Gottamentor.Com
Gottamentor.Com

Zastanawiam się, jak to jest być surogatem? Jedna zastępcza mama sporządza osobisty esej na temat swojego doświadczenia



Dowiedz Się O Swojej Liczbie Aniołów

(Zdjęcie dzięki uprzejmości @jessicagirado)

Ciąża, choć piękna i cudowna, jest często męcząca, trudna i wydaje się trwać wiecznie. Przez te często wyczerpujące dziewięć miesięcy matki poświęcają wiele własnych wygód i wolności, aby wydać na świat cenne dziecko. Dla wielu kobiet idea trzymania, a następnie przynoszenia do domu noworodka, jest tym, co sprawia, że ​​żyją w ciągu 40 (lub więcej) tygodni opodatkowania, a także podczas żmudnego porodu. Jednak są kobiety, które podejdź do ciąży z innego punktu widzenia - nie służąc drugiemu rodzina poprzez macierzyństwo zastępcze .

Związane z: Dlaczego nie mogę zajść w ciążę? Oznaki niepłodności u kobiet


Zastanawiasz się, jak to jest być surogatem? Nie jesteś sam. Dlatego połączyliśmy się z Jessica Girado, wpływowa na Instagram, aby usłyszeć o swojej historii o macierzyństwie zastępczym . Ale najpierw, co dokładnie jest macierzyństwo zastępcze?

Istnieje wiele aspektów macierzyństwa zastępczego, które są owiane tajemnicą. Można chyba uczciwie powiedzieć, że ogół populacji niewiele o tym wie. Sam temat najczęściej pojawia się w nagłówkach gazet skupiających się na sławnych rodzicach, którzy mogli mieć własne biologiczne dzieci dzięki zastosowaniu nosiciela ciążowego lub surogatu. Kim Kardashian , Elizabeth Banks , i Ellen Pompeo to tylko kilka przykładów znanych gwiazd, które wypowiadały się publicznie o powiększaniu swoich rodzin w ten sposób.

Niezależnie od tajemnic przypisywanych macierzyństwu zastępczemu, statystyki pokazują, że trend ten rośnie w wyjątkowym tempie. Według Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) , Liczba transferów cykli [technologii wspomaganego rozrodu (ART)] przy użyciu nośników ciążowych wzrosła prawie trzykrotnie, z 1957 w 2019 roku do 5521 w 2019 roku. I to tylko w Stanach Zjednoczonych. W Raport Columbia Law School z 2019 roku , macierzyństwo zastępcze jest określane jako dynamicznie rozwijający się biznes, który szacuje się, że przemysł wzrósł o 1000% w skali międzynarodowej w latach 2006-2010.

Związane z:Oto, co wszyscy mylą się w kwestii macierzyństwa zastępczego ciążowego

Ale niewiele wiadomo o kobietach zza kulis, które sprawiają, że to wszystko jest możliwe. To nasuwa szereg pytań: w jaki sposób ktoś może zostać surogatem? Czy oni mieć zrobić to anonimowo? Jak reagują członkowie ich rodzin? Następnie pojawiają się pytania, które uzupełniają powszechne nieporozumienia, które w rzeczywistości negatywnie wpływają na postrzeganie macierzyństwa zastępczego zarówno przez zastępców, jak i rodziców.

Według Doświadczenie zastępcze , W przypadku pierwszego przewoźnika ciążowego podstawowa rekompensata może wynosić średnio od 25 000 do 30 000 USD, a dla doświadczonych przewoźników od 35 000 USD +. Kwota ta może się różnić w zależności od jej zakresu ubezpieczenia, doświadczenia oraz miejsca zamieszkania i jest wyższa w przypadku wielokrotności. Istnieją również dodatkowe płatności, w tymodzież ciążowa, utracone zarobki, opieka nad dziećmi, dodatkowe zabiegi medyczne (np. cesarskie cięcie, zakończenie ciąży, utrata narządów rodnych), zwrot za kilometraż, miesięczny dodatek i inne zgodnie z ustaloną umową.


