(Nate Taylor)
Andrea Barber gwiazdy jak szampan Kimmy Gibbler na Netflix seria Pełniejszy dom . I chociaż gwiazda zawsze ma szczęście na ekranie, nie zawsze tak było za kulisami. Fryzjer zmaga się z lękiem, stanem, który w różnych momentach jej życia wychował swoją brzydką głowę head życie , a czasem w wyniszczających formach. Uważała, że stan ten jest szczególnie trudny w okresie poporodowym i wczesnym macierzyństwem. Na szczęście Barber zwrócił się o pomoc do specjalistów od zdrowia psychicznego i znalazł kilka dbanie o siebie praktyki, których używa do zarządzania swoim lękiem. Obejmują one wszystko, od długiej podróży po gorącą kąpiel lub podjęcie decyzji o uporządkowaniu harmonogramu na weekend.
Po przejściu przez drugą stronę, Barber jest teraz zwolennikiem mówienia o swoich zmaganiach ze zdrowiem psychicznym, szukania systemu wsparcia i pomagania cierpiącym, aby wiedziały, że nie są sami w swoich bitwach. Szczegółowo omawia swoją sytuację z niepokojem w swoim nowym pamiętniku, Full Circle: From Hollywood to Real Life and Back Again, książka, która, jak ma nadzieję, zainspiruje innych i zachęci każdego, kto boryka się z lękiem, do uzyskania pomocy.
Parade.com spotkało się z Barberem, aby porozmawiać o swojej decyzji napisania opowiadania, o tym, jak wciąż szczypie się nad możliwością ponownego nawiązania kontaktu ze swoją bohaterką telewizyjną z dzieciństwa i która z niej Pełniejszy dom współ-gwiazd, z którymi planuje uzyskać pasujące tatuaże. Ujawniła również, z którym serialem telewizyjnym dorastała, że całkowicie by się objadała, gdyby została zrestartowana.
Powiązane: Oglądaj Candace Cameron Bure i Scott Weinger odtwarzają słodką scenę pełnego domu
Co zainspirowało cię do napisania tej książki?
Chciałam napisać książkę, odkąd byłam małą dziewczynką. Tworzyłam własne książki w domu mojej mamy z papieru budowlanego i to zawsze była dla mnie pozycja na liście rzeczy do zrobienia. Poszedłem do college'u i zrobiłem specjalizację z literatury angielskiej, a następnie zdobyłem tytuł magistra. Więc zawsze byłem pisarzem i miłośnikiem czytania i pisania. I pomyślałam: Cóż, napiszę swoje wspomnienia, kiedy będę 80-letnią kobietą, która może zastanowić się nad całym moim życiem i opowiedzieć swoje historie. Ale wtedy zwrócił się do mnie mój wydawca i powiedział: Cóż, masz teraz publiczność.Więc powinieneś teraz napisać swoją historię. Mimo że nie dokończyłem życia swoją historią, żyłem co najmniej 43 lata i mam wiele doświadczeń życiowych.
I myślę, że mam wiele wspaniałych rzeczy do powiedzenia, które trafią do domu z ludźmi, którzy kiedykolwiek cierpieli z powodu lęku lub depresja lub nowe mamy, które doświadczały lęku poporodowego lub depresji. Dużo o tym mówię, bardzo szczegółowo. Mam więc nadzieję, że nawiążę kontakt z moimi słuchaczami w niektórych z tych głębszych kwestii. Mam największą nadzieję, że moja książka sprawi, że ludzie poczują się trochę mniej samotni i chętniej o niej rozmawiają. Chciałbym, żeby więcej takich książek istniało 10 lat temu, kiedy byłem w głębi moich problemów. Naprawdę żałuję, że nie było więcej celebrytów, a nawet wybitnych ludzi, którzy otworzyli się i rozmawiali o tym. Więc zmierzamy we właściwym kierunku. Jesteśmy zdecydowanie dalej niż 10 lat temu.
ŻarówkaPrzeprowadź nas przez swoją walkę z niepokojem i tym, czego nauczyłeś się po drodze, co ci pomogło.
