Gottamentor.Com
Gottamentor.Com

Zabijaj z życzliwością: uważne strategie radzenia sobie z trudnymi współpracownikami



Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

Wszechwiedzący, wspinacz po drabinie korporacyjnej, dwulicowy dźgający w plecy, pasywno-agresywny łobuz, złoczyńca, wybredny, rasistowski / seksistowski świnia, gracz w karty mniejszości, manipulator , chroniczny narzekający… Miejsce pracy może być pierwszą wylęgarnią dla ludzi, którzy po prostu naciskają nasze guziki. Jeśli będziemy zarabiać na życie, spotkamy niektóre z tych postaci - może wszystkie. To, jak sobie z nimi radzimy, będzie miało duży wpływ nie tylko na naszą karierę, ale także na nasze zdrowie psychiczne i samopoczucie.

Podczas nauki pielęgnuj uważność w pracy abyśmy mogli uważnie radzić sobie z trudnymi współpracownikami, pierwszym krokiem jest powstrzymanie się od nadawania im obraźliwych etykiet, takich jak te wymienione powyżej. Używanie tego rodzaju języka może być przyjemne, gdy opowiadamy znajomym lub o sprawach związanych z pracą rodzina członków. W niektórych przypadkach takie etykiety mogą być nawet dokładne. Ale lgnięcie do nich ani trochę nam nie pomoże w prawdziwym ... życie konflikt biurowy. Jakiekolwiek lgnięcie jest bardziej prawdopodobne, że nam zaszkodzi niż pomoże. To jest uważność 101.

Najważniejsze jest uświadomienie sobie, że twój antagonista w miejscu pracy jest złożoną, wieloaspektową istotą ludzką, tak jak ty. Aby rozwiązać konflikty w pracy i współistnieć z taką osobą, będziesz musiał uznać tę złożoność i postarać się ją zrozumieć. Zracjonalizuj to, znając swojego wroga, jeśli musisz, ale znacznie lepiej będzie, jeśli uda ci się usunąć wrogość z równania. Pamiętaj, że do stworzenia konfliktu potrzeba dwóch osób, więc musisz też przyjrzeć się sobie uważnie i zastanowić się, jakie paliwo możesz dodać do ognia niezgody.


Dowiedz się, jakie są Twoje przyciski

Ta rada pochodzi od nauczyciela buddyjskiego Thubten Chodron . Wszyscy mamy rzeczy, które wywołują naszą złość. Te punkty zapalne mogą wynikać z naszego wychowania, życia rodzinnego, relacji lub przekonań i mogą być uzasadnione. Na przykład, co zrozumiałe, wiele osób zostaje wyzwolonych, gdy słyszą rasistowski lub seksistowski język.

Ale jak pisze Chodron w swojej książce z 2019 roku „Working with Anger”, nasze przyciski są naszą odpowiedzialnością. Dopóki je mamy, ktoś je popycha, zwłaszcza że są duże, czerwone i migoczące… Chociaż wiele razy ludzie nie mają zamiaru nas skrzywdzić, naciskamy na nasze przyciski tylko dlatego, że jesteśmy tak wrażliwi.

Stosując odrobinę uważnej autoanalizy w naszym życiu zawodowym, możemy określić, jakie są nasze przyciski i gdzie się znajdują. W ten sposób, gdy ktoś zostanie popchnięty, możemy rozpoznać, co się dzieje i spokojnie zastanowić się, dlaczego. Istnieją trzy podstawowe reakcje na wyzwalacz:

1. Ta osoba naciska mój przycisk tylko dlatego, że on tam jest - tylko po to, aby mnie „podnieść”.

dwa. Może jestem przewrażliwiony, a mój przycisk naprawdę nie jest w ogóle naciskany.

3. Tak, mój przycisk jest naciskany i nie bez powodu. Coś tu jest naprawdę nie tak.


Warianty 1 i 2 wymagają raczej wewnętrznej refleksji niż zewnętrznej reakcji. Tylko opcja 3 jest powodem do prawdziwej troski i działania - co nadal nie jest wspaniałe. Ale analizując sytuację, możesz wykluczyć fałszywe wyzwalacze, które mogą powodować niepotrzebne cierpienie lub źle wyglądać. Jeśli ktoś pokaże, że może manipulować tobą, naciskając jeden z twoich przycisków, może to sprawić, że będziesz wyglądać na słabego lub łatwowiernego i stracisz wiarygodność.