Jednak nawet przy płatnościach za tę usługę reprodukcyjną pieniądze nie są zazwyczaj siłą napędową macierzyństwa zastępczego. Raport Columbia Law School ostatnie badania wykazały, że surogatki w Stanach Zjednoczonych i podobnych krajach, takich jak Kanada i Wielka Brytania, niekoniecznie są biedne ani nie twierdzą, że czują się zmuszeni do zastępowania ich. Wiele osób twierdzi, że docenia tę opłatę, ale zainspirowało ich do bycia surogatkami z innych powodów, w tym z tego, że lubią być w ciąży i są dumni, że mogą coś zmienić w bezdzietnej parze. życie .

Związane z: Próbujesz zajść w ciążę? Eksperci twierdzą, że te 25 produktów może pomóc

Ponadto, jeśli chodzi o przywiązanie do dziecka, raport stwierdza, że ​​z badań wynika, że ​​obawy związane z porzuceniem dziecka są przesadzone, a niektórzy komentatorzy twierdzą, że można rozwiązać te problemy za pomocą starannie spisanych umów. Co więcej, przynajmniej jedno badanie wskazuje, że w krajach zachodnich większość surogatów postrzega porzucenie dziecka jako szczęśliwe wydarzenie i wyraża, że ​​będą ponownie surogatami [… i] badania empiryczne komercyjnego zastępstwa zastępczego w dużej mierze wykazały, że surogatki i zamierzony rodzic / są zadowoleni i wzbogaceni przez ten proces.

Nie tylko to, Zwolennicy macierzyństwa zastępczego wyjaśnia, że ​​nie jesteś biologicznie spokrewniony z tym dzieckiem i kiedy zawierasz umowę z rodzicami, których zamierzasz przyjąć, umowa ta jest jasna w tej kwestii i stanowi, że nie jesteś rodzicem i nie masz żadnych praw do dziecka. Chociaż surogat wie o tym od samego początku, niektóre stany tego wymagają dodatkowe środki ostrożności na wszelki wypadek: aby rozwiać obawy dotyczące zdolności surogatki do wyrażenia świadomej zgody, niektóre państwa wymagają, aby zastępca urodził się wcześniej.

Chociaż oczekiwania powinny być jasne od samego początku, nie oznacza to, że wszystko jest łatwe dla obu stron w trakcie całego procesu. Badacz PamelaLaufer ukeles wyjaśnia: Kiedy ciąża zostaje zapoczątkowana, surogatki są dosłownie fizycznie uwięzione w swoich porozumieniach i w splątanym związku z rozmyślnymi rodzicami. Ponadto rodzice zlecający są zainteresowani, a nawet mogą zapewnić kontrolę nad codziennymi działaniami zastępcy. Umowy zastępcze mogą uniemożliwiać zastępcom podróżowanie za granicę lub uczestnictwo w sportach o dużym wpływie […] lub mogą wymagać pewnych działań i ogólnie obciążać wolność surogatów.

Zrozumiałe jest, że ustalenie przez rodziców zasad dla osoby noszącej dziecko, a także dla zastępcy rezygnacji z kontroli nad czasami podstawowymi wyborami może być trudnym doświadczeniem. Dlatego, nawet jeśli zapowiedzi celebrytów dotyczące narodzin przez surogatkę, której jesteśmy wtajemniczeni, są (i powinny być) uroczyste, nie oznacza to, że cała podróż przebiegła bezproblemowo i bez wyzwań. Dlatego Doświadczenie zastępcze zachęca potencjalnych surogatów do rozważenia z wyprzedzeniem emocjonalnych wymagań wobec siebie i swoich bliskich, procedur medycznych, które mogą być wymagane, poświęcenia czasu, procesu prawnego, kwestii związanych z podróżą i nie tylko.

