
Raper „Gangsta's Paradise” Coolio zmarł pod koniec zeszłego miesiąca w domu przyjaciela w Los Angeles. Miał 59 lat.
W tym czasie przyczyna zgonu nie została ogłoszona, ale w rozmowie z Słońce w USA na początku tego tygodnia najstarszy syn zdobywcy Grammy, Artis Ivey III opowiadał o śmierci ojca, która miała miejsce tragicznie na 33 urodziny .
Chociaż jego syn mówi, że raper był znany z używania narkotyków od czasu do czasu, nie odegrały one żadnej roli w jego śmierci.
„Mój tata miał kilka komplikacji zdrowotnych. Zajmował się tymi sprawami. Dużo się z tym działo astma , naprawdę zła astma” – powiedział Ivey w publikacji.
„Był w większości wolny od narkotyków, ale mój tata żył na cały dzień, wszyscy w życie ma swoje wady, ale te wady nigdy tak naprawdę nie dotknęły go jako ojca lub mężczyzny. Zmarł z przyczyn naturalnych. Właśnie miał atak serca – kontynuował.
Oczywiście jego śmierć była dla niego dość szokująca rodzina , ale Ivey mówi, że Coolio przygotował ich na nieoczekiwane.
„…nasz ojciec zawsze przygotowywał nas na rzeczy, które mogą się wydarzyć”, powiedział, wyjaśniając, że Coolio był „bardzo uduchowioną osobą”, która nie bała się śmierci.
Ivey powiedział Słońce że wie, że raper nie żałował swojej śmierci. „Wiesz, miał… uśmiech na jego twarzy, gdy nadszedł czas kasy. I to wszystko, co się liczy… Jest jednym z tych ludzi, którzy muszą naprawdę wypełnić [sic] przeznaczenie swojego życia.”
Aby uczcić to przeznaczenie, rodzina Coolio chce zorganizować wydarzenie na żywo w jego pamięci, prawdopodobnie w hollywoodzkim Kodak Theatre — jedną wielką imprezę dla jego przyjaciół i fanów, dokładnie tak, jak by tego chciał.
Więcej wiadomości: