Gottamentor.Com
Gottamentor.Com

Co się dzieje, gdy umierasz? Pracownicy hospicjów rozmawiają z pacjentami, gdy zbliżają się do końca życia



Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

W dobie koronawirusa, jak nigdy dotąd, stanęliśmy przed tematem śmierci, a liczba ofiar śmiertelnych rośnie, a nasza śmiertelność z pewnością wydaje się przerażającym tematem.

Ale jakie to uczucie być kilka dni przed śmiercią? A co się z tobą dzieje, kiedy umierasz? Chociaż na niektóre z tych pytań nigdy nie można odpowiedzieć, rozmawialiśmy z kilkoma pracownikami opieki hospicyjnej w całych Stanach Zjednoczonych, aby dowiedzieć się, czego nauczyli się od swoich pacjentów w ostatnich dniach, kiedy przygotowywali się do przejścia z życie do śmierci.

Niewiele osób boi się śmierci. Boją się śmierci, procesu prowadzącego do śmierci, mówi Travis Overbeck , National Director of Patient Experience for Hospicjum Pory Roku .


Oczywiście nikt tak naprawdę nie wie, co będzie dalej, ale niektórzy pacjenci mają bardzo jasne wyobrażenie o tym, co ich zdaniem powinno się wydarzyć po śmierci, mówi Overbeck. Pracownicy hospicjum tacy jak on mogą badać systemy wierzeń swoich pacjentów i pytać ich, jak chcieliby, aby wyglądała ich śmierć.

Na przykład w tradycji buddyjskiej oczekuje się ciszy w chwili śmierci, według Overbeck, a przy łóżku osoby nie powinno być żadnego zawodzenia ani żalu, aby mogli spokojnie przejść do następnego życia.

Widziałem tak wielu pacjentów w chwili śmierci. „Najczęściej jest to spokój i cisza, i to jest naprawdę piękne” - mówi Overbeck. Dlatego robię to, co robię. Chodzi o to, aby zapewnić spokój i komfort naszym pacjentom pod koniec życia.

Oto niektóre z najczęstszych tematów, które pojawiły się w rozmowach z pracownikami hospicjum pod koniec życia.

Czy mógłbyś pomodlić się za mnie?

Overbeck, kapelan, który przyjmuje pacjentów wszystkich wyznań i środowisk, ale sam praktykuje chrześcijaństwo, pamięta swoje ostatnie rozmowy z żydowską pacjentką w ostatnich dniach jej życia.Powiedziała: Wiem, że jesteś chrześcijaninem i wiem, że jestem Żydówką, ale czy możesz pomodlić się za mnie?

O co mam się modlić? - odparł Overbeck.


Modlę się, że kiedy umrę, będzie spokojnie i będę pocieszona - taka była prośba pacjenta.

Po krótkiej rozmowie pomodlili się razem i oboje się dogadali. Kiedy następnego dnia Overbeck wrócił do szpitala, przyjaciel pacjenta znalazł go na korytarzu.Powiedziała Overbeckowi, że pacjent przestał odpowiadać - ale zanim przestała mówić, poprosiła swojego przyjaciela, aby Overbeck ponownie się za nią modlił, gdyby wrócił.

Overbeck wszedł do pokoju pacjenta i wiedząc, że słuch jest zazwyczaj ostatnim zmysłem, na jaki należy zwrócić uwagę, przedstawił się ponownie i powiedział: „Zamierzam się modlić za ciebie”.Ponownie modlił się o pokój i wygodną przemianę. Pod koniec modlitw pacjent nagle zaczął mówić.

Wybieram się w podróż do miejsca, w którym nigdy wcześniej nie byłam, zaczęła, i wszyscy błyszczą i wszyscy się do mnie uśmiechają.Pacjent zmarł około 45 minut później.

Nie obchodzi mnie, jakim jesteś systemem przekonań, a jakim nie. Koniec końców, to prawda. To było jej doświadczenie, mówi Overbeck.

