(Wiktoria Otte)
Gdy Tom Clancy eksplodował na scenę książki w 1984 roku swoją debiutancką powieścią, Polowanie na czerwień październik ustanowił precedens dla pełnego akcji szpiegostwa thrillery . Nadal dominował w tym gatunku aż do swojej śmierci w 2019 roku. Od tego czasu jedna z najpopularniejszych postaci Clancy'ego, Jack Ryan, żyje dzięki nowej generacji utalentowanych autorów.
Mark Greaney , który wcześniej był współautorem trzech powieści Jacka Ryana z Clancy'm, kontynuował popularną serię dodając cztery kolejne powieści po śmierci Clancy'ego. W 2019 roku Greaney odszedł od serii Clancy. Kiedy jego redaktor, Tom Colgan , poprosił go o sugestię zastępczą, Greaney, który akurat czytał Marc Cameron najnowsza książka , Pole Ognia, polecił go, zauważając, że jego doświadczenie w egzekwowaniu prawa będzie dodatkowym atutem.
Nowa powieść Toma Clancy'ego autorstwa Camerona, Moc i Imperium and to nie pierwszy raz autora na liście bestsellerów; jest także autorem TERAZ najlepiej sprzedająca się, oparta na spisku seria Jericho Quinn.
Niedawno, Parada rozmawiał z Cameronem o jego nowej powieści, jego pisaniu życie i jego plany dotyczące następnego thrillera Jacka Ryana.
Co sądzisz o płaszczu spuścizny Clancy'ego, który spada na twoje ramiona, uszczęśliwiając czytelników i pozostając wiernym postaciom Clancy'ego?
Jestem przerażony. Myślę, że gdybym myślał, że próbuję wypełnić buty Toma Clancy'ego lub buty Marka Greaneya, byłbym kupą roztopionego galaretki, ale pogodziłem się z faktem, że nie mogę. Na początku zgodziłem się napisać książkę Marca Camerona w duchu Toma Clancy'ego i mam nadzieję, że to właśnie zrobiłem. Mam też świetnych redaktorów i od nich odbijam rzeczy… i Marka Greaneya. Chcę pozostać wiernym bohaterom. I oczywiście mam nadzieję, że książka spodoba się fanom, ale wiem, że niektórym prawdopodobnie się nie spodoba. W porządku. Nie czytam już recenzji, ale mam nadzieję, że książka zostanie dobrze przyjęta.
Przedstawiasz w tej książce zarówno Jacka Ryana seniora, jak i juniora, a ponadto dajesz czas na stronę ulubionemu fanowi, Johnowi Clarkowi. Czy możesz nam trochę opowiedzieć o ich rolach w Moc i Imperium and ?
W tej książce Ryanowie właściwie nie wchodzą ze sobą w interakcje, ale kiedy to robią, dostrzegamy ich więź między ojcem a synem i sposób, w jaki się komunikują. Obaj to dobrzy ludzie, którzy chcą postępować właściwie, często z wielkim osobistym ryzykiem i nie zważając na konsekwencje dla siebie. John Clark jest ulubieńcem wielu ludzi, których znam. Robi rzeczy, których inni nie chcą lub nie mogą robić. Kiedy pracowałem w organach ścigania, żartowaliśmy, że chcielibyśmy pracować z kimś takim jak John Clark, ale na pewno nie chcielibyśmy go nadzorować. Jest zdecydowanie ważną postacią. Chciałbym wierzyć, że jestem ładniejszą wersją Johna Clarka.
W jaki sposób twoje doświadczenie daje ci przewagę podczas pisania tego typu powieści i jak twoje doświadczenie pomaga ci tworzyć autentyczne sceny i postacie?
Mój czas jako funkcjonariusz policji miejskiej z pewnością nauczył mnie o ludzkich konfliktach nos w nos – a także o zdeprawowanych poziomach, do których ludzie mogą się pogrążyć. Dwadzieścia dwa lata w służbie marszałków USA pozwoliły mi pracować na różnych stanowiskach, koncentrując się na zbiegowych śledztwach i ochronie dygnitarzy. Kilkakrotnie przydzielono mnie do pracy w Departamencie Bezpieczeństwa Dyplomatycznego Departamentu Stanu, chroniąc przyjezdnych dygnitarzy z różnych krajów, w tym z Japonii, Chin, Egiptu i Indii. Kilkuletnia służba w Joint Terrorism Task Force pozwoliła mi nawiązać kontakty i zaprzyjaźnić się z przedstawicielami różnych agencji ze środowiska wojskowego, organów ścigania i wywiadu. Ochrona dygnitarzy, polowanie na zbiegów, śledztwo w sprawie zabójstwa i mnóstwo narażenia na przemoc, dały mi nie tylko wodę na młyn pisarski, ale także bogactwo postaci, zarówno dobrych, jak i złych, z których czerpałem.
Moc i Imperium and ma w sobie kilka całkiem szorstkich postaci. Jak zrównoważyć zło, które musisz reprezentować, nie posuwając się za daleko?
