((Zdjęcie: Chris Jackson/Getty Images))
Jedynym sposobem na uwolnienie się i wyrwanie się jest powiedzenie prawdy, mówi książę Harry w swoim nowym Telewizor apple + seria, Ja, którego nie widzisz . Książę Sussex, który w zeszłym roku zrezygnował z królewskich obowiązków, w ostatnich miesiącach dzielił się swoją prawdą, siedząc z Dax Shepard , Oprah Winfrey i James Corden . Teraz w swoich dokumentach, których premiera odbyła się 21 maja, książę Sussex znów nabiera osobistego charakteru, mówiąc o swojej zmarłej matce Księżna Diana , Królewski rodzina i Meghan Markle . Oto niektóre z największych objawień i szczerych Harry'ego cytaty z pierwszych trzech odcinków Ja, którego nie widzisz .
Jedną z największych lekcji, jakich nauczyłem się w życiu, jest to, że czasami musisz wracać i radzić sobie z naprawdę niewygodnymi sytuacjami i być w stanie je przetworzyć, aby móc się wyleczyć. Dla mnie terapia wyposażyła mnie w to, że jestem w stanie podjąć się wszystkiego. Dlatego teraz tu jestem. Dlatego moja żona jest tu teraz. To poczucie bycia uwięzionym w rodzinie polega na tym, że nie było możliwości odejścia. W końcu, kiedy podjęłam tę decyzję za moją rodzinę, wciąż mówiono mi: „Nie możesz tego zrobić'. I to jak „Jak źle musi być, dopóki nie pozwolę mi tego zrobić?' jej życie. Nie powinno do tego dojść.
Zawsze chciałem być normalny, w przeciwieństwie do księcia Harry'ego. Po prostu być Harrym. To było zagadkowe życie. Ale niestety, kiedy myślę o mojej mamie, pierwsze co przychodzi mi do głowy to zawsze to samo w kółko. Przypięty pasami w samochodzie, zapięty pasami bezpieczeństwa z moim bratem w samochodzie, a moja mama jadąca ścigana przez trzy, cztery, pięć motorowerów z paparazzi, a potem przez łzy nie mogła prowadzić. Nie było ochrony. Jednym z uczuć, które zawsze mi towarzyszą, jest bezradność. Bycie za młodym. Bycie facetem, ale zbyt młodym, by móc pomóc kobiecie, w tym przypadku matce. I tak było każdego dnia.
Związane z:Mam we mnie piekło dużo mojej mamy: Książę Harry i Oprah Winfrey rozmawiają na temat emocji w nowej serii o zdrowiu psychicznym
Kiedy moja mama została mi odebrana w wieku 12 lat, tuż przed moim 13 rokiem życia urodziny . Nie chciałem życia. Dzielenie żalu po śmierci mojej matki ze światem. Dla mnie najbardziej pamiętam odgłos końskich kopyt idących chodnikiem. Wzdłuż centrum handlowego droga z czerwonej cegły. W tym momencie byłem - oboje byliśmy w szoku. To było tak, jakbym była poza swoim ciałem i po prostu szłam, robiąc to, czego ode mnie oczekiwano. Pokazywanie 1/10 emocji, które okazywali wszyscy inni. Pomyślałem: „To moja mama. Nawet jej nie spotkałeś.
Byłem tak zły na to, co się z nią stało i na fakt, że w ogóle nie było sprawiedliwości. Nic z tego nie wyszło. Ci sami ludzie, którzy gonili ją do tunelu, sfotografowali ją umierającą na tylnym siedzeniu tego samochodu.
Powiązane: Książę Harry ujawnia, jak Meghan podzieliła się z nim „praktycznością tego, jak miała zakończyć swoje życie w noc, gdy byli gośćmi w Royal Albert Hall
Chciałem się napić. Chciałem brać narkotyki. Chciałem spróbować i zrobić rzeczy, które sprawiły, że czułem się mniej tak, jak się czułem. Ale powoli uświadomiłem sobie, że w porządku, nie piję od poniedziałku do piątku, ale prawdopodobnie wypiłbym tygodniową wartość w jeden dzień w piątek lub sobotę wieczorem. I łapałem się na piciu nie dlatego, że sprawiało mi to przyjemność, ale dlatego, że próbowałem coś zamaskować.
