(Gary Gershoff/WireImage)
W wieku 33 lat Daphne Oz jest czteroletnią mamą (jej najmłodsza ma pięć miesięcy), prezenterką telewizyjną i autorką żywienia, i wkrótce dołączy MasterChef Junior jako sędzia w nadchodzącym sezonie 8. Ponieważ w jej świecie dzieje się tak wiele, przyznaje na stronie Parade.com, że dbanie o siebie może być wyzwaniem. Ale wiele z tego, dla Oz, sprowadza się do wdrożenia kilku hacków rodzicielskich, które doskonaliła przez ostatnie kilka lat. Parade.com spotkała się z Oz, aby usłyszeć o jej ulubionych dzieciach, które nawet nie zauważą, że posiłki są dla nich dobre, o tym, jak radzi sobie z nieuniknioną pułapką mamy, polegającą na okazjonalnej utracie własnej tożsamości, i o najlepszej radzie, jaką kiedykolwiek otrzymała od rodziców .
Powiązane: Ulubione słodycze z dzieciństwa Daphne Oz
O krytyce dzieci po raz pierwszy MasterChef Junior Sezon 8:
Sposób, w jaki naprawdę wyciągnęliśmy dzieci z ich stref komfortu, wystawiliśmy je na próbę, spędziliśmy z nimi te niesamowite chwile nauki, był zabawny i intensywny. Mogli poczuć, jak to jest być w profesjonalnej kuchni i pozwolić im przeżyć te niesamowite chwile kulinarnego rozkwitu. Pytanie, które ludzie zawsze zadają, brzmi: Jak odsyłasz dzieci do domu? To okropne, gdy widzisz, jak zdają sobie sprawę, że nie wrócą do Szef kuchni kuchnia. Ale jednocześnie to, co jest tak odkupiające i wspaniałe, to widzieć te dzieci, które w pewien sposób odchodzą szczęśliwe. A ja, jako czterolatka, przez cały czas myślę tylko: Jak mogę udzielać tym dzieciom rad i krytykować, ale naprawdę dać im coś dobrego do zabrania ze sobą w sposób, który utrzyma ich pasję przy życiu?
Powiązane: Aarón Sanchez mówi o swoim dzikim dzieciństwie w swoim nowym pamiętniku
O zdobywaniu czasu dla siebie z czwórką (!!!) małych dzieci:
Cóż, teraz chowam się w mojej sypialni (śmiech) . Czas sam na sam to czas, kiedy są w szkole – to jest mój moment, aby zrobić jak najwięcej. Skradam się za 20 minut, aby wejść na siłownię lub 20 minut, aby wyjść na spacer i po prostu odpocząć. Mam szczęście, że mieszkam nie tylko blisko rodzina , ale mam też pomoc.
W tej chwili naprawdę skupiam się na spędzaniu czasu sam na sam z każdym z dzieci, ponieważ jest to coś, co staje się coraz trudniejsze do zrobienia, ponieważ mamy więcej dzieci. Można razem gotować. To może być czytanie książki. Może to być projekt artystyczny. Może po prostu spędzać czas razem. To właśnie te momenty, o których wiem, że tworzą wspomnienia, które moje dzieci będą trzymać.
Jak sprawić, by jej dzieci jadły zdrowo:
Gdyby moje dzieci postawiły na swoim, codziennie jadły pizzę, frytki i ryż maślany. Ale mój mąż i ja staramy się dawać dobry przykład, pokazując, że próbowanie nowych rzeczy jest rzeczą dorosłą. W tym celu naszą zasadą jest, że duże dzieci próbują wszystkiego raz.
Staram się służyć większości rzeczy w rodzinnym stylu. Dzieci w większości cieszą się, że dają im możliwość poczucia, że to one rządzą. Więc ci, którzy są na tyle wielcy, aby to zrobić, pozwalam im podawać na własnym talerzu, [w tym] porcje, które chcą od każdej rzeczy. Muszą spróbować jednego kęsa wszystkiego, co położyłem na stole. A poza tym nie zmuszam ich. Rozsmakowanie się w nowej żywności może zająć dzieciom nawet 20 razy. Więc nie zniechęcam się, jeśli pierwsze 15 razy chcą jednego kęsa i tak naprawdę im się to nie podoba.
