Gottamentor.Com
Gottamentor.Com

Córka ocalałego z Holokaustu opowiada niesamowitą historię swojej rodziny



Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

  Dr Jill Klein

Psycholog społeczny Dr. Jill Klein Ojciec i dwie ciotki przeżyli nazistowskie obozy koncentracyjne, a Klein była zdeterminowana, by spisać ich przeżycia na papierze, zanim będzie za późno. W jej książce Mamy wodę: śladami mojej rodziny przez Auschwitz Klein opowiada wstrząsającą, niezwykłą historię o tym, jak jej krewni przetrwali obozy i ostatecznie uciekli. W mocnym fragmencie poniżej, „Zanim świadkowie odejdą”, Klein ujawnia emocjonalny proces przeprowadzania z nią wywiadu. rodzina członków o ich wspomnieniach z Holokaustu.

Piętnaście lat temu, kiedy postanowiłem napisać książkę o doświadczeniach Holokaustu rodziny mojego ojca, wiedziałem, że nie mam wieczności.

W tym czasie żyli jeszcze mój ojciec i jego dwie siostry, z których wszystkie przetrwały nazistowskie obozy koncentracyjne. To było dość niezwykłe, że trójka rodzeństwa z jednej rodziny przeżyła obozy; jeszcze bardziej niezwykłe było to, że ponad pół wieku później nadal będą żyli, wszyscy ze wspaniałymi wspomnieniami i chęcią do rozmowy. Dostrzegając tę ​​rzadką okazję, postanowiłem opowiedzieć ich historię.


Na początku – naiwnie – myślałem, że moje około 30 godzin wywiadów nagranych na wideo dostarczy całego materiału, którego potrzebowałem. Nie mogłem się bardziej mylić. Prawie każdy akapit, który napisałem, wymagał dalszych pytań, aby uzyskać potrzebne mi szczegóły i upewnić się, że opowiadam historię dokładnie. Mój ojciec i ciotki nigdy nie byli zmęczeni moimi pytaniami i byli dumni, że opowiadam ich historię – ale z biegiem lat ciotki drażniły mnie, jak długo trwa proces pisania. „Nie będzie nas wiecznie” – mówili.

Oczywiście mieli rację. Dwa lata temu, kiedy moja książka została ukończona w trzech czwartych, u mojej 91-letniej cioci Lilly zdiagnozowano raka i powiedziano jej, że zostało jej tylko kilka tygodni życia. Wiedziałem, że nie zdołam skończyć książki tak szybko, ale obiecałem jej, że uwolnię ją przed śmiercią.

  Jill Klein

W następnych dniach pisałem tak szybko, jak mogłem, prozą kiepskiej jakości i wątpliwej gramatyki, aby wyciągnąć Lilly, jej siostrę Oli i matkę z obozu na długi, zimny marsz z dala od frontu, przez krwawa bitwa między Amerykanami i Niemcami, a w końcu do ich wyzwolenia. Posprzątanie pisania może poczekać; Chciałem tylko dotrzeć do momentu, kiedy Lilly byłaby wolna. Gdy tylko napisałam ostatnie słowa, zadzwoniłam do mojej kuzynki – córki Lilly – i poprosiłam ją, żeby przyłożyła telefon do ucha Lilly. Słyszałem chrapliwy oddech Lilly. Powiedziałem jej, że w mojej opowieści jest wolna — że nie dotarłem jeszcze do jej domu, ale została wyzwolona — a potem przeczytałem jej akapity, które właśnie ukończyłem. Chyba słyszałem, jak jej oddech przyspieszył. Płacząc, powiedziałem jej, że ją kocham, że jest bohaterką i ta przyszłość pokolenia przeczytają jej historię i podziwiają jej odwagę.

Zmarła kilka godzin później.

Kiedy wróciłem, aby dokończyć jej historię, przejrzałem moje transkrypcje wideo i notatki z rozmów z nią, ale były szczegóły dotyczące tego, co widziała i czuła, że ​​teraz nigdy się nie dowiem. Tracąc ją, straciłem część jej historii i wszyscy straciliśmy jeszcze jeden maleńki fragment historycznego zapisu Holokaustu.

Mój ojciec i ciocia Oli wciąż żyją. Ma teraz 92 lata; mój ojciec ma 86 lat. Miał 17 lat, kiedy został wyzwolony w 1945 roku, co było bardzo młode, aby przeżyć obozy. Generalnie więźniowie, którzy nie byli wystarczająco starzy, by pracować, byli zabijani po przybyciu do Auschwitz i innych obozów zagłady, więc mój tata był jednym z najmłodszych więźniów w swoim obozie pracy niewolniczej. Oznacza to, że znajduje się na końcu znikającego pokolenia ocalałych.


W tym roku, który przypada na 70. rocznica uwięzienia mojego ojca, to także setna rocznica wybuchu I wojny światowej. Nie ma już nikogo, kto mógłby być świadkiem tego straszliwego konfliktu: wszyscy weterani pierwszej wojny światowej zginęli. Zanim się zorientujemy, to samo będzie dotyczyło Holokaustu. Możemy mieć mnóstwo książek i filmów, ale osobiste relacje z ocalałymi znikną. Nie będzie już szans na zadawanie pytań, wyrażanie podziwu czy – jak to robią uczniowie liceów, w których często przemawia mój ojciec – na uściski.

Mój ojciec może jeszcze zdać przekonujący i szczegółowy opis swojego uwięzienia w Oświęcimiu i innych nazistowskich obozach pracy. Mamy szczęście, że wciąż możemy słuchać jego i innych ocalałych z Holokaustu. Doskonale znam różnicę między zrozumieniem, które pochodzi z oglądania nagranego wywiadu, a nie umiejętnością rozmowy, zachęcania i kochania ocalałego.

Dlatego wykorzystam ten Dzień Pamięci o Holokauście jak najlepiej. Trzymam ojca za rękę, gdy odpowiadamy na pytania i gdy opowiada swoje historie. Wtedy zadzwonimy do jego siostry Oli i powiemy jej, że ją kochamy. Cenię sobie każdą chwilę, którą im zostawiłem. Reszta świata też powinna.

Dr Jill Klein jest psychologiem społecznym na Uniwersytecie w Melbourne. W Mamy wodę: śladami mojej rodziny przez Auschwitz Dr Klein opowiada o niezwykłej podróży swojej rodziny przez Holokaust. Mamy wodę jest dostępny na Amazonka . Po więcej informacji odwiedź www.wegotthewater.com .