Związane z : 35 Pism o uzdrowieniu

Zamknięcie życia

Znaczna część pracy Overbecka poświęcona jest wiązaniu luźnych końców i zamykaniu życia jego pacjentów, niezależnie od tego, czy jest to ponowne połączenie rodzina członków, którzy zostali wyobcowani lub dbają o zachowanie spuścizny pacjenta.Umieranie jest procesem, mówi Overbeck. Są to możliwości powiedzenia „Kocham cię”, możliwości powiedzenia „Przebaczam ci”, możliwości poproszenia o wybaczenie, możliwości powiedzenia „Do widzenia”.

Overbeck wspomina kolejną rozmowę z pacjentem, który był prezesem bardzo dużej, znanej firmy.Travis, miałem wszystko, dyrektor generalny powiedział Overbeck. Miałem domy wakacyjne. Mogłem wysłać moje dzieci do najlepszych szkół. Podróżowaliśmy po świecie. Ale w pewnym momencie straciłem koncentrację. Zacząłem cenić swoją pracę i pieniądze bardziej niż cokolwiek innego.


Po drodze kosztowało go to nie tylko małżeństwo, ale także związek z dziećmi. W rzeczywistości pacjent miał wnuka, którego nawet nigdy nie spotkał.Overbeck poprosił pacjenta o pozwolenie na skontaktowanie się z rodziną. Kilka telefonów później przylecieli do miasta, aby odwiedzić szpital.

Overbeck pomagał ułatwiać rozmowy między pacjentem a członkami jego rodziny i chociaż przyznaje, że nie było to łatwe, ostatecznie był w stanie zapewnić im poczucie zamknięcia. Co najważniejsze, pacjent po raz pierwszy mógł spotkać się z wnukiem.Pacjent zmarł później tego dnia.

Największą świadomość, jaką miałem, jest to, że wszyscy mamy ograniczoną ilość czasu - chodzi o to, jak będziesz z nim żyć, mówi Overbeck.

Kultywowanie wdzięczności

Carolyn Gartner, licencjonowany kliniczny pracownik socjalny z Pielęgniarka wizytująca z Nowojorskiego Hospicjum i Opieki Paliatywnej, zaczął praktykować medytacja i studiowała buddyzm mniej więcej w tym samym czasie, gdy zaczęła zajmować się pracą społeczną.


Pracując w opiece hospicyjnej, odkryła, że ​​jej pacjenci mają perspektywę wdzięczności i akceptacji, która jest podobna do tego, czego nauczyła się podczas praktyki medytacyjnej.Czuję, że moi starsi pacjenci naprawdę rozumieją ideę odpuszczania i nie pozwalania, aby drobne rzeczy Ci przeszkadzały, mówi Gartner. Jesteśmy tak pochłonięci codziennością i widzę, że moi starsi pacjenci są dobrym wzorem do naśladowania, jak te rzeczy mijają.

Związane z: 100 korzyści z medytacji

Gartner współpracuje z różnorodnymi pacjentami na całym Brooklynie, od celebrytów po pacjentów w mieszkaniach publicznych. Niedawno wraz z kapelanem z Hospicjum VNSNY pojechała odwiedzić jamajskiego pacjenta, który kocha muzykę Boba Marleya.

Córka pacjentki powiedziała im, że dzień wcześniej jej matka doznała silnej eksplozji bólu, więc Gartner przygotował się do tego z wyczuciem, myśląc, że być może pacjent nie będzie chciał tego dnia słuchać muzyki.

Kiedy jednak weszli do drzwi, pacjent miał na sobie duży Uśmiechnij się na jej twarzy i powiedział: OK, drogie panie, kiedy zaczynacie Bob Marley?

Myślę, że ta praca, prawie codziennie, wzmacnia mnie: Jesteśmy energią. Jesteśmy lekcy. Jest duch, mówi Gartner.