Jej przejście do zdrowych zamian:
Na paluszki kurczaka położę mielony len i mączkę migdałową, a zamiast zwykłych frytek zrobimy frytki ze słodkich ziemniaków. Często przemycam puree warzywne do ich tandetnych makaronów. Robimy dużo babeczek. Zrobię jak babeczka z dynią bananową. A do ich naleśników często wkładam mielone nasiona lnu, nasiona chia i mielony owies. Właściwie to szokująco udało mi się nakłonić ich do picia zielonych koktajli przez długi czas. Nazywaliśmy je koktajlami Grinch i koktajlami Monster. Teraz zdecydowali, że nie są dla nich. Przysięgam, że stali się ogarami. Czują nadchodzący szpinak!
O tym, aby nie stracić tożsamości jako pełnoetatowej mamy pracującej:
1000%. Na pewno robienie makijażu jest dla mnie dużą częścią tego, chcę robić małe rzeczy, które sprawiają, że czuję się bardziej rozbudzona i najpiękniejsza. I wydaje mi się, że to artyzm i uwielbiam to. Tak więc robi moją rutynę pielęgnacyjną, robię zabiegi na włosy, robię makijaż. To są te małe chwile glam, które staram się codziennie przeżywać, a które moim zdaniem są naprawdę potężne.
O Marie Kondo’ing jako mnie czas:
Jedną z rzeczy, które próbuję zrobić w 2019 roku, jest zorganizowany tak dużo, jak mogę. Myślę, że małe rzeczy składają się na złe i dobre. Więc jeśli pozwolisz, aby wszystko odeszło w miejsce, do którego nie należy, krok po kroku, dom wydaje się całkowicie rozproszony. To nie brzmi jak najseksowniejsza rzecz, którą możesz zrobić z 15 minutami dla siebie, ale zamiast iść na mój e-mail i próbować przebić się przez kilka e-maili w tym czasie, co czasami sprawia, że czujesz się bardziej zestresowany, ponieważ jest to stale zapełniająca się skrzynka odbiorcza , poświęcę 15 minut na wykonanie jednej sekcji mojego pokoju lub jednej sekcji pokoju dziecięcego. Odkryłem, że samo posiadanie tego spokoju środowiska ma ogromne znaczenie dla twojego stanu wewnętrznego.
O rytmie jako jej motywie przewodnim na 2019 rok:
Rozmawiałem trochę na moim Instagramie o tematach na ten rok. Ciocia powiedziała mi, że jej temat na ten rok jest niezrozumiały. Ma gromadkę własnych dzieci. Jej tematem było szukanie małych sposobów, czy to na lekcjach sztuki, czy pójście do kina, czy obejrzenie sztuki – robienie małych rzeczy, które jej zdaniem doprowadziły ją do ponownego odkrycia swojej tożsamości i ponownego rozpalenia pewnych pasji, które ma. Pomyślałem, że to świetny pomysł, aby mieć ten jeden nadrzędny temat roku. Więc dużo myślałem o tym, jaki byłby mój. I myślę, że to rytm.
Uznaje, że ludzie są najszczęśliwsi, gdy mają przewidywalność – kiedy mają porządek i poczucie rutyny. I okazuje się, że nawet po świętach, które są tak zabawne. Plik Wodnik we mnie lubi mieć ciągle nowe rzeczy i nowe rzeczy. Ale wychodzisz z dwóch tygodni, w których dzieci nie mają struktur, wszyscy są z rodziną przez cały czas i po prostu świetnie się bawią, a ty jesteś gotowy, aby ponownie wejść w swój rytm. Moim motywem na ten rok jest karmienie tego rytmu, odmawianie rzeczom, cofanie czasu, którego potrzebuję, uznanie, że robienie wszystkiego, co robię w stu procentach, oznacza nie robienie 100% wszystkiego. I myślę, że to naprawdę ważne rozróżnienie dla zapracowanych rodziców i ogólnie dla szczęśliwych ludzi.