Jednak poważna odpowiedzialność i poświęcenie są zazwyczaj warte zachodu. Tak jak Zwolennicy macierzyństwa zastępczego wyjaśnia, zostanie zastępcą niewątpliwie zmieni życie. Kobiety, które decydują się zostać surogatkami, są matkami, które nie wyobrażają sobie życia bez dzieci. Czują, że ten akt zapłaty naprzód przyniesie wielką radość i osobiste nagrody, i zgadnijcie co? Oni mają rację!

Historia Jessiki

Mam pięciolatkę i wpływową postacią Instagrama Jessica Girado , 35, niedawno otwarty do Parade.com o jej doświadczeniach z 2019 roku jako surogatki bliźniaków. Opowiada o swojej podróży - o wszystkim, od tego, co zainspirowało ją do podjęcia tego skoku, wyzwań, przed którymi stanęła, i dlaczego na pewno miałaby to wszystko jeszcze przeżyć.


Początek jej podróży zastępczej

Kiedy [moja rodzina] mieszkała na Florydzie, mój najlepszy przyjaciel [zmagał się] z bezpłodnością przez około osiem lat. W tym czasie byłam w ciąży z naszą piątą. [Surrogacja] została właśnie umieszczona w moim sercu. Pomyślałem, że ona stara się zajść w ciążę, a ja jestem na piątym miejscu. Chciałem tylko służyć jej w ten sposób i zrobić to dla niej. Oczywiście byłam wtedy w ciąży, więc nie mogłam nic zrobić, ale kiedy [mój syn] miał sześć miesięcy, chciałam przynieść jej to i dać jej do zrozumienia, że ​​bardzo chciałbym jej pomóc. Ale nie było łatwo o tym wspomnieć. Więc po prostu zacząłem się o to modlić. Kiedy poczułem, że mam odwagę zacząć z nią rozmawiać o takiej możliwości, zaszła w ciążę. Po ośmiu latach prób zaszły w ciążę.

Związane z:Gabrielle Union mówi o niepłodności, zastępstwie: „Staram się być tak przejrzysty, jak to tylko możliwe”

Następnie, mniej więcej w tym czasie, przeprowadziliśmy się do Kalifornii, aby pomóc kościołowi - mój mąż jest pastorem. [I] to nigdy nie opuściło mojego serca. Bardzo chciałbym zrobić to dla kogoś, kogo znałem, ale byliśmy tam nowi, więc nikogo nie znałem. Po prostu chciałem komuś służyć w ten sposób. Więc przeszedłem przez agencję.

Pierwsze kroki z agencją

[Kiedy skontaktowałem się z agencją], musiałem przejść ocenę psychologiczną. Muszą sprawdzić i niektórym kobietom odmówią - nie każdy, kto chce zostać surogatką, może (przynajmniej tak było z agencją, którą wybrałem). To był rygorystyczny proces. Musiałem wejść na czterogodzinną ocenę na komputerze, a następnie musiałem wrócić drugiego dnia, aby porozmawiać z psychologiem, który przechodzi przez ocenę i mówi o niektórych odpowiedziach, jak widzę, że odpowiedziałeś na to, a to jest coś w rodzaju czerwonej flagi - chcę tylko, żebyś mi to wyjaśnił i tym podobne. Tamtejszy psycholog ostatecznie mówi tak lub nie.


Gdy przejdziesz ocenę, zadają Ci pytania o to, dla kogo chcesz to zrobić, a jeśli chcesz, aby była anonimowa - nie musisz wiedzieć, dla kogo to robisz. Chciałem wiedzieć. Chciałem mieć otwartą relację z ludźmi, dla których to robiłem. Ze względu na przekonania religijne chciałem to zrobić dla męża i żony i tylko dla siebie nie chciałem poddawać się aborcji [z jakiegokolwiek powodu]. Więc zajęło mi trochę czasu, zanim zostałem dopasowany. Ale znaleźliśmy idealną parę z Chin, która szukała kogoś, kto miał dużą rodzinę i kogoś, kto nie był sam w sobie religijny, ale bardzo cenił rodzinę. Zanim zostałem dopasowany, mogłem osobiście poznać tę parę. Już mnie wybrali, ale to ja miałem ostatnie słowo, czy chcę to dla nich zrobić, czy nie. Ta agencja trafiła w to, o co prosiłem io co prosili [rodzice], i nie będą z tobą odpowiadać tylko dlatego, że jesteś w systemie od miesięcy i miesięcy. Dostałem zgodę w maju i zostałem dopasowany w październiku i bardzo rzadko trwa to tak długo.

