył moją mamę, otrzymując własną diagnozę przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu C. Według moich badań krwi moje poziomy były na poziomie 11 milionów, w normalnym zakresie mając około 15 lat – co wskazuje, że moje ciało walczyło z tym wirusem od dłuższego czasu i ustabilizowało się jako choroba przewlekła. Poczułem, że serce mi pęka na tę wiadomość. To było coś, czego nigdy się nie spodziewałem.

Następne tygodnie byłyby wypełnione skomplikowanymi emocjami, gdy przeskakiwałem od rozpaczy do… żałość zawstydzać i tak dalej, czując społeczne piętno takiego stanu, jak również lęk przed tym, co to oznacza dla mojej przyszłości. To był miecz obosieczny – mieć ulgę w odpowiedzi, ale wagę tego, co może oznaczać dla mojego życia.

Na szczęście żyjemy w takich czasach medycyny ewolucyjnej, że przewlekłe wirusowe zapalenie wątroby typu C można leczyć. Inaczej niż wcześniej, kiedy każdy przypadek powyżej 6 miesięcy był prawie nieodwracalny, ludzie tacy jak ja mają teraz nadzieję.

Jedyny minus? Obciążenie finansowe i czas trwania tego cudownego leczenia. Byłem jednym z „szczęśliwców”, którym przepisano najkrótszą dawkę leczenia (około 8 miesięcy) i nadal kosztowała ona około 40 000 dolarów.

Na szczęście mój tata był w stanie mnie przez to wesprzeć, a kilka miesięcy później uznano mnie za „Hep C clear”. To był wir doświadczenia.

Większość moich zmieniających życie objawów zniknie, gdy wirus opuści moje ciało. Jednak wiele zinternalizowanych systemów zostało dotkniętych spustoszeniem spowodowanym wirusowym zapaleniem wątroby typu C. Do dziś nadal zmagam się z problemami hormonalnymi, trawiennymi i poznawczymi, które przypisuję tamtym latom.

Jako osoba, która przeżyła wirusowe zapalenie wątroby typu C, zmagam się obecnie z przywróceniem równowagi hormonów po latach ciągłego stresu w organizmie, problemach trawiennych spowodowanych stanem zapalnym i złym wchłanianiem w jelitach, a także ciągłym zamgleniem mózgu i problemami z pamięcią.


Cztery rzeczy, które pomogły mi najbardziej po wirusowym zapaleniu wątroby typu C, to nawyki związane ze zdrowiem fizycznym i psychicznym. Obejmują one:

Techniki medytacji i łagodzenia stresu


Należą do nich takie rzeczy, jak prowadzenie dziennika lub praca z oddechem, i bardzo pomagały mi obniżyć poziom stresu. Po tak długiej walce z wirusem moje ciało (i umysł) musiało nauczyć się uspokajać i nie być w ciągłym trybie walki. Tego typu praktyki pomagają mi zakorzenić się w moim ciele i sygnalizować mojemu systemowi, że można bezpiecznie funkcjonować i działać prawidłowo, bez wirusa, który może siać spustoszenie.

Korekty diety


Znalezienie pokarmów, które najlepiej współpracują z moim ciałem, zmieniło zasady trawienia i poziomu energii. Po tym, jak byłem tak wyczerpany przez te wszystkie lata, zajęło mi trochę czasu, aby odbudować moją masę ciała i mięśnie za pomocą pokarmów, które mnie napędzają. Jem większość produktów spożywczych i nie lubię oznaczać rzeczy jako „dobre” lub „złe” – bardziej chodzi o znalezienie tego, co działa, a co nie działa na twoje ciało. Teraz wiem, jak jeść, aby uzyskać odpowiednią energię, optymalne trawienie, a także dla przyjemności, ponieważ to też jest ważne.

Intuicyjny ruch


Intuicyjny ruch był dla mnie kolejnym przełomem w kwestii energii i ciała pokój . Kiedyś przepychałem się przez intensywne treningi i biegałem 24/7, ponieważ myślałem, że to jedyna droga. Żyłem też dla skoku dopaminy po treningu, ponieważ poza tym nie miałem energii. To, czego nauczyłem się w ciągu ostatnich kilku lat, to to, że moje ciało najlepiej reaguje na treningi o niskim natężeniu i siły. Dzięki temu mój poziom stresu nie wzrasta wraz z kortyzolem, działa lepiej na moje stawy i pomaga mi zachować spójność, ciesząc się treningami.


Masaże i akupunktura


Włączenie prac z ciałem, takich jak masaże lub akupunktura jest niesamowity (jeśli jesteś w stanie to pomieścić). Obie techniki różnią się strukturą, ale dają podobny efekt, pomagając ciału i umysłowi zrelaksować się i odmłodzić. Po włączeniu masaży i/lub akupunktury do mojej comiesięcznej rutyny doświadczyłem wspaniałych rezultatów w regulowaniu miesiączki, poprawie trawienia i ogólnej jasności umysłu.

Moja ostatnia rada dla innych, którzy mają do czynienia z własną podróżą z wirusowym zapaleniem wątroby typu C, to proszenie o wsparcie i akceptowanie go. Ogromnie zmagałem się z informowaniem innych, kiedy potrzebuję wsparcia, a tym bardziej z zaakceptowaniem go. Jednak pod koniec dnia wszelka pomoc tylko ci pomoże. Niezależnie od tego, czy chodzi o fizyczny, umysłowy czy emocjonalny sposób, nie ma potrzeby robienia tego w pojedynkę!