Podobnie, jeśli okaże się, że jesteś przewrażliwiony, współpracownicy będą mniej skłonni ufać Twojemu osądowi w innych sprawach. Nawet jeśli masz ważny punkt, możesz go natychmiast zdyskwalifikować, mówiąc: Och, znowu jesteś przewrażliwiony.

Jest to więc kwestia reagowania, a nie reagowania, gdy jeden z przycisków zostanie wciśnięty. Odruchowe reakcje nigdy ci nie pomagają. Lub jako inny nauczyciel buddyjski, Dla Choeje Rinpocze , raz to ujął, Ktoś mówi ci, żebyś poszedł do piekła, a jesteś na tyle głupi, żeby tam iść?

Związane z: Te 100 korzyści płynących z medytacji przekona Cię raz na zawsze, abyś spróbował

Gniew nie pomoże ci stanąć na ziemi - wręcz przeciwnie

Istnieje wiele dobrych powodów, aby nie złościć się, gdy ktoś w pracy naciska jeden z przycisków. Po pierwsze, złość nie jest przyjemna - jest to w zasadzie nieprzyjemna emocja. Po drugie, jest to bardzo szkodliwe dla zdrowia, stwarzając ryzyko zawału serca, udaru lub skrócenia życia. Po trzecie, złość przesłania twój osąd, osłabiając twoją zdolność reagowania na konflikt w najbardziej efektywny i dyplomatyczny sposób. I po czwarte, każdy przejaw złości w miejscu pracy, nawet jeśli jest uzasadniony, szybko spowoduje, że zostaniesz napiętnowany jako ktoś, kto ma problem ze złością i postępuje niewłaściwie.

Więc bez względu na to, jak niesprawiedliwie się czujesz, że zostałeś potraktowany, gniew nie wchodzi w grę. Unikanie złości w miejscu pracy to dwojakie wyzwanie. Po pierwsze, musisz nauczyć się nie wybuchać w gorączce jakiejkolwiek konfrontacji, która się pojawia. W tym celu pomocna będzie każda z podstawowych technik uważności omówionych w poprzednich rozdziałach. Uważne oddychanie to pierwsze i najlepsze źródło informacji. Pozwól sobie na głęboki, powolny oddech, zanim zareagujesz na konfrontacyjną sytuację. Jeszcze lepiej jest wziąć trzy głębokie oddechy. Werbalna konfrontacja to nie walka na miecze. Czasami lepiej jest zrobić sobie uważną przerwę niż szybko parować.

Trochę uważnego oddechu pomoże stworzyć dystans między tobą a sytuacją - małą przestrzeń, w której złość może ustąpić, gdy rozważasz bardziej racjonalną reakcję. W tego typu sytuacjach pomocne może być również ćwiczenie metody RAIN. Oczywiście tutaj z pomocą przyjdzie ci regularna, codzienna praktyka medytacyjna. Jeśli pierwszy w historii wysiłek świadomego oddychania ma miejsce w gorączce napiętej sytuacji, będzie to tak, jakbyś próbował ugasić pięć alarmów za pomocą pistoletu na wodę. Ale jeśli masz mocne podstawy w medytacji, możesz znacznie szybciej dotrzeć do miejsca względnego spokoju.

Medytacja pomoże ci kultywować to, co jest znane jako stan świadka, co pomoże ci zachować spokój w sytuacjach konfrontacyjnych. Nie daj się zbytnio wciągnąć w akcję. Pozwól części swojego umysłu obserwować przebieg wydarzeń, tak jakbyś oglądał film lub program telewizyjny. Po prostu oddychaj powoli i delikatnie. Ale jeśli czujesz, że za chwilę wybuchniesz, wyjdź z tej sytuacji w każdy możliwy sposób - zwłaszcza jeśli konfrontacja ma miejsce na oczach innych, na przykład na spotkaniu.


Istnieją różne rodzaje standardowych taktyk korporacyjnych. Zapytaj, czy możesz dać mi trochę więcej czasu i odpowiedzieć Ci z odpowiedzią? lub zasugeruj, być może powinniśmy kontynuować tę rozmowę w innym czasie. Jeśli temat jest poza tematem, powiedz: Ponieważ nie ma tego w porządku obrad, czy możemy na razie odłożyć go na bok?

Krótko mówiąc, uwolnij się w każdy możliwy sposób. Lepiej uciec i przeżyć kolejny dzień, by walczyć.