Reakcje i rozmowy jej własnej rodziny

Mój mąż [na początku się wahał]. Oczywiście jest to coś, czego nigdy nie robiliśmy. Nie znaliśmy nikogo, kto to zrobił wcześniej, więc nie jest tak, że mogliśmy w jakikolwiek sposób szukać porady. Bał się, że przywiążę się do dzieci, albo tego, co mi emocjonalnie zrobi, jeśli pozwolę im odejść. Chciał mnie tylko chronić.

[Rozmowy z dziećmi] były łatwiejsze niż się spodziewałem. Będąc w służbie, przekonali się na własne oczy, jak to jest robić różne rzeczy dla innych. Tak więc wychowałem to w ten sposób: To jest coś, co Bóg włożył do mojego serca i chciałem komuś służyć. Zawsze używałem z nimi tego słowa i języka. Ponieważ była to usługa i prezent dla kogoś, kto nie był w stanie tego zrobić samodzielnie. Żadne z [dzieci] nie zapytało, dlaczego? Co robisz? Dla nich był to tylko akt służby. Myślę, że to było łatwiejsze dla maluchów, ponieważ tak naprawdę nie wiedzą, jak powstają dzieci. A moja najstarsza z sercem służącej, mówiła: O mój Boże, chcę to zrobić pewnego dnia! Powiedziałem: W porządku, zobaczymy! Ale tak, służyliśmy im jako rodzina, nie tylko ja. Podczas tego procesu musieli też dużo poświęcić. Były chwile, kiedy musieliśmy przerwać naukę w domu, ponieważ fizycznie nie mogłem.

Zapłodnienie in vitro (IVF) i transfer

Kiedy się zgodziłem [na mecz], musiałem udać się do wybranego przez nich lekarza IVF. Sprawdzają twoją macicę i sprawdzają, czy wszystko jest w porządku. Po uzyskaniu zgody, sprawa staje się legalna. Wtedy właśnie zatrudniają prawnika i zajmują się umową oraz całą formalnością. Moi rodzice nie byli zbyt szczegółowi w umowie - jedyną rzeczą, o którą prosili, było to, że minęło 28 tygodni, aby nie podróżować dalej niż 100 mil. Ale mogą napisać coś na umowie i musisz powiedzieć, że się na to zgadzasz lub zmienić. Niektórzy powiedzą, że nie może spożywać kofeiny przez całe dziewięć miesięcy, czy coś w tym rodzaju. [Poza tym] para chciała bliźniaków, więc wiedziałem o tym z wyprzedzeniem.

Po podpisaniu kontraktu udajesz się prosto do IVF. Jest to ten sam proces zapłodnienia in vitro, przez który przechodzi kobieta, jeśli chce to zrobić samodzielnie. To było trochę trudne. Lekarz dał mi plan i powiedział: OK, przez następne sześć tygodni to właśnie zamierzasz robić. I zaplanował to wszystko z wyprzedzeniem. Byłem w okolicach Święta Dziękczynienia, a on zaplanował transfer na [koniec] stycznia. Więc przez te tygodnie musiałem trzymać się jego planu. Musiałam zacząć przyjmować prenatalne witaminy i antykoncepcję - kontrolę urodzeń, abym mógł zsynchronizować się z czasem, na przykład wtedy, gdy pojawia się okres. Więc kiedy to wszystko się dzieje, wtedy zegar zaczyna tykać. Musiałem codziennie wstrzykiwać [Lupron do] żołądka cienką igłą przez sześć tygodni. Następnie w styczniu poszedłem na transfer. To była naprawdę szybka procedura - prawie jak papa. Para poszła do lekarza in vitro, zanim jeszcze zostali dopasowani, i zamrożono ich zarodki. Więc to była duża - nie igła - ale coś w rodzaju strzykawki, która wystrzeliwuje zarodki do twojej macicy. Następnie leżałem w łóżku przez trzy dni. Chcą, żebyś był ostrożny i żeby embriony się zatrzasnęły.

