Gottamentor.Com
Gottamentor.Com

Amy Tan mówi ludziom, kim naprawdę jest i dlaczego jej nie wierzą



Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

Amy Tan-FTR

(Dzięki uprzejmości Juliana Johnsona/PBS)

Amy Tan , autor bestsellerów Klub szczęścia radości i Kuchnia Boża Żona jest tematem Amy Tan: niezamierzone wspomnienia (3 maja na PBS). Plik American Masters dokument eksploruje życie i kariera przełomowej 69-letniej autorki, w tym traumy, z którymi zmagała się w swoim życiu i jak jej pisanie pomogło jej wyleczyć.

Co robi Niezamierzony pamiętnik oznaczać?


Nigdy nie zamierzałem mojej ostatniej książki [2017 Gdzie zaczyna się przeszłość: pamiętnik pisarza ] być pamiętnikiem; Myślałem, że chodzi o pisanie. Ale po prostu wracałem do wszystkich rzeczy, które wpłynęły na moje pisanie – mojego stylu, wyobrażeń i obsesji. Napisałem książkę o pisaniu i wszyscy nazwali ją pamiętnikiem.

Powiązane: PBS wybiera 100 ulubionych powieści Ameryki

Kiedy twoja matka miała problemy zdrowotne związane z dusznicą bolesną, czy było to kluczowe na początku twojej kariery?

Miałem ten moment, w którym pomyślałem, Tyle o niej nie wiem . Spędziłem tyle lat nie rozmawiając o rzeczach, nie będąc blisko niej. Wiedziałem, że gdyby żyła, zrobiłbym to. Zacząłem pisać te historie, które stały się Klub szczęścia radości .

Czy nadchodzi kolejna książka?

Pracuję nad książką i mam inne pomysły. Podczas wyborów w 2019 roku byłem tak przytłoczony tym, co się wydarzyło, że musiałem zmienić to, co pisałem, ponieważ nagle historia, którą pisałem, wydała mi się banalna. Na świecie nagle pojawiło się wiele rasizmu. Był ogromny podział i moja historia nie wydawała się już aktualna.


Kogo czytasz?

Historie autorstwa Lydia Davis . Mam jej prace zebrane. Czytam dużo książek o tym Natura , dużo książek o ptaki , moja nowa obsesja- Bernd Heinrich , który jest na przykład przyrodnikiem.

Kiedy pisałeś Radość Szczęście Clu b i to był sukces, czy uważałeś, że zainspirowałeś kolejne pokolenie? W filmie dokumentalnym jest Kevin Kwan, który napisał Bajecznie bogaci Azjaci .

Muszę powiedzieć, że nie mogę przypisywać sobie zasługi za inspirowanie ludzi. Dokonuję naprawdę wyraźnego rozróżnienia. Nigdy nie miałem takiego zamiaru, więc nie mogę powiedzieć dobrze, że to zrobiłem, ale cieszę się, że tak się stało. Pisałem dla siebie. To zbyt mylące, aby próbować pisać dla siebie, pisać dla swojej matki, a następnie pisać, aby inspirować ludzi lub pisać, aby naprawić krzywdy na świecie. Nie piszę z tymi innymi intencjami. Przez lata ludzie mówili mi, że to także wynik sukcesu książek.

Musisz mieć na rynku coś, co skutecznie zachęci ludzi do pójścia naprzód. Ale w tym samym czasie szczególnie młodzi Azjaci oskarżali mnie o stwierdzenie: „Ona nie pisze niczego autentycznego”. I rozumiem. Nie przemawia do nich. Ponieważ było, zwłaszcza w przeszłości, tak niewielu pisarzy pochodzenia azjatycko-amerykańskiego, uznaliby to za reprezentatywne dla wszystkich Azjatów i sprzeciwili się temu. Im więcej będziemy mieli opowiadań Amerykanów pochodzenia azjatyckiego, nie będziemy tak źli na tych ludzi, że jestem w stanie zwrócić na siebie dużo uwagi.

Jak to było wyjątkowe, kiedy Klub szczęścia radości przeszedł z książki do filmu?