W ciągu 30 lat służby ścigania spotkałem kilku złych ludzi, ale naprawdę złych ludzi mogę policzyć na moich rękach. Większość ludzi podejmuje złe decyzje, które sprawiają, że są tam, gdzie są. Większość ludzi jest bardziej wieloaspektowa – kochają współmałżonka, kochają swoje dzieci, mają sposoby na racjonalizację swojego złego zachowania. Staram się, aby byli prawdziwymi ludźmi, a nie jednowymiarowymi postaciami, nawet jeśli są drobnym graczem. Chcę również, aby moi czytelnicy poczuli się, jakby byli wśród ludzi z wojska i organów ścigania, wiedzą, że używają języka kowbojskiego, ale nie są podli – chociaż niektórzy są – ale większość z nich czyści swój język dla swojej matki -prawo. Z wszystkimi moimi książkami robię więcej PG-13. Jednym z powodów, dla których jestem bardziej ostrożny z językiem niż niektórzy, jest moja mama i tata. Mój tata ma jaskrę, więc moja mama czyta na głos każdą książkę, którą mu piszę, i boję się na śmierć, bo muszę napisać książkę, która jest prawdziwa w życiu i przemawia do mas ORAZ taka, którą mój 75-letni… stara mama potrafi czytać na głos! Jest czułą kobietą i powiedziała mi, że pewnych słów nie potrafi wypowiedzieć, a ja zawsze mam tego świadomość, więc myślę, że jestem trochę bardziej ostrożna niż niektórzy autorzy.
Ile czasu zajęło Ci ukończenie Moc i Imperium and ?
Sześć miesięcy ciężkiego, wytrwałego pisania na siedząco. Dowiedziałem się, że zostałem wybrany na miejsce Greaneya w październiku 2019 r., kiedy prowadziłem badania do jednej z moich powieści. Musiałem skończyć moją książkę, zanim mogłem zacząć od tej. Zacząłem w styczniu tego roku, a odwróciłem w lipcu.
Podczas czytania Moc i Imperium and Wciągnęły mnie często rozbudowane i szczegółowe historie twoich postaci, nawet te drobne. W jaki sposób historie z tyłu pomagają czytelnikom wizualizować twoje postacie?
Lubię historie z przeszłości. Dają wgląd w postacie, ich motywację i, jak powiedziałem wcześniej, nikt nie jest zwykle cały zły… lub całkiem dobry. Większość ludzi jest kombinacją, co czyni ich bardziej skomplikowanymi, niż na pierwszy rzut oka. Historie z przeszłości dają wgląd w ich życie. Tworzenie wiarygodnych postaci to zawsze trochę żonglerki. Cieszy mnie, gdy czytelnik lubi małoletnią postać, taką jak kelnerka serwująca jajka Clarka lub żołnierz z Teksasu. Większość ludzi jest bardziej wieloaspektowa niż myślisz.
Czy możesz dać czytelnikom wskazówkę na temat lokalizacji, które przedstawisz w następnej powieści?
Będzie to miało związek z Zatoką Perską, Europą… mnóstwem rzeczy związanych z Jackiem Ryanem seniorem. Będzie radził sobie z zagrożeniami ze wszystkich stron, zarówno na własnym froncie, jak i na całym świecie.
Czytałem, że jesteś wielkim fanem odłączania. Jak to pomaga w pisaniu?
Zawsze, gdy jestem w domu i potrzebuję bez przeszkód pracować, wyłączam router. Jest w kuchni i jestem zbyt leniwy, żeby wejść i go włączyć, jeśli chcę coś sprawdzić. Nauczyłem się po prostu podkreślać to i pisać dalej, zamiast przerywać. Mogę poszukać później. Lubię też chodzić do domku stanowego, który znajduje się około 15 mil od naszego domu [na Alasce], aby dokonać ostatnich edycji. To około półtorej mili marszu od drogi i nie ma prądu ani bieganie woda. Moja żona i ja również jeździmy na Wyspy Cooka na kilka miesięcy każdej zimy, aby pisać. Myślę, że [odłączenie] jest jedną z najważniejszych rzeczy, które pisarze i każdy może zrobić, aby zachować zdrowy rozsądek i jasne myślenie.
Czytaj dalej, aby uzyskać ekskluzywny fragment z Moc i Imperium and .
Jack Ryan, Jr. schował pistolet do kabury i schował latarkę z powrotem do kieszeni. Z czegoś na górze padały słabe punkciki światła. Ryan podciągnął się szczebel za szczeblem, poruszając się na tyle wolno, by ścieki spłynęły z jego butów. Uważał, żeby się nie poślizgnąć. Był całkiem pewien, że został zaszczepiony przeciwko zapaleniu wątroby. Prawdopodobnie. Może. Zaczął rozmyślać nad pomysłem zarażenia się cholerą, zgnilizną dżungli lub innym robakiem, który mógłby wypłynąć na paznokcie u nóg z cuchnącej wody. Kąpiel w Cloroxie zaczęła brzmieć zachęcająco, kiedy owinął jedną ręką górny szczebel i położył płasko dłoń na metalowej kratce.
