Gottamentor.Com
Gottamentor.Com

Mel Brooks o młodym Frankensteinie: prawdziwy powód, dla którego nie był we własnym filmie



Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

młody-frankenstein-potwór-gen-wilder-ftr

(Alamy)

Mel Brooks to ikona komedii. Jest zabawny. Jednak, aby nakręcić jeden ze swoich największych filmów, zgodził się w nim nie występować.

Zdziwiony? Ja też.


Kiedy Brooks kręcił swój hitPłonące siodła, wspomina dzień, kiedy jadł lunch w swojej przyczepie na pustyni. Zauważył gwiazdę Gene Wilder siedzącą na słońcu. Zatrzymałem go. Powiedziałem: „Wejdź do mojej przyczepy, bo nie mogę cię stracić. Jesteś blondynką i białą, masz dużo piegów i niebieskie oczy, a to nie jest dobre [do siedzenia na słońcu] – wspomina Brooks.

Wilder pisał na żółtym, legalnym notatniku i Brooks zapytał, co robi. Wilder odpowiedział, że ma pomysł na film i pisze go. Następnie podzielił się z Brooksem założeniem: chodziłoby o wnuka Victora Frankensteina (który słynnie wypowiada nazwisko jako Front-un-schteen, ponieważ jest zawstydzony swoim rodzina dziedzictwo ). Dowiaduje się, że odziedziczył rodzinny zamek i musi go zdobyć. Kiedy to robi, odnajduje swoje Dziadek książki i postanawia, że ​​sprowadzenie potwora do życie nie jest w końcu taka zła.

Brooksowi spodobał się ten pomysł i chciał nad nim pracować. Wilder odpowiedział, że może pod jednym warunkiem – nie może być w tym. Powiedziałem: „Czy jestem takim złym aktorem?” – mówi Brooks. Powiedział: „Nie, ale zawsze łamiesz czwartą ścianę i zawsze jesteś zaskakujący, i jest w tobie dużo anarchii. Nie chcę, żeby to była szalona komedia. Chcę, żeby to był prawdziwy film z naturalną komedią” – mówi Brooks. Powiedziałem: „Masz całkowitą rację. W ten sposób to zrobimy.

Brooks był współautorem filmu z Wilderem, wyreżyserował go, a nawet dostarczył do niego kilka głosów. (Zobacz 5 rzeczy, których nie wiedziałeś o młodym Frankensteinie, aby dowiedzieć się, które głosy są jego.) Ale nie działał w tym. To mu odpowiadało.

Brooks i Wilder wybierali się na satyrę z filmu z 1931 rokuFrankensteinw reżyserii Jamesa Wieloryba. W rezultacie chcieli go sfilmować w czerni i bieli. Brooks mówi, że gdyby nakręcili film w kolorze, musieliby zmienić kolor potwora na zielony. Powiedzieliśmy: „Jeśli uczynimy potwora zielonym, będzie to [jak] maska ​​na Halloween” – mówi Brooks. Nie będzie miał grawitacji. Nie będzie miał głębi. Nie będzie miał mocy filmu Jamesa Wieloryba.

Brooks tak bardzo nalegał, aby film był czarno-biały, że stracił pierwszą umowę, kiedy Columbia Pictures nalegała na zrobienie go na taśmie z kolorowym bezpiecznikiem. Podczas gdy w Stanach Zjednoczonych pokazywali go w czerni i bieli, chcieli, aby był kolorowy dla zagranicznego wydania. Brooks odmówił. Tymczasem Alan Ladd, Jr. właśnie przejął 20th Century Fox. Po przeczytaniu scenariusza zgodził się dać filmowi zielone światło – czarno-białe i tak dalej.


Prawie cztery dekady później film błyszczy. Brooks mówi, że to dlatego, że on i Wilder zgodzili się, że jeśli to ich rozśmieszy, to właśnie to się liczy. Nie chcieli schlebiać publiczności, ponieważ jak to ujął Brooks, zdałem sobie sprawę, że jeśli robisz to dla siebie, publiczność naprawdę to docenia, ponieważ są o wiele mądrzejsi niż myślą ludzie w branży.

To wciąż inteligentny, głęboko inteligentny, jasny film. Publiczność to rozumie, docenia i zawsze działa, mówi Brooks. Działa to do dziś… Jeśli gdzieś pójdę, ktoś zawsze będzie krzyczeć: „Młody Frankenstein rządzi!”

Michele Wojciechowski jest wielokrotnie nagradzaną autorką humorystycznej książki Następnym razem, gdy się przeprowadzę, wyniosą mnie w pudle , autor nagradzanej kolumny humorystycznej Wojo’s World® i nienagradzanego jeszcze komiksu stand-up. Podobnie jak Mel Brooks, nigdy nie schlebia publiczności o najniższym wspólnym mianowniku. Sprawdź jej stronę internetową www.wojosworld.com .