Nie chciałem robić tego filmu, bo trochę się obawiałem, że ktokolwiek go nakręcił, utrwali jakiś stereotyp albo zrobi długie paznokcie Smoczej Pani. Ostatnio oglądałem film z długimi paznokciami Smoczej Pani. Ale kiedy [reżyser] Wayne Wang | Wszedłem w obraz dosłownie, poczułem, że przynajmniej rozumie chińską kulturę i nie robiłby niczego, co byłoby całkowicie nie na miejscu. A potem [pisarz] Ron Bass przyszedł i zostałem wciągnięty do pracy nad scenariuszem – wypróbuj tę jedną scenę tylko dla zabawy i zrobiłem to, a potem zostałem uwięziony, aby kontynuować.

To było wspaniałe. To było najbardziej wspólne doświadczenie, jakie miałam, ale było też tak poruszające, że wszyscy na planie byli tak zakochani w tej książce, ponieważ czuli, że to ich życie. I to właśnie włożyli do filmu, czy to aktora, czy reżysera.


Jak to było, gdy pierwszy raz zobaczyłeś Klub szczęścia radości na ekranie?

Widzenie tego na ekranie było skrzyżowaniem wiedzy, że historia została zmyślona, ​​ze świadomością, że historia była częściowo oparta na rodzina , a potem po prostu patrząc na to i mówiąc: Tak, kiedy byłem dzieckiem i oglądałem filmy Disneya, nie można było nawet mieć nadziei na coś takiego. I oto jest. Myślę, że najwspanialszą częścią oglądania tego filmu było bycie z mamą na premierze, siedzenie obok niej i spoglądanie na nią od czasu do czasu, aby sprawdzić, czy wszystko z nią w porządku, i myślenie: Ona się rozpadnie, zwłaszcza w scenie, w której matka przedawkowała i umiera, bo tak właśnie stało się z moim babcia z moją matką, która faktycznie obserwowała ją w tych ostatnich chwilach, gdy umierała. Wiesz, co powiedziała? Miała czyste oczy; wszyscy płakali. Powiedziałem, jak to jest? Mówi: W porządku. W Chinach wszystko jest o wiele gorsze. To już jest lepsze. Myślę, że była jedyną, która nie płakała oglądając film.

Jedną z rzeczy, o których dyskutujesz w programie, była twoja potrzeba wiedzy, w przeciwieństwie do potrzeby wiedzy. Czy nadal szukasz swojej przeszłości, czy twoja potrzeba wiedzy została zaspokojona?

Myślę, że to stan bycia, który zawsze będę miał. Myślę też, że to cecha pisarza. Nie sądzę, że jestem jedyną osobą, która ma taką potrzebę. To coś, co nigdy nie będzie usatysfakcjonowane. A potrzeba wiedzy jest odpowiedzią, której nie da się uzyskać na wszystkie pytania z przeszłości. Gdybym to zrobił, czy to by się stało? Czym jest los? Czym jest przeznaczenie? Czym jest losowość? Jak wiele z naszego życia zależy od naszych własnych wyborów lub przez przypadek? Te pytania zawsze tam będą i będą filtrem tego, jak patrzę na swoje życie. W ten sposób znajduję historie. W ramach tych pytań tworzę historie o tym, co chciałem zrozumieć.


Czy to było niepokojące, gdy ludzie myśleli, że wiedzą, kim jesteś z twojej fikcji, więc pamiętnik miał ich wyjaśnić?

To bardzo złożone pytanie. To prawie jak próba przeanalizowania, dlaczego zrobiłem pewne rzeczy, które wydawały się sprzeczne. Zrezygnowałem z prób mówienia ludziom, kim naprawdę jestem i jakie są moje intencje. Wygląda na to, że nie ma znaczenia, ile wyjaśniam; zawsze będą mieli swoje wrażenia na podstawie tego, co przeczytali. Ale uważam się za osobę bardzo prywatną. Zamierzałem pójść na bardziej odosobnienie od życia publicznego, kiedy Jamie [reżyser James Redford ] zapytał mnie o ten film. Kręcenie filmu dokumentalnego całkowicie kłóciło się z moimi planami bycia bardziej prywatnymi.