Cóż, zawsze byłem osobą niespokojną, odkąd byłem dzieckiem. Po prostu nie wiedziałem, że to choroba psychiczna, która ma diagnozę, a nie lekarstwo, ale mechanizmy radzenia sobie. I dopiero w wieku 20 i 30 lat, kiedy urodziłam dzieci, stało się to naprawdę wyniszczające. Przeszło od nerwowych nawyków, takich jak wymiotowanie przed występami i obgryzanie paznokci, do niemożności wstawania z łóżka przez dwa tygodnie i utraty bardzo znacznej i niezdrowej wagi w naprawdę krótkim czasie. Właśnie tego doświadczyłem przy narodzinach mojego drugiego dziecka, Felicity. Nie potrafiłam opiekować się dziećmi i nie potrafiłam zadbać o siebie. I wtedy naprawdę zacząłem szukać pomocy w tym, co było wyniszczającą chorobą. Znalazłam wspaniałego terapeutę, zażywałam leki, zaczęłam regularnie ćwiczyć i zmieniłam dietę. I dzięki tym wszystkim zmianom, tak jakbym znów się odnalazł i byłem w stanie wyzdrowieć i znów stać się zdrowym. A niepokój wciąż jest częścią mnie. Nigdy nie będzie częścią mnie. Ale nauczyłem się zdrowszych sposobów radzenia sobie, abym nigdy więcej nie wpadł w tę głęboką, ciemną dziurę. Mogę trzymać głowę nad wodą i po prostu radzić sobie z nią na co dzień, ale zachować zdrowe nawyki, dzięki czemu mogę być szczęśliwym i produktywnym członkiem społeczeństwa.
Powiązane: 25 cytatów o niepokoju od celebrytów, które są zbyt prawdziwe
Jakie są niektóre z rzeczy, do których teraz domyślniesz, aby powstrzymać niepokój?
Cóż, moim największym mechanizmem radzenia sobie jest bieganie . Znalazłem bieganie bardzo późno w życiu. Miałem 34 lub 35 lat, kiedy po raz pierwszy w życiu zacząłem biegać. Ale zdałem sobie sprawę, jak ważne są te ćwiczenia fizyczne i endorfiny, ale także rodzaj medytacyjnej jakości biegania, jeśli chodzi o oczyszczenie umysłu i po prostu możliwość skupienia się na oddechu i oddychaniu i rytmie moich stóp na chodniku . I stało się to dla mnie prawie jak doświadczenie duchowe, a także doświadczenie fizyczne. Tak więc bieganie było dla mnie moim największym mechanizmem radzenia sobie z lękiem.
Po prostu wiem i akceptuję rzeczy o sobie. Na przykład są dni, w których po prostu muszę odrzucić wszystkie zaproszenia towarzyskie, które przyszły mi na weekend. Właśnie pomyślałem, wiesz co? Jestem introwertykiem i jestem niespokojnym introwertykiem i po prostu nie muszę się przesadzać i muszę być w domu, aby być sam i nabrać sił. Czas spędzony w samotności jest dla mnie teraz bardzo cenny. Zdałem sobie z tego sprawę i rozpoznaję, kiedy zaczynam czuć się nadmiernie niespokojny i nadmiernie napięty. I wiem, że po prostu potrzebuję trochę czasu, żeby się na mnie skupić i trochę zresetować mózg.
W ostatnich latach pojawił się nacisk na pozbycie się piętna związanego z wyzwaniami zdrowia psychicznego. Kiedy byłeś u szczytu zmagań, czy było ci trudniej sobie z tym poradzić, skoro ludzie nie mówili o tym tyle?
Myślę, że dlatego, kiedy byłam młodsza, tak długo nie identyfikowałam tego jako lęku, bo po prostu o tym nie mówiono. Ludzie nie mówili o tym tak otwarcie, jak teraz. Więc po prostu przeszedłem przez myślenie: Cóż, to musi być normalne. Lub jest to coś, co sprawia, że czuję się naprawdę nieswojo i rani mnie fizycznie i psychicznie. Ale myślę, że tak po prostu jest. I nie wiedziałem, że ma nazwę ani że istnieją techniki radzenia sobie. Jestem więc zachwycony, że ludzie częściej o tym mówią. I to znacznie więcej niż hashtag czy post na Instagramie. Ludzie faktycznie dzielą się swoimi osobistymi historiami. I myślę, że to jest najskuteczniejsze, kiedy możesz podzielić się swoją osobistą podróżą.