Pod koniec życia ludzie lubią zastanawiać się nad swoją historią życia, mówi Gartner. Podczas jednej sesji pacjenci wyjmą stare zdjęcia i podzielą się historiami radości i bólu.Jako studentka scenariopisarstwa na New York University, Gartner używa tych samych technik opowiadania historii swoim pacjentom, aby uczyć się i słuchać ich historii.

Z moich obserwacji wynika, że ​​ludzie często umierają tak, jak żyją, więc obserwowanie, jak ludzie przetwarzają to, przez co przeszli, jest naprawdę interesujące - mówi.

Chociaż wydaje się, że pacjenci są gotowi zaakceptować to, co będzie dalej, Gartner twierdzi, że to rodziny często potrzebują pomocy, aby się z tym pogodzić. Hospicjum VNSNY pomaga opiekunom rodzinnym w procesie poprzedzającym żałobę, aby mogli wyjść poza smutek i cieszyć się czasem, który pozostał z pacjentem.

Pacjenci prawie zawsze wiedzą, co dzieje się w ich organizmie. To rodzina, która tego nie robi, mówi.

Związane z: 50 cytatów wdzięczności

Widzenie zagubionych bliskich

Przez lata, Lost Walker , administrator opieki nad pacjentem VITAS Healthcare, widział wiele przypadków hospicyjnych, w których pacjenci wzywają swoich bliskich, którzy już odeszli, jakby widzieli kogoś, kogo inni nie mogą.

Często patrzą w dal, a pracownik hospicjum wie, że to imię członka rodziny, którego już z nami nie ma. Generalnie dzieje się to w ostatnich dniach ich życia, zauważa Walker.

Wiesz, co widzą, kiedy patrzą w dal… - powiedziała. Kiedy to zrobią, będą mogli odpuścić.

Czasami pacjenci pytają pracownika hospicjum, czy mogą również zobaczyć członka rodziny. Walker mówi, że ważne jest, aby być z nimi w tej chwili, zgadzać się i pozwolić, aby chwila wydarzyła się tak, jak pacjent jej doświadcza.Mówi, że jest pielęgniarka, która jest tam, aby ożywić ten świat, a my możemy tam stać i trzymać ręce pacjenta lub jego rodziny, gdy życie opuszcza ten świat.

Walker twierdzi, że prawdziwa praca z opieką u schyłku życia następuje jednak po śmierci pacjenta.Hospicjum to nie tylko śmierć i umieranie. Chodzi o to, aby dowiedzieć się, co jest naprawdę ważne w życiu i zachować te wspomnienia przy życiu, powiedział Walker.

Biuletyn Healthy Now

Otrzymuj dobre wibracje i porady zdrowotne dostarczane bezpośrednio do skrzynki odbiorczej! Adres e-mail Proszę wpisać aktualny adres e-mail.Dziękujemy za zarejestrowanie się! Sprawdź swój e-mail, aby potwierdzić subskrypcję.

Personel VITAS wspiera rodziny, które doświadczyły straty, programami takimi jak podarowanie im niedźwiedzi pamięci jako przypomnienia o ich ukochanych lub ceremoniach uwolnienia motyli.Podczas ceremonii wypuszczenia motyli rodziny otworzą paczkę i wypuszczą motyle w niebo, dając im szansę na refleksję i poczucie uwolnienia.Widziałem motyle siedzące tam w tej chwili. Zauważasz, że krążą wokół i to prawie tak, jakby ten motyl był ukochaną osobą, mówi Walker.

Następnie jest sześć kroków do rozpoczęcia praktyki medytacji.

Źródła

  • Travis Overbeck, krajowy dyrektor ds. Doświadczeń pacjentów w Hospicjum Pory Roku
  • Carolyn Gartner, licencjonowany kliniczny pracownik socjalny z Pielęgniarka wizytująca Nowojorskiego Hospicjum i Opieki Paliatywnej
  • Lost Walker , administrator opieki nad pacjentem w VITAS Healthcare