Z wielu różnych powodów ostatecznie zgodziłem się. Mam uszkodzony czujnik, uszkodzony filtr w moim mózgu, który nie rozpoznaje, kiedy mówię coś, co inni uznaliby za bardzo osobiste i prywatne – rzeczy, o których nie mówisz. Myślę, że to dlatego, że miałem matkę, która mówiła o wszystkim. I jak widać w filmie dokumentalnym, opowiadała o swoim życiu seksualnym. Była całkowicie niebuforowana. Myślę, że odziedziczyłem trochę jej niebuforowanej świadomości, w której skończę mówić o różnych rzeczach, które ludzie uważają za bardzo prywatne.

To również wraca do twojego pytania, Niezamierzony pamiętnik . Jeśli chodzi o dokument, to, jak powiedziałem, naprawdę nie chciałem robić niczego, co miałoby być bardziej publiczne. A potem tu jestem kilka lat temu, pracuję z Jamiem, a potem robię ten kurs mistrzowski i myślę sobie, Co ja sobie robię? Im więcej mówię, że czegoś nie zrobię, dzieje się coś innego, co interweniuje. Nie szukam tych rzeczy. Przychodzą do mnie i jakoś daję się namówić na to z różnych powodów.

Jesteś ocalałym. Straciłeś starszego brata, ojca i chorowałeś na boreliozę. Co cię trzymało?

Nie przychodzi mi do głowy, gdy życie toczy się, że kiedykolwiek przestanę, z wyjątkiem jednego razu, kiedy miałem boreliozę i myślałem, że mój mózg się zatrzyma. To było straszne. To nie będzie dobrowolne zaprzestanie mojego życia. Nie miałam poczucia, że ​​moje życie dobiegło końca i równie dobrze mogłabym się zabić, co byłaby odpowiedzią mojej matki na coś takiego. Po prostu musiałem się upierać, żeby znaleźć odpowiedź, dlaczego coś się ze mną dzieje.

Wraz z moim bratem i ojcem, matka powiedziała mi, że też umrzemy. W końcu w bardzo młodym wieku zdałem sobie sprawę, że nie muszę wierzyć w to, co ktoś mi powiedział, zwłaszcza w kościele. Był to więc zbiór wierzeń. Nie musiałam wierzyć mojej matce, nie musiałam wierzyć kościołowi, nie musiałam wierzyć w to, co myślą o mnie chłopcy, czy byłam brzydka, czy egzotyczna czy słodka. Pozbyłem się tego wszystkiego w wieku 17 lat i zacząłem od nowa. Myślę, że to pomogło.

Kiedy stajesz się starszy, zapominasz, skąd pochodzą te wszystkie przekonania, na czym były oparte i musisz je rozwikłać. Rozwikłałem je od najmłodszych lat i bardzo świadomie wybrałem rzeczy, w które chciałem wierzyć. Myślę, że jeśli masz zamiar powiedzieć, co pozwoliło ci przetrwać? To były moje przekonania, a nie mówienie takich rzeczy, nie zasłużyłem na to; to niesprawiedliwe. To nigdy nie będzie częścią mojej mantry. Nie możemy decydować, co jest sprawiedliwe w świecie losowości. W takiej sytuacji nie ma żadnej wrogości. Po prostu musimy sobie z tym poradzić.

Fakt, że w wieku 17 lat potrafiłeś rozpakować stare pomysły i wymyślić własne, jest niesamowity.

Musisz spojrzeć na to, z czym miałem do czynienia. Mój brat zmarł; mój ojciec zmarł zaraz po tym. Moja matka oszalała i próbowała się zabić. Minister młodzieży napadł na mnie seksualnie. Przechodzę od bycia brzydką dziewczyną w szkole do bycia egzotyczną i prawie uciekłam z dezerterem z armii niemieckiej, który się zabije, jeśli z nim nie pójdę. Dużo się działo przez ten rok lub dwa lata, kiedy musiałem sam to rozgryźć.

Kolejny, Wszystkie filmy i programy telewizyjne nadchodzą Netflix w maju

Parada codziennie

Wywiady z gwiazdami, przepisy kulinarne i porady zdrowotne dostarczane do Twojej skrzynki odbiorczej. Adres e-mail Proszę wpisać aktualny adres e-mail.Dziękujemy za zarejestrowanie się! Sprawdź pocztę e-mail, aby potwierdzić subskrypcję.