Czy żałuję? Tak. Moim największym żalem jest to, że nie zajęłam się wcześniejszą postawą w związku z żoną i nie wykrzykiwałam rasizmu, kiedy to zrobiłam. Historia się powtarzała. Moja matka była ścigana na śmierć, gdy była w związku z kimś, kto nie był biały, a teraz spójrz, co się stało.
Chcesz porozmawiać o powtarzającej się historii? Nie przestaną, dopóki ona nie umrze. Potencjalna utrata innej kobiety w moim życiu jest niesamowicie wyzwalająca. Jakby lista się rozrastała i wszystko wraca do tych samych osób. Ten sam model biznesowy, ta sama branża.
Mój ojciec mówił mi, kiedy byłam młodsza, mówił do mnie i do Williama: „Cóż, tak było dla mnie, więc tak będzie dla ciebie”. To nie ma sensu. Tylko dlatego, że cierpiałeś, nie oznacza to, że twoje dzieci muszą cierpieć. W rzeczywistości, wręcz przeciwnie. Jeśli cierpiałeś, zrób wszystko, co w twojej mocy, aby upewnić się, że jakiekolwiek negatywne doświadczenia, które miałeś, mogą sprawić, że będzie to dobre dla swoich dzieci. Zdecydowaliśmy się postawić nasze zdrowie psychiczne na pierwszym miejscu. To właśnie robimy i będziemy to robić nadal. Czy nie chodzi tylko o przerwanie cyklu? Czy nie chodzi o to, żeby historia się nie powtórzyła? Że jakikolwiek ból i cierpienie ci się przydarzyło, którego nie przekazujesz?
Najszczęśliwszy czas w moim życiu to dziesięć lat w wojsku. Bez pytania. Bo muszę nosić ten sam mundur, co wszyscy. Musiałem przejść ten sam trening, co wszyscy inni. Zacząłem od dołu, jak wszyscy inni. Nie było specjalnego traktowania z powodu tego, kim byłem. To tam czułem się najbardziej normalnie i właściwie w młodości, najbardziej komfortowo czułem się w Afganistanie, z dala od mediów.
Członkowie rodziny powiedzieli: „Po prostu zagraj w tę grę, a twoje życie będzie łatwiejsze”, ale mam w sobie cholernie dużo mojej mamy. Czuję się tak, jakbym był poza systemem, ale nadal tam utknąłem. Jedynym sposobem na uwolnienie się i wyrwanie się jest powiedzenie prawdy.
Pod koniec dwudziestego roku życia wszystko stało się dla mnie naprawdę gorączkowe, ale aż do wyczerpania. Podróżowałem po całym miejscu, ponieważ z perspektywy rodziny chyba byłem osobą, która lubi: „Potrzebujemy kogoś, kto tam pojedzie. Nepal. Harry, idź. Zawsze byłem człowiekiem tak. Zawsze byłem tym, który chciał powiedzieć „tak”. Ale to tak i tak i tak, tak, oczywiście, tak, tak, tak doprowadziło do wypalenia. I to było tak, jakby ktoś zdjął pokrywę. Wszystkie emocje, które przez tyle lat tłumiłem, nagle wyszły na pierwszy plan.
I widziałem lekarzy rodzinnych. Widziałem lekarzy. Widziałem terapeutów. Widziałem terapeutów alternatywnych. Widziałem różnego rodzaju ludzi, ale to było spotkanie i przebywanie z Meghan, powiedział. Wiedziałem, że jeśli nie poddam się terapii i nie naprawię się, stracę tę kobietę, z którą będę mógł spędzić resztę życia.
Związane z: Przeżyj ponownie królewskie wesele Meghan Markle i księcia Harry'ego
Szybko ustaliłem, że jeśli ten związek ma się udać, będę musiał poradzić sobie z moją przeszłością, ponieważ była tam złość i to nie była złość na nią, to była tylko złość i ona to rozpoznała. Widziała to.
Byliśmy śledzeni, fotografowani, ścigani, nękani. Pstrykanie kamer i błyski kamer sprawiają, że gotuje mi się krew. To mnie denerwuje. Cofa mnie do tego, co stało się z moją mamą i czego doświadczyłem, gdy byłem dzieckiem. Ale udało się to osiągnąć zupełnie nową głębię, nie tylko z tradycyjnymi mediami, ale także z platformami społecznościowymi. Czułem się całkowicie bezradny. Myślałem, że moja rodzina pomoże. Ale każda pojedyncza prośba, prośba, ostrzeżenie, cokolwiek to jest, spotykało się z całkowitym milczeniem lub całkowitym zaniedbaniem. Spędziliśmy cztery lata próbując sprawić, by to zadziałało. Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby tam zostać i dalej wykonywać swoją rolę i wykonywać swoją pracę, ale Meghan walczyła.
Ludzie widzieli nasze zdjęcie, na którym ściskaliśmy sobie nawzajem ręce, gdy szliśmy do Royal Albert Hall w Londynie na imprezę charytatywną. Była wtedy w szóstym miesiącu ciąży. To, czego być może ludzie nie rozumieją, to fakt, że wcześniej tego wieczoru Meghan postanowiła podzielić się ze mną myślami samobójczymi i praktycznymi aspektami tego, jak zakończy swoje życie. Najstraszniejszą rzeczą dla niej była jasność myśli. Nie zgubiła go. Nie była szalona. Nie poddawała się samoleczeniu, czy to za pomocą tabletek, czy alkoholu. Była absolutnie trzeźwa. Była całkowicie poczytalna, ale w ciszy nocy te myśli ją obudziły. Tym, co powstrzymało ją przed doprowadzeniem tego do końca, było to, jak niesprawiedliwe byłoby dla mnie po tym wszystkim, co przydarzyło się mojej mamie, a teraz stracić inną kobietę w moim życiu z dzieckiem w niej. Nasze dziecko. Trochę się wstydzę, jak sobie z tym poradziłem. I oczywiście z powodu obowiązującego systemu, obowiązków i obowiązków, które mieliśmy, szybko się przytuliliśmy, a potem musieliśmy się przebrać i musieliśmy wskoczyć do konwoju z eskortą policyjną i pojechać do Royal Albert Sala na imprezę charytatywną, a potem wyjdź na ścianę kamer i udawaj, że wszystko jest w porządku. Nie było możliwości powiedzenia: „Wiesz co? Dziś wieczorem nie pójdziemy”, bo wyobraź sobie historie, które z tego wynikają.
Kiedy moja żona i ja siedzieliśmy na tych krzesłach, trzymając się za ręce w momencie, gdy gasną światła, Meghan zaczyna płakać, jest mi jej żal, ale jestem też bardzo zła na siebie, że utkwiliśmy w tej sytuacji. Wstydziłem się, że zrobiło się tak źle. Wstydziłem się iść do mojej rodziny, ponieważ szczerze mówiąc, jak wiele innych osób w moim wieku, prawdopodobnie mógłbym się utożsamić, wiem, że nie dostanę od rodziny tego, czego potrzebuję. Wtedy miałem syna, na którym wolałbym być wyłącznie skupiony, niż za każdym razem, gdy patrzę mu w oczy, zastanawiając się, czy moja żona skończy jak moja matka i będę musiała się nim opiekować. To był jeden z największych powodów do wyjazdu. Czuję się uwięziony i kontrolowany przez strach zarówno przez media, jak i przez sam system, co nigdy nie zachęcało do mówienia o tego rodzaju traumie, ale z pewnością teraz nigdy nie będę zastraszany do milczenia.
Przez większość mojego życia zawsze czułem się zmartwiony, zaniepokojony, trochę spięty i spięty za każdym razem, gdy wracam do Wielkiej Brytanii. Ilekroć wracam do Londynu i nigdy nie mogłem zrozumieć dlaczego. Byłem tego świadomy. Nie byłam tego świadoma w czasie, gdy byłam młodsza, ale kiedy zaczęłam terapię i takie rzeczy, stałam się tego świadoma. Pomyślałem, dlaczego czuję się tak nieswojo? I oczywiście dla mnie Londyn jest wyzwalaczem. Niestety z powodu tego, co stało się z moją mamą oraz tego, czego doświadczyłem i co zobaczyłem.
Jednym z pierwszych razy, kiedy opuściłem Wielką Brytanię, aby uciec przed wszystkimi konsekwencjami śmierci mojej mamy, był wyjazd do Afryki. Myślę, że byłem tam przez co najmniej dwa tygodnie i to było takie lekarstwo. Po prostu czułam się taka wolna. To było poczucie eskapizmu, którego nigdy wcześniej nie czułem, a powrót do Wielkiej Brytanii, wiedząc, z czym będę musiał się skonfrontować, i wiedząc, od czego nie mogę uciec, było przerażające.