Gottamentor.Com
Gottamentor.Com

Chevy Chase i Richard Dreyfuss cieszą się ostatnim śmiechem w serwisie Netflix



Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

Chevy Chase jako Al Hart i Richard Dreyfuss jako Buddy Green w filmie Ostatni śmiech, napisany i wyreżyserowany przez Grega Pritikina.

Chevy Chase jako Al Hart i Richard Dreyfuss jako Buddy Green w filmie Ostatni śmiech, napisany i wyreżyserowany przez Grega Pritikina.(Patti Perret / Netflix)

Jest coś inspirującego w filmach skupiających się na starszych z nas, którzy po raz ostatni mają okazję spełnić marzenie na całe życie. Taka jest przesłanka Netflix S Ostatni śmiech , które gwiazdy Chevy Chase jako Al Hart, emerytowany menedżer talentów, który ponownie spotyka się ze swoim pierwszym klientem, byłym komikiem Buddy'm Greenem (grany przez Richard Dreyfuss ) i przekonuje go do powrotu na scenę.

Część podróż samochodem , po części historia odkrywania na nowo - z trasą komediową po różnych krajach, której szybko nie zapomnisz - film, którego scenariusz i reżyseria Greg Pritikin , jest równie przejmujący, jak głośny śmiech, zabawny. Spotkaliśmy się z 48-letnim Pritikinem, aby dowiedzieć się więcej o inspiracji dla filmu i o tym, jak wyglądała praca z tymi dwoma kultowymi komikami.


Jak ktoś taki jak ty, pod koniec czterdziestki, zaczął pisać scenariusz o odkrywaniu siebie na nowo życie ?

Początki filmu wynikały z mojego związku z Paul Mazursky , pisarz i aktor znany z pracy nad Niezamężna kobieta i wiele innych filmów. Zaprzyjaźniłem się z nim bardzo dobrze i wziął mnie pod swoje skrzydła. Razem z grupą 80-latków jedliśmy śniadanie każdego ranka na targu rolnym w Hollywood. Robiliśmy to przez lata i była to grupa najmądrzejszych, najzabawniejszych mężczyzn, jakich kiedykolwiek spotkałem. Niektórzy byli komikami, inni próbowali pracować i to otworzyło oczy - ci faceci byli po osiemdziesiątce, ale nie byli staruszkami. Ich ciała się postarzały, ale nie chcieli się poddawać.

Czy scenariusz był w jakiś sposób inspirowany tymi śniadaniami?

Będąc przy stole Mazurskiego, nauczyłem się, że jest łaska, która przychodzi z byciem 80-tką, ale jest też paradoks, ponieważ chcesz się krzątać, ale nie chcesz zniewagi krzątania się w wieku 80 lat. Chcesz żyć wiecznie, chcesz pracować wiecznie, ale jednocześnie pragniesz godności i wdzięku, że nie musisz się męczyć tak dużo, jak to robiłeś, gdy byłeś młodszy.

Wspaniale było zobaczyć tyle starych, domowych scen, które przeczyły zwykłym stereotypom.

Te sceny nie były trudne do wymyślenia. Patrzyłem, jak moi starsi przyjaciele żyją tym życiem. Jest tak wiele stereotypów i tropów, kiedy kręcisz film o osobach starszych, a ja nie chciałem tego robić. Nie chciałem robić filmu o starych ludziach zachowujących się jak starzy ludzie, a nawet obsadziłem Ron Clark , jeden z moich najbliższych przyjaciół z grupy śniadaniowej, w filmie. Ma 86 lat, jest dramaturgiem, który napisał Wysoki niepokój y dla Mel Brooks i będzie silny.


Jak powstał film?

Pewnego dnia zadzwonił do mnie Paul [Mazursky] i powiedział, że właśnie zjadłem lunch z Melem Brooksem. Chcemy razem zagrać w filmie, czy masz coś? Nie, nie mam, ale daj mi kilka dni. Dosłownie dwa dni później zadzwoniłem do Paula i przedstawiłem mu tę właśnie historię. On to kochał. Napisałem wstępny szkic, Paul był zachwycony, a potem, w 2019 roku, zmarł i scenariusz poszedł z tym. Z jakiegoś powodu zdecydowałem się dopracować scenariusz rok później, wysłałem go do swojego agenta, a tydzień później byłem w biurach Netflix. Powiedzieli, że chcą zrobić mój film, ale musiałem go obsadzić. Stamtąd było to jak mecz szachowy, w którym rzucono Chevy'ego i Richarda - masz wiele figur, ale możesz przesunąć tylko jedną figurę na raz.

To niesamowite, jak dużo chemii mają Chevy i Richard.

To prawda i to niesamowite, że nigdy wcześniej nie pracowali razem. Znajdowali się na różnych krańcach widma filmowego z wyraźnym skrzyżowaniem pośrodku. Masz poważnego Dreyfussa, zdobywcę Oscara Żegnaj dziewczyno i nominowany do Mr. Holland’s Opus , a potem było W dół i na zewnątrz w Beverly Hills i A co z Bobem , które są bardzo zabawne. Chevy to jedna z najważniejszych ikon komedii ostatnich 40 lat. Jego komedie to klasyki, ale w moim filmie jest on sztywny i taki jest zamysł - zaskoczyć świat i pokazać, że Chevy ma tę poważną stronę. Nie chciałem, żeby był topowym bananem, chciałem, żeby był prostym mężczyzną, żeby był sercem filmu.

Kiedy wyobrażasz sobie ludzi, którzy oglądają film dziś wieczorem w serwisie Netflix, co byś im powiedział?

Mam nadzieję, że ten film wykracza poza granice pokoleniowe, że spodoba się zarówno młodym ludziom, jak i starszym, i że ludzie nie wstają zbyt często, aby iść do sypialni lub coś przekąsić. To bardzo osobisty film, który dosłownie wyrósł z doświadczenia, jakie miałem codziennie pijąc kawę i pączki z tą grupą starych facetów. Te głębokie i głupie rozmowy z nimi były niesamowite. Z powodu tych relacji zacząłem dostrzegać, że starsi ludzie mają do czynienia z nowym etapem życia, na który nie są gotowi. To jest tak uniwersalne na wielu etapach życia. Ostatecznie chciałem stworzyć bardzo autentyczny obraz tego czasu w życiu i mam nadzieję, że młodzi ludzie docenią widok starszych ludzi, którzy wciąż próbują to zrobić i że starsi też to docenią i będą się do tego odnosić.