Za radą jej tata, dr Oz, zawsze jej udziela:
To przychodzi całkiem naturalnie (śmiech) . Tylko dlatego, że ciągle się uczy i jest takim naturalnym nauczycielem. Chce się wszystkim dzielić. Nie wiem, co bym zrobiła bez lekarza dyżurującego cały czas, bo jestem do tego przyzwyczajona. Obaj moi dziadkowie są lekarzami, mój tata, mój wujek. Więc wszystko dostaje telefon. Och, ona wymiotuje. Chce się położyć. Cokolwiek to jest, odbiera telefon. I na szczęście zawsze chętnie bierze udział. Często widujemy moich rodziców. I nie pamiętam czasu, kiedy byłem jak: OK, przestań się ze mną dzielić. Był czas, w którym myślałem, że zostanę lekarzem, więc czuję, że tak dużo, jak mogę się nauczyć bez konieczności chodzenia do szkoły medycznej, tym lepiej.
Na najbardziej szaloną radę, jaką dał jej tata:
Dorastając, mój tata zawsze wierzył, że kiedy jesteś chory, powinieneś wyjść na zewnątrz i poćwiczyć. Mówił, że Twoje ciało samo będzie z tym walczyć. Idź tam, zaczerpnij świeżego powietrza, podnieś gorączkę, bo jeśli masz dobrą gorączkę, to znaczy, że walczysz z infekcją i wszystko będzie dobrze. Myślę, że teraz są chwile, w których wydaje mi się, że powinniśmy uzyskać tutaj jakąś interwencję. (śmiech)
Najlepsza rada rodzicielska, której się od niego nauczyła:
Powiedział, że stres nie tylko nie robi nic dobrego, ale odbiera radość z tego doświadczenia. I to jest bardzo szkodliwe dla twojego zdrowia. O ile tylko możesz, zauważ, że dzieci są odporne i wykonujesz świetną robotę. Tak bardzo się o nich troszczysz i dlatego jest to stresujące, ale możesz spać spokojnie i wiedzieć, że tak naprawdę liczy się to, jak sprawisz, by Twoje dzieci się czuły. To zawsze mi utkwiło. Wielu z nas nie dostaje cały czas, który chcielibyśmy kochać z naszymi dziećmi, ale czas, w którym jesteśmy z nimi, aby czuły się doceniane, kochane i kochane, to jest to uczucie, które będzie trwało przez całe życie. Tak więc, jak tylko mogę, staram się, aby moje dzieci i ja dobrze się bawiliśmy. Zawsze jestem z nimi na podłodze. Zawsze gramy. To uczucie mojej mamy kocha nas. Moja mama bawi się z nami. To właśnie chcę, żeby moje dzieci czuły.
O radzeniu sobie z nieuniknionym stresem, gdy podnosi swoją brzydką głowę:
To trudne. Chciałbym mieć idealną odpowiedź. Teraz dla mnie to siłownia. Moje dziecko właśnie skończyło pięć miesięcy. Zawsze walczę o to, żeby naprawdę odejść. Ale kiedy pójdę, czuję tę serotoninę bieganie Czuję, jak te szczęśliwe hormony działają. Czuję się uspokojony i jakbym zrobił coś naprawdę dobrego dla siebie. To łagodzi dużo stresu. Kiedy mamy na to czas, John i ja idziemy na randkę. To dla mnie bardzo ważne, abym czuła się, jakbym była dziewczyną mojego męża i jego żoną, spędzała czas w samotności i była razem dorosła. To naprawdę ważne i uważam, że to bardzo łagodzi stres. I dzwonienie do dziewczyny przez telefon albo do mamy, która jest prawdopodobnie osobą, do której dzwonię najczęściej. To jedne z moich największych środków przeciwstresowych.
Kolejną rzeczą, którą staram się robić więcej, jest pisanie w dzienniku. Czuję, że jest to coś, o czym ludzie cały czas rozmawiają i brzmi to bardzo dziwacznie. Jest coś tak rzeczywistego w fizycznym pisaniu ręką, a nie na komputerze. Fizyczne pisanie ręką na kartce papieru, po prostu krótko pozwalając, by twoje myśli wylewały się z ciebie przez pięć minut na początku poranka. A potem zakończ to pytaniem Jaki jest twój cel na dzisiaj? Co byłoby dzisiaj dla Ciebie sukcesem lub wygraną? Skupienie się na pomyśle Co jest dla mnie wygraną? każdy dzień uwalnia od stresu związanego z niekończącą się listą rzeczy do zrobienia siedzącą przede mną.
Sprawdź więcej porad dotyczących stresu w wyzwaniu Parade’s Year of You.