A więc to była mała gra czekania: czy się trzymali? Czy zadziałało, czy nie? Dwa tygodnie po transferze idziesz na badanie krwi. Jeśli masz wystarczająco wysoki poziom HCG, to tak, jesteś w ciąży. Myślę, że coś więcej niż 100. A moje poziomy były na 4000. [Lekarz] powiedział: Tak, jesteś w ciąży! A ponieważ poziomy były tak wysokie, powiedział, że jestem w ciąży z bliźniakami. Jak tylko się dowiedzieliśmy, porozmawialiśmy z rodzicami. Mogłem przekazać im wiadomości i byli bardzo podekscytowani!

Różnice między tym doświadczeniem a poprzednimi ciążami

Po transferze i przekonaniu się, wtedy musiałem zacząć zastrzyki z progesteronem. Są one wykonywane w mięśniach w okolicy pośladków i były naprawdę, bardzo bolesne. Musiałem to robić codziennie przez jedenaście tygodni. To dlatego, że oczywiście mój organizm sam nie produkował progesteronu, a ty potrzebujesz tego, aby pozostać w ciąży. Mój mąż i ja mieliśmy naszą małą rutynę - najpierw znieczulałam się, biorąc okład z lodu i kładłam ją tam na pięć minut, potem rozgrzewałam olej i [on] wstrzykiwałam [go]. Siedziałem na kanapie z podkładką grzewczą przez około 30 minut, aż obrzęk opadł. Wiedziałem trochę o tych zastrzykach z wyprzedzeniem, ale nie miałem pojęcia, że ​​to będzie trwało [tyle tygodni], [i było] bardziej bolesne, niż myślałem.

Poza tym, około ósmego tygodnia ciąży, poranne mdłości bardzo mnie dotknęły. Nigdy nie miałem porannych mdłości z żadnym z moich pięciorga dzieci i nie spodziewałem się tego z macierzyństwem zastępczym. Ale to było naprawdę trudne, na co nie byłem przygotowany, a moja rodzina nie była przygotowana. Uczyliśmy się w domu, więc były dni, w których musiałem uczyć z kanapy, ponieważ byłem tak chory. W końcu ustało około 24. tygodnia. Gdybym wiedział z wyprzedzeniem, gdybym był na to przygotowany, myślę, że byłoby łatwiej. Ale z powodu moich poprzednich ciąż pomyślałem: Och, to będzie takie łatwe. Miałam łatwe ciąże - będzie świetnie!

Związane z: Kim Kardashian i Kanye West witają swoje czwarte dziecko w zastępstwie - oto, co wiemy

Przez większość ciąży [wahałam się przed podzieleniem się moją podróżą w zastępstwie]. Bałam się udostępniać, ponieważ nie wiedziałam, jak ludzie na to zareagują. I rzeczywiście odkryłem, że ludzie reagowali zupełnie inaczej niż się spodziewałem. Byli po prostu bardzo pomocni i to było naprawdę wyjątkowe.

Następnie, pod koniec ciąży, przez dwa miesiące leżałam w łóżku. To boli. Moje ciało dosłownie bolało. Nawet wstawanie z kanapy i chodzenie z kanapy do zlewu kuchennego, aby napić się wody, wywoływało skurcze. Więc pod koniec było naprawdę ciężko. U mnie też rozwinęła się cukrzyca ciążowa, której też nigdy nie miałam, więc wszystko, co jadłam, musiałem monitorować. Koniec nie był trudny emocjonalnie, ale fizycznie.