Nie tylko pomaga to innym ludziom, ale z kolei pomoże tobie. Kiedy zacząłem dzielić się swoją historią, naprawdę przyjąłem ją jako część mnie. I to nie jest straszna część mnie. To nie jest zła część mnie. Już tego nie nienawidzę. Po prostu to akceptuję. To tylko część mnie. Taka jestem i jeśli mnie kochasz, akceptujesz mnie całą i niepokój jako część mnie. Więc tak, dzielenie się moją historią było dla mnie bardzo ważne. I słyszę, że pomaga też innym ludziom i to mnie ekscytuje. Mam nadzieję, że moja książka nadal będzie otwierać takie rozmowy, ponieważ za każdym razem, gdy ktoś opowiada mi swoją historię, to z kolei mi pomaga.
Co pomogło Ci przetrwać niepokój poporodowy i co powiedziałabyś świeżo upieczonym mamom, które się z nim borykają?
Macierzyństwo wstrząsnęło moim światem. To taki zmieniacz gry. Ogrom bycia nagle odpowiedzialnym, w 100% odpowiedzialnym za drugiego człowieka, jest bardzo przytłaczający. I połącz to z brakiem snu i niepewnością, czy robię to dobrze? I to wszystko jest bardzo przytłaczające. I wiem, że dużo mówiono o depresji poporodowej. I ja też tego doświadczyłem. Ale moja konkretna odmiana choroby była bardziej po stronie lęku. Lęk i depresja są jak kuzyni pierwszego stopnia. Bardzo często masz je oba. To było dla mnie przytłaczające, a największą rzeczą, która mi pomogła, było bycie szczerym i proszenie o pomoc.
Miałam szczęście, że miałam świetny system wsparcia, zwłaszcza z rodzicami, którzy rozumieli i byli przy mnie. Dosłownie przenieśli mnie, moje dzieci i mojego męża do ich domu, aby mogli zająć się mną i moimi dziećmi, kiedy ja nie mogłam. I to oni zmuszali mnie do codziennego jedzenia, chociaż nie chciałem, zmuszali mnie do chodzenia na spacer, chociaż myślałem, że to głupi pomysł, bo byłem tak przytłoczony moim niepokojem i mój gniew i mój smutek. I to oni zadzwonili w moim imieniu do mojego lekarza i powiedzieli, że Andrea przechodzi naprawdę, naprawdę wyniszczający okres i chciałaby z tobą porozmawiać o ewentualnym zażyciu jakichś leków. Po prostu mieć kogoś w swoim kącie, kto wykona telefon, gdy nie możesz lub który wyciągnie cię z łóżka, gdy nie możesz, nawet jeśli chodzi o 10 minut spaceru po bloku – to naprawdę jest to, co się stało mnie z mojego kryzysu.
I wiem, że nie każdy ma to szczęście rodzina tuż obok. Więc nie muszą to być rodzice, krewni ani nawet małżonek. Może to być przyjaciółka, może to być inne mamy, może to być sąsiadka. Musisz tylko zajrzeć i znaleźć swoje plemię, znaleźć swoich ludzi. I nie bój się prosić o pomoc, ponieważ kiedy po raz pierwszy przyznałem, że przechodzę przez ten problem, tak wiele osób powiedziało: Tak! Ja też przez to przeszedłem. Albo wiesz co, ja też biorę antydepresanty. I nie miałem pojęcia. Byłem przytłoczony liczbą osób, które doświadczyły tego samego, co ja. Więc zachęcam młode mamy, nawet jeśli boisz się lub czujesz wstyd, że wyciągasz rękę, nie czuj się wstyd w ogóle, ponieważ masz gwarancję, że znajdziesz inne osoby, które przeszły dokładnie to samo.
