Gottamentor.Com
Gottamentor.Com

Wielkie „Tak!” za „Nie”, mistrzowskie dzieło Jordana Peele o najeźdźcy kosmosu



Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

  Nie obsada

Coś się dzieje w reżyserze Jordan Peele epicka nowość science fiction dzieło najeźdźcy kosmosu. Coś jest nie tak tam . Czy wydaje się być przyjazny?

Nie.

Ale czy jest to ekscytujące, przerażające, przerażające i nie z tego świata niesamowite?


Tak!

Peele, który w swoich dwóch poprzednich filmach grozy ustanowił swoje bona fides w pełzającym show, Nas oraz Wyjść , kontynuuje swoje zamiłowanie do tajemniczych tytułów typu „mniej znaczy więcej” z Nie , który już na samym początku nadaje ton złowieszczemu, nieustabilizowanemu napięciu. Niejasny cytat ze Starego Testamentu przepowiada dewastację i zniszczenie; dostrzegamy przerażający incydent na planie telewizyjnego sitcomu z lat 90. z udziałem szympansa; Z nieba spada śmiertelna ulewa śmiercionośnych metalowych odłamków.

Rzeczywiście, coś jest nie tak. I coś się dzieje w tej mistrzowskiej ekstrawagancji z latającym spodkiem, która obejmuje kapitalizm, kiczowatą rozrywkę, eksploatację zwierząt, ludzką potrzebę spektaklu, rozliczenie się z historią Czarnych i samym amerykańskim snem.

Daniel Kaluuya , brytyjski aktor, który zagrał także w Wyjść , jest Dz. (oznacza Otis Junior), zrównoważony poganiacz koni drugiego pokolenia, który zauważa dziwne rzeczy w kanionach wokół jego odizolowanego rancza poza Los Angeles, gdzie jego rodzina od dziesięcioleci hoduje i szkoli zwierzęta do hollywoodzkich produkcji filmowych. Konie zachowują się dziwnie, jakby były wystraszone. Są niewyjaśnione przerwy w dostawie prądu, nieziemskie piski i… coś – coś ogromnego – na niebie, chowając się za chmurami.

Dz.U. i jego spragniona sławy siostra Emerald ( Keke Palmer ), zdecyduj się udokumentować, cokolwiek to jest, jakkolwiek się to nazywa — UFO lub UAP, w przypadku „niezidentyfikowanych zjawisk lotniczych” — i wyślij film w świat, może nawet na Opraha . Zwerbują chętnego lokalnego technika AV ( Brandon Perea ) i skalisty hollywoodzki kamerzysta (weteran brytyjskiego aktora) Michael Wincott ), aby pomóc im uzyskać „zastrzyk pieniędzy”, który przyniesie im uznanie i fortunę.

Stephan Yeun (napisał i zagrał w uznanym przez krytyków Minari ) odgrywa kluczową rolę jako Ricky „Jupe” Park, właściciel atrakcji turystycznej nawiązującej do „Kalifornijskiej gorączki złota”, Jupiter's Claim (to fikcyjne miejsce stworzone tylko na potrzeby filmu, ale ma teraz własną stronę internetową i zostało przetransportowany i skrupulatnie zrekonstruowany w całości w parku rozrywki Universal Studios Hollywood). W Roszczeniu Jupitera dzieje się też coś dziwnego i zaczniesz układać wszystko w całość, gdy dowiesz się o traumatycznej przeszłości Parka jako dziecięcego aktora i zauważysz, hej – czy to nie statek kosmiczny wpleciony w tył jego skafandra z kryształu górskiego?


Odniesienia kosmiczne są wszędzie, od plakatu z Cape Canaveral – słynnego stanowiska rakietowego NASA na Florydzie – do małpiego imieniem Gordy (być może subtelne ukłonienie się w stronę Gordona „Gordo” Coopera, najmłodszego z przełomowego programu NASA dotyczącego astronautów Mercury w latach 60.) , a największa planeta naszego Układu Słonecznego została włączona do nazwy parku rozrywki. Jak kiedyś amerykański Zachód, Nie uznaje, że przestrzeń kosmiczna – i jej niezgłębione, niepoznawalne tajemnice – stała się nową granicą.

Nie to najbardziej ambitny projekt Peele'a jako filmowca, epopeja o kosmosie z Dzikiego Zachodu z uwerturami Spielberga ( E.T. i nawet Szczęki ), która kwestionuje uświęconą tradycją hollywoodzką koncepcję „małych zielonych ludzików o owadzich oczach”, tego, jak międzygalaktyczni podróżnicy mogą wyglądać lub robić, albo dlaczego mogą być nami zainteresowani. Podobnie jak inne jego filmy, jego horrory są głębokie i szerokie; Peele zamienia sam świat w nawiedzony dom, pełen intensywnych, wywrotowych grozy i nieprzeniknionych zagadek. I wie, że rzeczy mogą być jeszcze bardziej przerażające, gdy ich nie rozumiemy, nie możemy ich dzielić na sekcje lub trudno je zracjonalizować.

Było wiele, wiele innych filmów o kosmitach, snujących ideę, że nie jesteśmy sami we wszechświecie. Ale czy był kiedyś taki film jak ten? Film, który analizuje egzystencjalną ludzką kondycję z elektryzującą opowieścią o czarnych buckaroo jeżdżących konno, szalonym szympansach i mega głodnych kosmicznych imprezowiczach, tworzących najgorętszy film, który trzeba zobaczyć w lecie?

Dobrze, Nie !