Rachunki medyczne i odszkodowanie

[Rodzice] pokrywają wszystko. Obejmują zapłodnienie in vitro, ubezpieczenie medyczne, rachunki medyczne i lekarstwa, wszystko. A [moi rodzice] byli super mili. Chcieli, żebym jadł ekologiczną żywność, więc co miesiąc dawali mi bon upominkowy do zdrowego sklepu spożywczego. Płacili też za masaż raz w miesiącu dla mnie, co było świetne, szczególnie w tych miesiącach porannych mdłości.

Odszkodowanie zależy od stanu. Kalifornia jest stanem, w którym płaci się najwięcej surogatów, a jego podstawa wynosi, jak sądzę, 42 000 dolarów. Niektóre surogatki, w zależności od ich doświadczenia, mogą zarobić nawet 65 000 dolarów na macierzyństwie zastępczym. Na Florydzie [podstawa jest] około 25 000 dolarów. Mój kosztował 42 000 dolarów. Ale to nie obejmuje tych innych miesięcznych [dodatków], które otrzymujesz. Po dwunastu tygodniach dostałam czek na odzież ciążową. Otrzymujesz premię za transfer IVF, a także premię za rozpoczęcie zastrzyków progesteronu. To wszystko jest zawarte w umowie. Znowu jest inaczej - niektórzy surogaci mogliby powiedzieć: Wiesz, robiłem to już wcześniej i chcę otrzymać 2019 $ premii za strzały. Ta kwota może wzrosnąć lub spaść. [Ponieważ nosiłem] bliźniaki, do końca [otrzymałem] dodatkowe 10 000 $.

Poza tym, ponieważ musiałem skończyć z cesarskim cięciem, była to dodatkowa płatność. Jeśli doświadczysz tu i tam pewnych komplikacji lub wydarzyło się coś, co wymknęło się z twoich rąk, możesz otrzymać rekompensatę. Na przykład, kiedy [szłam] na odpoczynek w łóżku, mój mąż musiał przestać pracować, aby opiekować się dziećmi. Więc rodzice zrekompensowali mu całą pensję za te dwa miesiące, kiedy leżałem w łóżku.

Po porodzie

Poporod był trudny emocjonalnie i wcale nie byłam na to przygotowana - na to, jakie to będzie dla mnie trudne. Wszyscy martwili się, że przywiążę się do dzieci, i szczerze mówiąc, tak się nie stało. Obecność rodziców i udział ich w całym procesie - po prostu wiedziałem, że dzieci nie są moje. Ponieważ miałem tak bliskie relacje z rodzicami, ułatwiło mi to myślenie.

Najbardziej uderzyła mnie utrata relacji z rodzicami. Ciągle rozmawialiśmy i przesyłaliśmy zdjęcia, a oni ciągle pytali mnie, jak się czuję lub jak przebiegały spotkania. Zbudowaliśmy związek - zbudowaliśmy przyjaźń. A potem dzieci urodziły się przedwcześnie, były na oddziale intensywnej terapii noworodków, a potem były bardzo zajęte. To było prawie tak, jakby: OK, moja część jest skończona. Po prostu czułem, że jestem tego częścią, a potem nagle dzieci są poza domem i nie jestem już częścią tego. To tylko oni, a ja wypadam z kadru. Przez dziewięć miesięcy nosiłam dla kogoś te dzieci, a potem to wszystko - to koniec. I to całkowicie mnie zaskoczyło. Wydaje mi się, że tak bardzo chroniłem się przed nie przywiązywaniem się do [bliźniaków], że oddałem się im i temu związkowi, i nigdy nie usiadłem i nie zdałem sobie sprawy, co się stanie, gdy [dzieci] się urodzą?