Jakie są inne praktyki samoopieki, które wdrożyłeś, odkąd naprawdę uświadomiłeś sobie, że musisz naprawdę dostroić się do swojego ciała?
Kiedy wracam z pracy do domu, wybieram się na przyjemną gorącą kąpiel. Komunikuję się z rodziną, wiem, że jestem mamą i wiem, że chcesz mi opowiedzieć o wszystkich swoich problemach i o wszystkim, co musisz dla ciebie zrobić, kiedy wchodzę do drzwi. Ale są dni, w których myślę: OK, dzieciaki, po prostu potrzebuję przerwy na 10 minut i idę się wykąpać. Więc to naprawdę mi pomaga.
Naprawdę przysięgam przez medytację i długo myślałem, co by to dało? Jak mam milczeć przez 10 minut? Bo to najgorsza rzecz, jaką możesz zrobić, kiedy jesteś niespokojny, to być sam na sam ze swoimi myślami – po prostu zaczęły wymykać się spod kontroli. Ale to jest jak mięsień. Im więcej ćwiczysz w sztuce medytacji, tym lepiej sobie z tym radzisz. I tak korzystałem z kilku aplikacji. W tej chwili używam an aplikacja o nazwie Calm . I to był przełom w grze. Pomaga mi lepiej spać. Pomaga mi uzyskać perspektywę. Nie pomyślałbyś, że 10 minut ciszy dziennie może zmienić całe twoje życie, ale o dziwo naprawdę może.
Uwielbiam też przebywać na świeżym powietrzu i być blisko wody – jestem znakiem raka, więc to jest znak wodny. Tak więc przebywanie w pobliżu fontann lub oceanu bardzo mnie odmładza. I przytulanie się do mojego pudla, Holly. Przynosi mi tyle radości i szczęście i pokój. Śpię z nią każdej nocy. Jest moim kumplem.
W swojej książce powiedziałeś, że czas twojego powrotu do Hollywood był trochę szalony. Właśnie zakończyłeś sfinalizowanie swojego rozwodu, a potem dostałeś telefon z pytaniem, czy chcesz to zrobić Pełniejszy dom ...
Kiedy otrzymałem telefon od Jeffa Franklina z pytaniem, czy chcę wrócić i grać w Kimmy Gibbler jako dorosły, było to największe błogosławieństwo w moim życiu. Byłem tak pochłonięty rozwodem przez wiele lat, że kiedy w końcu podpisałem papiery rozwodowe, pomyślałem: Co mam teraz zrobić? Jestem żoną od 10 lat. Jestem mamą od prawie 10 lat. Była to dla mnie okazja, by nie tylko wrócić do pracy, co też było bardzo ważne, ale także znaleźć sens i na nowo odkryć coś, w czym byłam naprawdę dobra, czyli komedia fizyczna i rozśmieszanie ludzi. I to nie tylko ponowne wykonywanie tej pracy, ale także możliwość wykonywania tej pracy z ludźmi, których kocham i czuję się tak komfortowo. Otrzymałem ten telefon od Jeffa tego samego dnia, w którym podpisałem papiery rozwodowe. Tak miało być. Ktoś tam w Niebie się o mnie troszczy. I nigdy nie było bardziej oczywiste niż tego dnia, kiedy odebrałem ten telefon. I minęło pięć lat od tego wspaniałego błogosławieństwa ponownego łączenia się z ludźmi, którzy byli tak ważną częścią mojego dzieciństwa. A teraz znów są tak ważną częścią mojej dorosłości. To było niesamowite.
Gdy Pełen dom zapakowane, czy położyłeś Kimmy Gibbler na spoczynek? Czy kiedykolwiek myślałeś, że kiedyś ją odwiedzisz?
Kiedy miałam 18 lat i Pełen dom zawinięty, uśpiłem Kimmy Gibbler. Nigdy więcej o niej nie myślałem. Poszedłem prosto na studia i zacząłem odkrywać nowe pasje. I nie, nigdy nie planowałem wrócić do aktorstwa. Miałem pracować jako koordynator studiów za granicą, wysyłając amerykańskich studentów za granicę na semestr lub rok na studiach. To była moja nowa trajektoria życia. Więc nigdy nie planowałem powrotu do Hollywood i nigdy nie sądziłem, że będzie to możliwe. To nie była rzecz. Ponowne uruchamianie nie było rzeczą pięć lat temu. Pełniejszy dom był naprawdę pierwszy. A teraz wszyscy to robią.