A to prowadzi nas do drugiego wyzwania, jakim jest unikanie gniewu w miejscu pracy. Ostatecznie nie chcesz, aby była to ciągła walka. Chociaż mądrze jest uniknąć gorącej konfrontacji, nie chcesz już wiecznie kipieć tłumionym gniewem. Sytuacja będzie się powtarzać, chyba że zajmiesz się nią na bardziej podstawowym poziomie. W tym miejscu mogą pojawić się te hardkorowe strategie uważności.

Powiązane: 4 najlepsze aplikacje Mindfulness, które pomogą Ci zachować spokój


Zamiana siebie na innych

Ta tradycyjna praktyka buddyjska jest szczególnie przydatna w kontaktach z trudnymi współpracownikami. Zasadniczo wygląda to tak: jeśli ktoś sprawia, że ​​cierpisz, to dlatego, że on też cierpi. To oczywiste, kiedy się nad tym zastanowić. Co sprawia, że ​​ktoś chce znęcać się, znęcać się lub oszukiwać inną osobę? Niezliczone przykłady z historii i psychologii pokazały, że zazwyczaj przyczyną tego rodzaju zachowania jest jakiś głęboko zakorzeniony ból wewnętrzny.

Myśląc w ten sposób, możesz zacząć pielęgnować współczucie dla swojego przeciwnika w miejscu pracy. Zamiast być wrogami, macie teraz coś wspólnego: oboje cierpicie. Możesz zadać sobie pytanie: jaki straszny ból sprawiłby, że ta osoba zachowywałaby się wobec mnie jak szarpnięcie? Nie znasz ich historii życia, więc tak naprawdę nie wiesz, co ich motywuje. Może to było jakieś straszne znęcanie się w dzieciństwie, niewierny małżonek lub katastrofa finansowa. Teraz wyobraź sobie przez chwilę, że jesteś tą osobą. Pomyśl, ile bólu czułbyś w takich okolicznościach. Może też zachowałbyś się jak kretyn w stosunku do swojego kolegi z pracy.

Wymieniając siebie na innych, możesz również rozwinąć zrozumienie i docenienie punktu widzenia przeciwnika na konkretny problem, który jest przyczyną konfliktu. Może należy do innego działu i ma priorytety inne niż twoje. Może on jest pod presją obniżenia kosztów lub zwiększenia produktywności, a ty nie. W sporach w miejscu pracy czasami niepotrzebnie się wbijamy. Wyrażamy nasze zdecydowane poparcie dla polityki lub inicjatywy tylko dlatego, że sprzeciwia się im ktoś inny. Zamieniając się na innego, cofamy aparat, patrzymy z szerszej perspektywy i rozluźniamy chwyt na naszym konkretnym punkcie widzenia.

To z pewnością sprawia, że ​​jest mniej bolesne, gdy nie idziemy po naszej myśli. I pozwala nie żywić urazy do tego, który zwyciężył. W buddyzmie nazywa się to oferowaniem zwycięstwa innym. Mówisz: proszę, weź to. Niech złagodzi cierpienie, które utrudnia ci pracę. Cytując ponownie Thubtena Chodrona, bycie racją nie ma nic wspólnego z byciem szczęśliwym.

Powiązane: Połączenie ze współczuciem: Jak medytacja dla dobra innych przyniesie korzyść tobie

Uczyń swojego przeciwnika swoim nauczycielem

Osoba, która działa Ci na nerwy, może być doskonałą okazją do samokontroli. Jeśli jesteś tak zdenerwowany, naprawdę musisz zadać sobie pytanie: dlaczego ta osoba tak bardzo mi przeszkadza? Badając to pytanie, możesz dowiedzieć się o sobie czegoś wartościowego. Czasami bardzo nie lubimy osoby, ponieważ odzwierciedla ona w nas coś, czego nie lubimy lub czego się boimy.

Właściwie potraktowana konfrontacja z trudną osobą w pracy może stać się okazją do odkrywania siebie i samoleczenia. Gdyby ta osoba nie pojawiła się w naszym życiu, moglibyśmy nigdy nie mieć takiej okazji. Tak więc w rzeczywistości możliwe jest kultywowanie wdzięczności wobec naszego nemezisa w miejscu pracy.

Ci, którzy akceptują ideę karmy, czują, że faktycznie przyciągamy tych trudnych ludzi do naszego życia, abyśmy mogli nauczyć się ważnej lekcji. A jeśli tym razem się tego nie nauczymy, spotkamy tę samą trudną osobę tylko w innej formie - w naszej następnej pracy lub w następnym życiu. Więc lepiej wyglądajmy ostro.

Uważność może pomóc w radzeniu sobie ze stresem w pracy, podobnie jak znajomość oznak wypalenia zawodowego.