Ryan podszedł powoli. Szybkie rozejrzenie się wokół wykazało, że wcale nie jechał na wschód, ale na północ. Brudne ulice i zniszczone bloki nie mogły być nigdzie indziej niż Villa 31 – to samo miejsce, w którym zniknęła wysoka brunetka.
Ryan ledwo zdążył wciągnąć głowę z powrotem do tunelu, zanim Azjatka odsunęła metalową kratę na bok, zamykając ją za sobą, gdy wsunęła stopy do otworu – lądując prosto na kostkach Ryana, gdzie owinęli się wokół wyszczerbionego metalowego szczebla. Ryan był silny, ale uderzenie 120 funtów uciekającej kobiety zrzuciło go z drabiny.
Zwykle Ryan pochylałby głowę i przewracał się, spadając z dziesięciu czy dwunastu stóp, ale coś mu mówiło, że lepiej będzie ze złamaną nogą niż pływanie w tym śliskim błocie. Niewielkie dziesięć cali wody niewiele zdołało powstrzymać jego upadek, ale zrobił wszystko, co w jego mocy, aby zamortyzować większość uderzenia ze zgiętymi kolanami. Podłoga tunelu była pod niewielkim kątem i był w stanie utrzymać się na nogach, surfując po śliskim mchu, gdy się pluskał, dziko machając obiema rękami, starając się nie wpaść twarzą do ścieków. To było dalekie od wdzięku, ale zadziałało. Obrócił się w samą porę, by zobaczyć, jak cień Azjatki zsuwa się na dół drabiny za nim.
Unosząc się przez chwilę, nie marnowała czasu, zanim ruszyła w kierunku swojego pierwotnego punktu wejścia. Jack pokuśtykał, by iść za nią, ale jego prawe kolano zbuntowało się, spowalniając go do szybkiego, kuśtykającego utykania. Lżejsza od Jacka o prawie sto funtów – i cholernie biegaczka – Azjatka spojrzała przez ramię, prosto na Jacka, szeroko otwartymi oczami.
Nee-ge-rō! powiedziała. Biegać!
Sposób, w jaki mówiła, był pełen pośpiechu i był pewien, że to japoński. Ryan usłyszał za sobą plusk i odwrócił się do mężczyzny z maczetą, który właśnie zszedł po drabinie.
Żylasty mężczyzna stał z otwartymi ustami i maczetą uniesioną nad głową. Był sam i wyglądał na prawie tak zdziwionego, jak Jack się czuł.
Przyjaciel? – powiedział Ryan, spoglądając na mężczyznę w słabym świetle z góry. Amigo?
Mężczyzna potrząsnął głową i uśmiechnął się, zdając sobie sprawę, że tylko on ma broń w ręku. Nawet w cieniu – do diabła, zwłaszcza w cieniu, Ryan widział pustkę w oczach mężczyzny.
Nie da się rozumować ze złem, zawsze powtarzał Clark. Więc Jack nie próbował.
Mógł spróbować wyciągnąć pistolet, ale ręce miał mokre i śliskie. Nawet gdyby udało mu się oddać strzał, mężczyzna natychmiast znalazłby się na nim z ciężkim ostrzem, co zwiększało szanse na to, że byłoby to przedsięwzięcie na przegranej pozycji. Zamiast tego Ryan wykonał zwód w prawo, powodując, że mężczyzna zamachnął się ostrzem po własnym ciele. Gładka stopa sprawiła, że działania mężczyzny były bardziej przesadzone, pozwalając Ryanowi strzelić i przycisnąć rękę do klatki piersiowej drugiego mężczyzny i wepchnąć go do tyłu na drabinę. Zasmarkany mech działał w obie strony, uniemożliwiając Ryanowi trzymanie przeciwnika w pułapce. Szybko uderzył głową w nasadę nosa mężczyzny. Uderzenie go ogłuszyło, ale bez odpowiedniego uziemienia nie było w nim wystarczającej mocy, by wyrządzić duże szkody.
¡Boludo! Machete Man chrząknął, usiłując uciec i przywrócić ostrze do gry.
Jack nie marnował wysiłku na słowa, zamiast tego wbił kolano w niechronioną pachwinę mężczyzny. Udało się usunąć ostrze, ale niestety odepchnęło również Ryana i obaj mężczyźni upadli, rozpryskując się w płynącej brudnej wodzie.
Z Tom Clancy Power and Empire autorstwa Marca Camerona, wydanej przez Putnam, wydawnictwo Penguin Publishing Group, oddziału Penguin Random House LLC. Prawa autorskie © 2019 przez The Estate of Thomas L. Clancy, Jr.; Rubicon, Inc.; Jack Ryan Enterprises, Ltd.; oraz Jack Ryan Limited Partnership.