To naprawdę się przyjęło. I jest coś do powiedzenia na temat nostalgii. Nostalgia to naprawdę potężne uczucie. Myślę, że nasi widzowie uwielbiają ponownie spotykać się z postaciami, które już znają, kochają iz którymi dorastali. My jako aktorzy kochamy to z tych samych powodów, dla których uwielbiają to nasi widzowie. Bardzo łatwo było wrócić na miejsce mojej postaci. To było prawie bez wysiłku. I nie mówię tego w sposób chwalebny, po prostu mówię, że to prawie jak pamięć mięśniowa. To była po prostu najwspanialsza rzecz.
Czy jest program, z którym dorastałeś, a który chciałbyś zobaczyć zrestartowany, który jeszcze się nie wydarzył?
To się nigdy nie zdarzy, ale jeśli Przyjaciele Gdybym kiedykolwiek zrestartował, człowieku, umieściłbym ten numer jeden na mojej liście przepustek sezonowych. To byłoby po prostu ponowne uruchomienie wszystkich ponownych uruchomień, jeśli Przyjaciele wrócił.
Kiedy ostatnio rozmawiałem z Candace [Cameron Bure], powiedziała mi najsłodszą rzecz – jak… Pełniejszy dom obsada trafia razem do Starbucks i wszyscy dostajecie kawę z imionami swoich postaci zamiast prawdziwych imion…
O tak. Tuż obok naszej sceny znajduje się Starbucks. Więc możemy iść na kawę rano i między próbami i innymi rzeczami. I kiedy to się zdarzyło po raz pierwszy, nawet się tego nie spodziewałem. Właściwie byłem z Juan Pablo Di Pace który gra Fernando, mojego narzeczonego z telewizji. Zamówiliśmy kawę i wyszła z napisem Kimmy i Fernando na kubkach. I pomyśleliśmy, że to takie urocze, że teraz za każdym razem, gdy idziemy do Starbucks z dowolnym członkiem obsady, po prostu prosimy o kawę z imionami naszych postaci. Jesteśmy tak łaskotani. To takie głupie i zabawne, a wszyscy to uwielbiamy. Jesteśmy rodziną na zawsze. Te więzy są nie do zerwania.
Czy są jeszcze jakieś inne? rzeczy, które robicie razem? Wybierasz się na nocowanie z dziećmi, urocze kolacje lub świąteczne spotkania?
Wszystko to robimy w zależności od pory roku. Candace była gospodarzem wymiany ozdób choinkowych w zeszłym roku. Kiedy nadchodzą pory roku, zwykle spotykamy się i urządzamy imprezę widokową. Jodie Sweetin Córki są w podobnym wieku co moja córka Felicity. Grają więc razem, gdy są na planie, co jest dla nas bardzo miłe do oglądania. I będziemy musieli zacząć planować o wiele więcej rzeczy teraz, gdy serial dobiega końca. Candace, Jodie i ja mamy zaplanowane małe wakacje na jakiś czas w grudniu. Po zakończeniu programu i kiedy sprawy trochę się uspokoiły, mamy plan odejść, tylko nasza trójka i trochę się odprężyć i porozmawiać o wszystkim i prawdopodobnie dużo płakać i wypić trochę wina i po prostu kochać każdego inny. I naprawdę nie mogę się tego doczekać.
Taki słodki. Więc jesteście jak prawdziwe wilki?
Och, całkowicie, całkowicie. Nadal czekamy na te tatuaże. Nadal planujemy zdobyć tatuaże She Wolf. Po prostu nie zdecydowaliśmy się jeszcze na projekt. Ale to na pewno nadchodzi.
Dowiedz się, co u fryzjera Pełniejszy dom co-star Jodie Sweetin powiedziała o swoich własnych zmaganiach ze zdrowiem psychicznym.