Ale z czasem to się poprawiło. Pozostajemy w kontakcie - wysyłają mi mnóstwo zdjęć i filmów. W pewnym sensie prawie potwierdza to, co zrobiłeś, na przykład, tak, po to to zrobiłem. Byłeś częścią czegoś. To wyjątkowo wyjątkowe, gdy informują Cię na bieżąco i chcą, abyś był tego częścią.

„Ciągle wyobrażałem sobie, jak obchodzą pierwsze urodziny bliźniaków i to mnie napędzało” Jessica zamyśliła się w późniejszym poście.(@jessicagirado)

Patrząc wstecz

Zdecydowanie zrobiłbym to ponownie. Postąpiłbym trochę inaczej - nie nosiłbym bliźniaków [śmiać się] . Na pewno nie nosiłbym bliźniaków.

Teraz, przechodząc przez to, przez co przeszedłem, otaczałem się ludźmi, którzy mogliby mnie wspierać i czuć, jakbym sama nie przechadzała się po porodzie. Jest to trudne, ponieważ przechodzisz przez wszystkie czynności poporodowe, jak zwykła matka, ale nie masz dziecka, które mogłabyś pokazać. Nigdy tak naprawdę nie powiedziałam, jak ciężki był dla mnie poród. Właśnie opowiedziałem o podróży i dzieciach, ale tak naprawdę nie powiedziałem zbyt wiele o sobie i nie byłem zbyt wrażliwy w tej dziedzinie. Więc zdecydowanie otworzę się na ten temat następnym razem.

Kiedy byłem na sali pooperacyjnej, dostałem tak wiele SMS-ów od przyjaciół i rodziny [pytających], jak się masz? Jak się czujesz emocjonalnie, kiedy nie ma dzieci? Pomyślałem, wszystko w porządku! Ale jest jeszcze jedna rzecz - będziesz na szczycie świata [zaraz po] na przykład, zrobiłem to i to było niesamowite! Trafienie w ciebie zajmie prawdopodobnie tygodnie. Uderzyło mnie to dopiero po około czterech tygodniach, a potem zdałem sobie sprawę, że to wszystko. Nie spodziewaj się, że uderzy cię to od razu.

Rady dla osób rozważających macierzyństwo zastępcze

Po prostu wiedz, że prawdopodobnie nie będzie to wyglądać jak ciąże, które miałaś z własnymi dziećmi. Prawdopodobnie będzie trudniej.

Parada codziennie

Wywiady z gwiazdami, przepisy kulinarne i porady zdrowotne dostarczane do Twojej skrzynki odbiorczej. Adres e-mail Proszę wpisać aktualny adres e-mail.Dziękujemy za zarejestrowanie się! Sprawdź swój e-mail, aby potwierdzić subskrypcję.

[I żeby pomóc przy porodzie], zrobiłabym wiele rzeczy z twoją rodziną. Coś, co odwróciłoby twoją uwagę od tych rzeczy i cieszyłoby się rodziną, którą masz tuż przed sobą. O jedyną rzeczą, która naprawdę pomogła mi w tamtym czasie, były ćwiczenia, zwłaszcza w nocy. Ponieważ w nocy uderzyło by mnie to trochę mocniej. Zacząłem więc ćwiczyć, a to podnosi twoje poziomy i endorfiny, więc bardzo mi to pomogło.

A potem zbierasz rzeczy, których nigdy nie robiłeś. Zacząłem robić zdjęcia, [i] takie małe rzeczy zrobiły dla mnie wielką różnicę. Po prostu wracam do życia. Kiedy się nad tym zastanowić, mamy do czynienia z procesem macierzyństwa zastępczego naprawdę długo. Od mojej oceny, która odbyła się w kwietniu [2017], do momentu, kiedy urodziłam we wrześniu [2018], to było półtora roku mojego życia. To pochłonęło dużą część naszego życia. I łatwo jest zapomnieć, tak, miałem życie, zanim zrobiłem tę niesamowitą rzecz. To pochłania.

Następnie przeczytaj dlaczego DZISIAJ autorka tekstu Jill Martin postanowiła zamrozić swoje jaja.